04/06/2026
690 680 960

Godziny wizyt pacjentów muszą być dotrzymywane. Sąd podtrzymał decyzję RPP

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie utrzymał w mocy decyzję Rzecznika Praw Pacjenta, zgodnie z którą godziny przyjęć pacjentów powinny być respektowane i realizowane. Sprawa dotyczyła placówki, w której odnotowano liczne, ponadgodzinne opóźnienia oraz przypadki nieprzyjęcia pacjentów z powodu zakończenia pracy przez lekarza.

Rzecznik Praw Pacjenta przeprowadził postępowanie w sprawie znacznych opóźnień w wizytach pacjentów w jednej z placówek leczniczych. W wyniku kontroli Bartłomiej Chmielowiec wydał decyzję, w której wskazał, że godziny przyjęć pacjentów przez lekarzy i innych pracowników medycznych nie mogą mieć charakteru „orientacyjnego”.

– Godziny przyjęcia pacjentów mogą ulegać zmianie w trakcie udzielania świadczeń, lecz przesądzanie z góry o takich zmianach i podawanie pacjentom „orientacyjnej” godziny przyjęcia świadczy o organizacji procesu bez zachowania należytej staranności i może skutkować ograniczeniem praw pacjentów w zakresie przyjęcia w terminie, o którym pacjent został poinformowany lub brakiem udzielenia świadczenia w ogóle z uwagi na znaczne opóźnienie – mówi Bartłomiej Chmielowiec.

Z ustaleń Rzecznika Praw Pacjenta wynikało, że w kontrolowanym okresie odnotowano 87 opóźnień przekraczających godzinę na 462 przyjętych pacjentów, co stanowiło blisko 20 proc. wszystkich wizyt. Jak podawał podmiot leczniczy, pacjenci podczas zapisu mieli być informowani o dokładnej godzinie stawienia się w poradni zgodnie z harmonogramem, jednak w wielu przypadkach terminy te nie były dotrzymywane.

Sprawa obejmowała również sytuacje, w których pacjenci nie zostali przyjęci z uwagi na zakończenie pracy przez lekarza, mimo wcześniejszego wyznaczenia terminu wizyty.

Podmiot leczniczy zaskarżył decyzję Rzecznika Praw Pacjenta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W ogłoszonym wyroku z 27 stycznia 2026 r. (sygn. akt V SA/Wa 2871/25) Sąd w całości podzielił stanowisko Rzecznika.

W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano, że podmiot powinien tak zorganizować proces udzielania świadczeń zdrowotnych, aby nie dochodziło do opóźnień w przyjmowaniu pacjentów na ustalone godziny wizyt. Podkreślono też konieczność wyważenia liczby pacjentów i zakresu udzielanych świadczeń z czasem przewidzianym na wizyty, czego – jak wynika z uzasadnienia – w tej sprawie zabrakło.

W przekazanych informacjach zaznaczono, że choć w trakcie udzielania świadczeń mogą zdarzać się przesunięcia terminów, nie powinny one stanowić trwałej praktyki ani być z góry zakładane jako standard organizacyjny.

(Źródło: RPP)

6 komentarzy

  1. Ocena: 10

    Godziny – ale że wizyty do specjalisty to już w miesiącach to już inna sprawa 🤣

  2. Trochę śmieszne, trochę smutne, bo przecież to standard w wiekszości poradni na NFZ. Jeśli wchodzę o wyznaczonej godzinie to jestem zwykle bardzo zaskoczona…

  3. Ocena: 3

    A dop… tym panom życia i śmierci tak żeby się nie pozbierali. Co etat w prywatnym gabinecie czeka?

  4. Ocena: 3

    Jest na to prosty sposób. Wystarczy żeby jaśnie państwo lekarze zaczynali robotę punktualnie i nie przyjmowali swoich znajomych lub prywatnych pacjentów „między ludźmi”.

  5. Ocena: 2

    Lekarz nie musi być o czasie, przecież jak się spóźni trzy godziny, to potem na pacjenta dwie minuty i kolejka rozładowana.

  6. jest w przychodniach burdel , są numerki i są godziny ,nie wiadomo , które mają priorytet ,
    i są sprzeczki na korytarzu …

Dodaj komentarz