10/06/2026
690 680 960

Dwie godziny siedział na krawędzi dachu i pił piwo. Ściągnęli go siłą

Chwile grozy przeżyli dzisiaj wieczorem mieszkańcy Świdnika. Na dachu jednego z bloków siedział młody mężczyzna i popijał sobie piwo.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17-tej w Świdniku przy ulicy Kościuszki. Przechodnie zauważyli młodego mężczyznę siedzącego na krawędzi 4-puiętrowego bloku. Natychmiast o zdarzeniu zostały powiadomione służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe oraz policja.

Ratownicy usiłowali porozmawiać z mężczyzną, jednak ten nie chciał ich słuchać i groził, ze jak ktokolwiek do niego podejdzie to skoczy. Strażacy ustawili skokochron, czyli specjalną poduszkę ratunkowo-powietrzną. Teren dookoła bloku został zabezpieczony. Negocjacje z mężczyzną jednak nie przynosiły efektu.

Siedział on cały czas na krawędzi dachu i popijał piwo. Dopiero po ponad dwóch godzinach, funkcjonariusze wykorzystując element zaskoczenia, podbiegli od tyłu i ściągnęli mężczyznę w bezpieczne miejsce. Następnie został on przekazany załodze karetki pogotowia ratunkowego i przewieziono go do szpitala. Tam pozostanie na obserwacji psychiatrycznej.

Informuję o zdarzenia otrzymaliśmy od czytelników. DZIĘKUJEMY!







(fot. lublin112)
2014-08-03 19:11:02

21 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Jakie „Chwile grozy przeżyli…” – siedział, walił browara, to niechby siedział, ch mu w d na trzy i pół cala (co najmniej)..
    A jakby skoczył, tak jak obiecywał – jednego świra mniej.

    Ciekawych informuję, że to samo napisałbym gdyby to był ktoś z mojej rodziny, oraz wiem, że rodzina tego pojeba umie czytać.

  2. po co go ściągali,niech by skakał na łeb

  3. ale mam nadzieję, że zapłaci z własnej kieszeni za całą akcję?????

  4. Ocena: 0

    niech by skakał, aby dalej i nikomu innemu na łep, jeszcze służby do ratowania debilizmu, jego sprawa jak mu świat się nie podoba, tak na marginesie to pociąg mógł być skuteczniejszy ;]

  5. szalony cyklista
    Ocena: 0

    To już skakać niewolno?.

    • Marysia - nie zawsze dziewica
      Ocena: 0

      Ależ, wolno, cyklisto, ale trzeba do tego dojrzeć, a ten za mało wypił i jeszcze nie był gotowy

  6. Ocena: 0

    to dwie godziny doił jednego browara ??!!
    słabiak… pewnie już wygazowane
    … i ciepłe yyy obrzydliwe :/

  7. może miał problem i chciał się zabić ? od razu od idiotów i głąbów… Kazdy swoje problemy przeżywa inaczej. Nie trzeba od razu cisnąć -.-

  8. Za picie piwa w miejscu publicznym powinien zostać ukarany,ale teraz będą mu współczuć,że jest nieszczęśliwym człowiekiem.

    • Ocena: 0

      drogi prezesie:

      budynek wielorodzinny, jakim bez wątpienia jest blok mieszkalny nie jest w żadnym wypadku miejscem publicznym.
      W ustawie o przeciwdziałaniu alkoholizmowi i zachowaniu w trzeźwości nie ma mowy o „miejscu publicznym”, jest natomiast wzmianka o szkołach placach zabaw boiskach sportowych itp.
      więc nie kozakuj buraku i zapraszam do lektury 🙂 a w twoim przypadku to akurat zamiast się błaźnić na forum, zasięgnięcie „lektury fachowej” każdemu (tobie przede wszystkim) wyjdzie ma dobre hahahahaaa

  9. cała rodzina wywalona a najgorzej stara on to jeszcze nie szkodliwy tylko cos odwala w łeb po wódzie teraz może opieka społeczna zobaczy komu daje zapomogi i renty socjalne batem i do roboty całą rodzinkę !!!!

  10. Ocena: 0

    @roman45 pewnie dlatego chciał skoczyć po drugie.