04/06/2026
690 680 960

Grabowiec: dzielnicowy pomógł mieszkańcowi gminy po urazie nogi. Szybka reakcja zapobiegła wychłodzeniu

Wychłodzony dom, zamarznięta woda w naczyniach i brak możliwości rozpalenia w piecu – w takich warunkach przebywał samotny 47-letni mieszkaniec gminy Grabowiec. Pomoc dzielnicowego zapobiegła poważnym konsekwencjom dla jego zdrowia.

W okresie zimowym policjanci prowadzą działania profilaktyczne ukierunkowane na ochronę osób szczególnie narażonych na wychłodzenie organizmu. Dzielnicowi regularnie kontrolują sytuację mieszkańców swojego rejonu służbowego, którzy z różnych przyczyn mogą mieć trudności z zapewnieniem sobie odpowiednich warunków do przetrwania niskich temperatur. Współpraca z pracownikami pomocy społecznej pozwala wcześniej ustalić adresy osób wymagających wsparcia, a następnie systematycznie weryfikować ich sytuację bytową.

Podczas jednej z takich wizyt dzielnicowy gminy Grabowiec odwiedził 47-letniego mężczyznę mieszkającego samotnie. Już w chwili wejścia do budynku było jasne, że sytuacja jest poważna. W pomieszczeniach panowała bardzo niska temperatura, a woda pozostawiona w garnkach była zamarznięta. Warunki te stwarzały realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańca.

W rozmowie z funkcjonariuszem mężczyzna wyjaśnił, że dzień wcześniej przewrócił się i doznał urazu nogi. Kontuzja uniemożliwiła mu samodzielne przyniesienie drewna z podwórza i rozpalenie w piecu. Dodatkowo jego telefon był uszkodzony, przez co nie mógł wezwać pomocy ani skontaktować się z kimkolwiek z zewnątrz. W praktyce został odcięty od wsparcia i pozostawiony w nieogrzewanym domu, gdzie temperatura stopniowo spadała.

Dzielnicowy natychmiast udzielił mu pomocy. W pierwszej kolejności upewnił się, że stan 47-latka nie wymaga pilnej interwencji medycznej. Następnie przyniósł z podwórza drewno opałowe i zadbał o to, aby możliwe było ponowne ogrzanie pomieszczeń. Dzięki temu temperatura w domu zaczęła stopniowo wzrastać, a zagrożenie wychłodzeniem zostało znacząco ograniczone.

Funkcjonariusz nie poprzestał na doraźnej pomocy. O sytuacji powiadomił sąsiadów mężczyzny, którzy zadeklarowali regularne wsparcie oraz bieżące monitorowanie jego stanu zdrowia i warunków mieszkaniowych. Taka pomoc środowiskowa ma szczególne znaczenie w przypadku osób samotnych, które w sytuacjach nagłych nie są w stanie samodzielnie zorganizować sobie niezbędnego wsparcia.

O sprawie został również poinformowany właściwy ośrodek pomocy społecznej. Pracownicy tej instytucji mają objąć 47-latka dalszą pomocą i nadzorem, aby jego sytuacja bytowa była na bieżąco kontrolowana. Zapowiedziano, że dzielnicowy wspólnie z przedstawicielami pomocy społecznej będzie regularnie odwiedzał to miejsce oraz inne adresy, pod którymi mieszkają osoby mogące potrzebować wsparcia w okresie niskich temperatur.

Działania tego typu są prowadzone cyklicznie w sezonie jesienno-zimowym. Ich celem jest wczesne rozpoznawanie sytuacji, w których może dojść do wychłodzenia organizmu, a w konsekwencji do poważnych problemów zdrowotnych. Szczególnie zagrożone są osoby starsze, schorowane, z ograniczoną sprawnością ruchową, a także mieszkające samotnie w budynkach o niskim standardzie ogrzewania.

Służby apelują do mieszkańców o czujność i reagowanie na sytuacje, w których ktoś może potrzebować pomocy. Każda informacja przekazana odpowiednim instytucjom może mieć kluczowe znaczenie. Zainteresowanie losem samotnej osoby może zapobiec tragedii. Dzięki zaangażowaniu dzielnicowego i wsparciu sąsiadów udało się zapobiec sytuacji, która mogła zakończyć się poważnym uszczerbkiem na zdrowiu samotnego mieszkańca.

fot. Policja Zamość

7 komentarzy

  1. nieudolna próba poprawy wizerunku milicji. Ale pamiętamy,co nie dawno temu robili

  2. Ocena: 3

    Od tego Oni są. Od tego są Oni!

  3. I kolejny uczynny skaził atmosferę spalając drewno o zbyt dużej wilgotności😁😉

  4. W tę mroźną niedzielę jakiś dzień ocieplania wizerunku policjanta? Kilka artykułów o tym samym? Chwalebne zachowanie, ale to raczej misja polcijantów i ich obowiązek, by pomagać, a nie tylko łupić kierowców i bogu ducha winnych nastolatków z jointem. Ile można wyprodukować artykułów, jak to policjant uratował, pomógł, etc. Gdyby to zrobiła księgowa, albo handlowiec, ewentualnie nauczyciel, to byłoby (bo jest) cicho. Ale gest policjanta jest wart więcej?

  5. Redaktor naczelny
    Ocena: -4

    To jego obowiązek wystarczy przeczytać przysięgę milicyjna żyją dzięki moim podatkom

    • Ocena: -6

      Obudź się, w Polsce już nie ma milicji, ale widzę jeszcze żyjesz tamtymi czasami.

      • Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
        Ocena: 0

        Jak zwał, tak zwał – nie zbijaj go za to, że ośmielił się pomyśleć inaczej niż ty.

Dodaj komentarz