05/06/2026
690 680 960

Gęsty dym z komina elektrociepłowni, czarna chmura nad Lublinem (zdjęcia)

W środę przed południem przez kilkadziesiąt minut z komina lubelskiej elektrociepłowni wydobywał się gęsty, czarny dym. Chmura zanieczyszczeń przez jakiś czas była widoczna nad Lublinem.

W środę przed południem z komina lubelskiej elektrociepłowni zaczął wydobywać się gęsty, czarny dym. Po chwili nad miastem utworzyła się widoczna chmura z zanieczyszczeń. Od naszych zaniepokojonych Czytelników otrzymaliśmy liczne zgłoszenie dotyczące pojawienia się podejrzanego dymu w rejonie lubelskiej elektrociepłowni. O sprawę zapytaliśmy Biuro Prasowe PGE Energia Ciepła.

– Uprzejmie informujemy, że produkcja ciepła w elektrociepłowni PGE Energia Ciepła w Lublinie Wrotków przebiega bez zakłóceń. W dniu 29.12.2021 włączany jest do ruchu kocioł nr 4, a zaobserwowany „ciemny dym” wydobywający się z komina związany jest z początkową fazą uruchomienia tego kotła, w której działają rozruchowe palniki olejowe. Proces uruchamiania kotła jest kontrolowany przez służby techniczne elektrociepłowni, jak również na bieżąco monitorowany jest poziom emisji zanieczyszczeń pod względem nieprzekraczania dopuszczalnych norm – poinformowała nas Biuro Prasowe PGE Energia Ciepła

Do podobnej sytuacji doszło nieco ponad rok temu. Wówczas nad miastem również pojawił się czarny dym. Miał on związek z kalibracją systemu pomiaru emisji zanieczyszczeń w spalinach emitowanych z kotłów wodnych. Jak tłumaczyło PGE, pomiary te wymagane są przepisami ochrony środowiska, prowadzone zgodnie z procedurą QAL2 i wykonywane okresowo co 5 lat. Wyjaśniano, że przeprowadzenie takich pomiarów związane jest z koniecznością uruchamiania i wyłączania kotłów wodnych zainstalowanych na terenie elektrociepłowni. „Ciemny dym” wydobywający się z komina związany był z początkową fazą uruchomienia kotła, w którym działają rozruchowe palniki olejowe.

Przypomnijmy, że w pierwszej połowie grudnia tego roku w należącej do spółki PGE Energia Ciepła elektrociepłowni Wrotków w Lublinie miało miejsce podpisanie umowy na zaprojektowanie i budowę instalacji kotłów wodnych gazowo-olejowych. Chodzi o kotłownię, która będzie się składała z 9 kotłów wodnych zasilanych gazem lub, w przypadku niedostępności tego paliwa, lekkim olejem opałowym. Obiekt ma być podzielony na część stacjonarną i mobilną. W budynku zostaną zainstalowane 4 kotły, każdy o mocy cieplnej 33 MWt, zaś pozostałych 5, mających moc po 10 MWt, usytuowanych będzie tuż obok na wydzielonym placu.

Jak wskazywał Przemysław Kołodziejak, prezes zarządu PGE Energia Ciepła, budowa proekologicznej jednostki gazowej na terenie miasta jest bardzo ważną inwestycją, która stanowi kolejny krok ku transformacji ciepłownictwa w Polsce. Celem inwestycji jest nie tylko poprawa komfortu i bezpieczeństwa zaopatrzenia w ciepło i ciepłą wodę użytkową mieszkańców Lublina, ale również polepszenie jakości powietrza w mieście. To z kolei ma przynieść skutek w postaci poprawy zdrowia mieszkańców.

(fot. lublin112.pl, nadesłane Jakub, Angelika)

38 komentarzy

  1. Jest zima jest dym
    Ocena: 0

    Jak komuś nie pasuje dym to niech zakręci kurki przy grzejnikach i nie będzie miał na sumieniu zatruwania środowiska.

    • A jak komuś nie pasuje i nie korzysta z ciepła z elektrociepłowni to co ma zakręcić? Może twój zryty łeb?

    • Ocena: 0

      Sie odezwał,kerownik zastempca pokręcacza stawnego.

    • Ocena: 0

      Niestety, 80% rachunku z ciepła miejskiego jest liczona od metra2 lokalu, a później jeszcze minimalne zużycie też 80% średniej z bloku. Nic nie oszczędzisz. Wszystkie podzielniki to iluzja oszczędzania i oszustwo.

  2. Ocena: 0

    piękny widok, to się nazywa urokliwy krajobraz

  3. Ocena: 0

    Krematorium

  4. Ocena: 0

    Węgiel drogi..palą oponami?

    • Ocena: 0

      Nawet DPF co jakiś czas się wypala a że wypadło w dzień to wszyscy widzieli 😉

  5. Tak samo działa wiele pieców węglowych wykorzystywanych w domach.
    Mam tu na myśli w miarę nowe piece sterowane komputerem.
    Zawsze podczas rozpalania, albo podczas zmniejszania temperatury (wtedy tlen nie jest podawany) generują największy dym, a podczas normalnej pracy już nie.
    A że się rozpala codziennie to taki sam jest efekt.

  6. A niech PGE wygasi te kotły w chol… Na pytanie czemu jest zimno niech odpowie klasyk iż takie są odwieczne prawa natury. Pytanie czemu z komina leci dym jest naprawdę na miejscu gratulacje toku myślenia. Czasami mam wrażenie że nasze społeczeństwo po prostu z roku na rok robi się bardziej roztropne w drugą stroną.

    • Ocena: 0

      Zgadzam się z twoją wypowiedzią. Normalnie paradokument można zrobić „Trudne Sprawy Lublina” dlaczego w zimie leci dym z komina…

  7. Grześ przez wieś
    Ocena: 0

    Widać jak sokoly z komina uciekają.

  8. Ocena: 0

    nowego prezesunia pewnie wybrali

  9. Ocena: 0

    Oczywiście, że wszystko kontrolowane, to jest akurat zdrowy dym, wszystko jest w normie, a nawet lepiej.

  10. Ocena: 0

    Nic nie powiedział tak naprawdę… Jakie są normy, a jakie było fantyczne w tym czasie. Czyli dziadek ja pali gumą, aluminium w opakowaniach po skokach czy plackiem też piwie, że normalne po przerażeniu… Polska jest w ogonie świata pod względem ekologii i na końcu pod względem czystości powietrza w Europie- wyniki badań nie moja opinia.