06/06/2026
690 680 960

Góry: Dziecko przebiegało przez jezdnię, wpadło pod samochód AKTUALIZACJA

Utrudnienia w ruchu napotkają kierowcy na drodze pomiędzy Markuszowem a Nałęczowem. Na miejscu wypadku pracują policjanci.

58 komentarzy

  1. Każdy ma prawo popełniać błędy. Niestety ten chłopiec popełnił najgorszy z możliwych… Dziecko, które wychowuje się przy tak ruchliwej drodze wie jak przechodzić przez jezdnię! A co się stało ? Tym powinna się zając policja, a nie czytelnicy których nie było na miejscu zdarzenia. Choćby każdy rodzic uważał się za najlepszego na świecie choć raz będzie żałował że: nie przypilnował dziecka, nie odprowadził na przystanek, nie przestrzegł, że ogniem czy gorącą zupą może się oparzyć, że nie zwrócił uwagi że biegnie za szybko…
    Chodzisz do kościoła – pomódl się o siły dla rodziny w tak ciężkim momencie ich życia i za to dzieciątko!
    Nie wierzysz… po prostu współczuj rodzinie…

    Wyrazy współczucia i kondolencje dla rodziny, sąsiadów, tego kierowcy…

  2. Ocena: 0

    Ludzie ogarnijcie się! Na Dobra sprawe nikt nie wie co dokładnie się stało a już wieszacie kierowcę że to tylko jego wina. Mi wiadomo że na ulicy stał tir a on przebiegał na drugą stronę ulicy a w tym momencie wymijal go samochód i nie widzieli się wzajemnie, samochód nie mial dużej prędkości, ale jakby dziecko przeszło za tirem nic by się nie stało, bardzo mi przykro, ale mając małe dziecko trzeba je bardziej pilnować żeby nie było takich sytuacji. Bo później jest płacz i szukanie wszędzie winnych.

  3. Stało się co miało się nie stać. Rodzice tracą dziecko a człowiek z samochodu wolność i to już nie chodzi o to jaki będzie wyrok ale sumienie do końca życia, że odebrało się życie. I te wszystkie pytania – dlaczego? Dlaczego to spotyka nas? Dlaczego na głównej trasie Warszawa – Nałęczów gdzie jest zjazd z drogi ekspresowej, gdzie jest bardzo duży ruch, gdzie zabudowanie jest gęste, gdzie mieszka bardzo dużo dzieci nie ma chodnika? Dlaczego w takim miejscu nie ma ochrony dla ludzi? To nie wina tego dziecka, które przechodziło czy przebiegało przez jezdnię, to nie wina tego mężczyzny, który kierował tym samochodem tylko wina rządu, wina przepisów. Ktoś kto zatwierdził remont drogi bez chodnika ponosi całkowita winę za tragedię jaka spotkała rodziców chłopca jak i rodzinę mężczyzny…

  4. Ocena: 0

    Komentujący obwiniają wszystkich: dziecko, rodziców, kierowcę. Może poszukacie winnych faktu, że po remoncie wzdłuż prawie całej drogi wojewódzkiej 826 powstały chodniki. Prawie, bo w gminie Markuszów nie były potrzebne. Dodatkowo choćby w Przybysławicach mimo chodników są ograniczenia do 50 km/h. W Górach po staraniach mieszkańców postawiono ograniczenia do 60 km/h (znaku teren zabudowany mino dość gęstej zabudowy wg urzędników nie można postawić). Tylko ktoś zapomniał, skrzyżowanie odwołuje ograniczenie i jeżeli kierowca jechał w kierunku Nałęczowa to zgodnie z przepisami mógł mieć w tym miejscu 90 km/h. Na szczęście jechał wolniej.

    Według mnie najwięcej winy ponoszą urzędnicy, którzy nie zadbali o bezpieczeństwo mieszkańców.

  5. Ocena: 0

    Chłopak nie przeżył. Wyrazy współczucia dla rodziców. Nikt nie pomoże wam w cierpieniu. A do komentujących mam prośbę, zanim kogoś ocenicie, skrytykujecie to się trochę zastanówcie. Czy ktoś z was wie jaka jest ta droga. Nie ma chodnika, ani pobocza. Może ta tragedia zmusi kogoś do myślenia. Każdy z nas mających dzieci uczy je od malutkiego jak się przechodzi przez jezdnię. Każdy zna zasady ruchu drogowego i co dorośli wchodzą na jezdnię bez zastanowienia i nie rozglądając się. Dzieciak to dzieciak. A my kierujący mamy obowiązek myśleć szybko i za trzech. Kierowcy też nie zazdroszczę będzie miał to dziecko do końca życia na sumieniu.

  6. Niestety chłopiec zmarł w nocy

  7. Ludzie trochę współczucia chociaż odrobinę. .. Mały zmarł w nocy .. Po co mieszać w to kościół czy inne tego typu sprawy to w niczym nie pomoże … Pochować rodziców to jest szok i rozpacz a własne dziecko ??? Postawcie się na miejscu tych rozżalonych rodziców którzy zegnaja się ze swoim dzieckiem ,łzy same leca ale jak widać nie każdy potrafi zachować się w takiej sytuacji … Kondolencje dla rodziców …