Gorąco podczas interwencji strażników miejskich. Jeden mandat i wniosek do sądu o ukaranie
08:03 04-06-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę 25 maja na ul. Targowej w Lublinie. Strażnicy miejscy interweniowali tam w związku z osobami handlującymi owocami poza targowiskiem. Nie była to pierwsza interwencja w tym miejscu. Strażnicy dość często patrolują ten teren, a także reagują na zgłoszenia.
– Radiowozy pozostawione na ulicy utrudniające ruch, jeden postawiony byle jak pod kątem zajmujący większość pasa ruchu. To jeszcze można jakoś wytłumaczyć, ale pozostawienie na około pół godziny otwartego radiowozu bez nadzoru, z włączonym silnikiem i kluczykami wewnątrz to złamanie prawa. Skoro ja mogłem podejść i otworzyć w nim drzwi od strony pasażera, zdążyć postawić torby z zakupami i sięgnąć kierownicy, aby zatrąbić, to znaczy, że każdy mógł to zrobić i odjeżdżając zrobić ludziom krzywdę. To jest stworzenie zagrożenia w ruchu lądowym – relacjonuje interwencję strażników Czytelnik.
Na przesłanym do nas przez Czytelnika nagraniu widać, jak w zaparkowanym na ulicy pojeździe Straży Miejskiej nikogo nie ma. Co więcej w aucie pracował silnik, a strażnicy prowadzili interwencję w pewnej odległości od pojazdu. Czytelnik otworzył drzwi, zatrąbił i zwrócił uwagę, że auto stoi przez nikogo nie pilnowane. Co więcej, miał zastrzeżenia do interwencji przeprowadzanej przez strażników. Zwracał również uwagę na sposób zaparkowania pojazdów przez strażników. Miał on utrudniać przejazd. O komentarz do całego zdarzenia poprosiliśmy rzecznika Straży Miejskiej w Lublinie.
– W tym dniu na miejscu strażnicy podejmowali interwencje związane z handlem w miejscu niewyznaczonym. Cykliczne zgłoszenia w tej sprawie otrzymujemy od osób prowadzących sprzedaż zgodnie z przepisami na targowisku, natomiast nasze czynności prowadzone są wobec osób, które prowadzą sprzedaż poza miejscem do tego wyznaczonym. Z naszych informacji wynika, że w większości przypadków nie są to osoby, które uprawiają plantacje truskawek, a są to osoby, które na zasadach pośrednictwa wprowadzają je do sprzedaży. Art. 603 Sprzedaż poza miejscem wyznaczonym przez gminę. § 1. Kto prowadzi sprzedaż na terenie należącym do gminy lub będącym w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym przez właściwe organy gminy, podlega karze grzywny – wyjaśniał nam Robert Gogola rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Lublin.
Odniósł się on również do zarzutu związanego z pozostawionym pojazdem z kluczkami w stacyjce.
– Na miejscu interwencje podejmowane przez strażników były prowadzone w sposób dynamiczny i zgodnie z przepisami. Pojazdy strażników pozostawione były w sposób nieutrudniający ruch na drodze jednokierunkowej. Podczas interwencji strażnicy byli w pobliżu aut. Niemniej jednak prowadzimy czynności wyjaśniające w tej sprawie, aby ocenić czy sposób pozostawienia aut podczas prowadzonej interwencji był zgodny z przepisami – wyjaśnia Robert Gogola.
Dodaje również, że podczas prowadzonej przez strażników interwencji na jedną z osób nałożony został mandat karny za używanie słów wulgarnych, natomiast wobec drugiej z osób skierowany zostanie wniosek o ukaranie do sądu w związku z zakłócaniem spokoju w miejscu publicznym oraz utrudnianiem wykonywania czynności przez strażników.
Będą sprawdzać czy można pozostawić otwarty pojazd służbowy bez bezpośredniego nadzoru z włączonym silnikiem?
Kpina!!! Jak cos takiego zobaczę, wyjmę kluczyk i zaniosę na najbliższy komisariat!!!
Na Boga, nie rób tego !!! Tam zostaniesz potraktowany jak złodziej. Jeepnij je rzutem w dal.
Jak nie mają zapasowego, będą musieli sami się przyznać co złego zrobili, że zap…lają z buta.
Jaki jest mandat za stojący pod blokiem samochód, z włączonym silnikiem?
W każdym cywilizowanym kraju mandat jest w małej lub średniej wysokości. Bo to nie jest wykroczenie stwarzające niebezpieczeństwo.
A w Polsce mandat za to wynosi dokładnie 0,00 PLN. Jak mnóstwo innych wykroczeń na które ani Policja, ani SM nie zwraca uwagi. Ba, nawet sami funkcjonariusze popełniają to wykroczenie. I w trakcie służby, jak i po niej.
Za to, gdy przejdziesz na czerwonym, przez uliczkę która powinna być strefą zamieszkania – to mandat dostaniesz. Choć w żadnym cywilizowanym kraju byś nie dostał.
Standard dla lubelskiej Straży Wiejskiej jak mam ich wpisanych do telefonu. Dzwonisz z prośbą interwencje to najpierw musisz odbyć z nimi dyskusję prawno – filozoficzną. I jak powyżej w wyjaśnieniu nie masz zwykłego „OK, nasz błąd, jesteśmy od tego aby dawać przykład” jest tylko zasłanianie się paragrafami i próba chronienia tyłka. Dzwonisz w tej samej sprawie na policję krótka piłka jest interwencja.
Jak widać strażnicy nie grzeszą inteligencją i zatrudniają tam ludzi bez żadnych komplikacji.
Swego czasu w pośredniaku było ogłoszenie o naborze do policji – SZOK.
Ciężki mają kawałek chleba, trzeba egzekwować prawo a chamy ich nie szanują.
Oj nie przesadzajcie już. Zwykłe niedopatrzenie. Straż miejska jest bardzo potrzebna w mieście. Zajmuje sie sprawami w których policja cię oleje a samemu iść interweniować tez zostaniesz olany albo skończy się na rękoczynach i samemu sobie zrobi się problemy…
Mój sąsiad pali śmieci po 22, rano czyści piec i jak oni wpadają z kontrolą, to nie nie są w stanie ustalić i tak już kilka lat. Śmieje im się w twarz, że zaprasza rano.
Silnik pracujący więcej niż 1 minute jest wykroczeniem a tu chodził pół godziny więc nie pier….Ol tu glupot tylko wystaw mandat czeresniakowi kierowcy
To było podczas interwencji, więc się odczep .
W każdą niedzielę na starym mieście stoi auto straży miejskiej z włączanym silnikiem po zwróceniu kiedyś uwagi że silnik można zgasić dostałem odpowiedź bo mogą
Ci debile uważają,że im wszystko wolno