07/06/2026
690 680 960

Gang Ukraińców przyjeżdżał do Polski, aby napadać? Przypalali żelazkiem i lokówką, podtapiali w wannie i grozili obcięciem palców

Rozpoczął się proces trzech Ukraińców, którym śledczy zarzucili udział w brutalnych napadach na mieszkańców Chełma i Okolic. Sprawcy byli wyjątkowo brutalni, katowali swoje ofiary i grozili pozbawieniem życia. Żaden z nich nie przyznaje się do winy.

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Lublinie rozpoczął się proces trzech obywateli Ukrainy, którzy w maju i czerwcu ubiegłego roku mieli terroryzować mieszkańców Chełma i okolic. 18-letni Maksym S., 21-letni Oleksandr F. i 36-letni Oleksandr S. zostali oskarżeni o dokonanie napadów, w trakcie których cechowali się wyjątkową brutalnością. W trakcie śledztwa ustalono, że w skład gangu wchodziło około 10 osób, poszczególni członkowie w różnych konfiguracjach przyjeżdżali do Polski, aby dokonywać przestępstw.

Pierwszy napad miał miejsce na początku maja 2018 roku w miejscowości Ochoża Kolonia w gminie Chełm. Sprawcy upatrzyli sobie stojący na uboczu dom jednorodzinny. Nocą dostali się do środka i zaatakowali śpiącego w salonie na parterze mężczyznę. Kiedy zaczął stawiać opór, przystawili mu do brzucha widły, a następnie związali. Bijąc go po całym ciele, żądali wydania pieniędzy. To samo uczynili ze śpiącą w sypialni na piętrze kobietą.

Mężczyzna słysząc krzyki swojej żony oddał napastnikom pieniądze w kwocie 2 tys. złotych. To jednak nie zadowoliło napastników. Zaciągnęli mężczyznę do łazienki, napuścili do wanny wody i zaczęli go podtapiać. Chcieli też, aby wydał im kluczyki do subaru. Kiedy ledwo żywy mężczyzna powiedział, że nie ma takiego auta okazało się, że napastnicy źle wytypowali swoją ofiarę. Uważali, że jest to handlarz samochodów i się obłowią, trafili zaś na emeryta. Zabrali dane im wcześniej 2 tys. złotych i uciekli.

Po kilku dniach dokonali kolejnego napadu, tym razem w miejscowości Okszów koło Chełma. Również nocą dostali się do domu jednorodzinnego. Potężnym ciosem powalili przebywającego w środku mężczyznę, po czym przywiązali go do kaloryfera, a na głowę założyli worek. Aby wymóc na nim oddanie gotówki bili go młotkiem w stopy, grozili odcięciem palców, a także przypalali rozgrzanym żelazkiem. Nie szczędzili też ciosów, które doprowadziły do złamania obojczyka.

W tym samym czasie kolejni napastnicy bili partnerkę mężczyzny. Złapali ją za włosy i zaciągnęli do łazienki, gdzie grozili śmiercią. Przestraszony mężczyzna oddał 20 tys. złotych. Sprawcy splądrowali też dom i zabrali należącą do właściciela posesji kolekcję monet i odznaczeń, 2 szable, wkrętarkę i pozłacane sztućce. Łączna wartość skradzionych rzeczy wyniosła ponad 120 tys. zł.

Kolejny napad miał miejsce na os. Słoneczne w Chełmie. Jeden z mieszkańców usłyszał w nocy dźwięk tłuczonej szyby. Kiedy wstał sprawdzić, co się stało, silnym uderzeniem został powalony na podłogę. Następnie skrępowano go i zaciągnięto do łazienki. Napastnicy przez dłuższy czas go bili oraz przypalali rozgrzaną lokówką. Kiedy nie przyniosło to skutku, sprawcy związali 10-letniego syna mężczyzny i zagrozili, że go zabiją. Mężczyzna oddał im 60 tys. zł.

Sprawą brutalnych napadów zajęli się policjanci, powołano nawet specjalna grupę, której zadaniem było ustalenie oraz zatrzymanie sprawców. Funkcjonariusze ustalili, że za przestępstwa odpowiada grupa Ukraińców, którzy przyjeżdżali do Polski głównie w tym celu. Kiedy po raz kolejny przekroczyli oni granicę, mundurowi postanowili nie czekać, aż zaatakują po raz kolejny, tylko przystąpili do akcji ich zatrzymania. Na terenie jednej z posesji w Berdyszczach w gminie Dorohusk w ręce policjantów wpadło sześciu mężczyzn: Bohdan S., Valerij S., Bohdan D., Maksym S., Oleksandr K. i Roman S. Kolejnych czterech: braci Oleksandra S. i Yuriia S. oraz Oleksandra F. i Maksyma F. zatrzymano w Okopach-Kolonii.

Szybko okazało się, że większość z nich trzeba wypuścić na wolność. Wszystko z powodu braku dowodów. Sprawcy w trakcie napadów nie zostawili po sobie praktycznie żadnych śladów. Byli też doskonale zamaskowani, przez co poszkodowani nie byli w stanie ich rozpoznać. Żaden z zatrzymanych nie przyznał się, aby miał cokolwiek wspólnego z napadami. Znaczna część z nich tłumaczyła, że przyjechali do naszego kraju bez szczególnego celu.

Śledczy nie dali jednak za wygraną i w końcu przedstawili zarzuty trzem Ukraińcom. Wszyscy pochodzą z położonej ok. 17 km od polskiej granicy Lubomli. Pomocny w tym był ich charakterystyczny głos. Pierwsza ofiara rozpoznała głos Oleksandra F., druga Oleksandra S., z kolei wszystkie ofiary zgodnie rozpoznały gardłowy i niski głos należący do Maksyma S. W akcie oskarżenia ujęto także szereg poszlak, które pozwalają wskazać, że to zatrzymani brali udział w napadach. Dodatkowo wyjaśnienia składane przez oskarżonych były niespójne i często niezgodne z prawdą.

Przed sądem stanęli dziś bezrobotny Maksym S., któremu zarzucono udział we wszystkich trzech napadach, Oleksandr F. mający brać udział w napadzie na małżeństwo z Ochoży-Kolonii oraz Oleksandr S. oskarżony o udział w brutalnym napadzie w Okszowie. Drugi z nich wcześniej wchodził już w konflikt z prawem, pozostali jak dotąd byli niekarani. Żaden z nich nie przyznał się do winy. O ile w trakcie śledztwa zapewniali, że w czasie kiedy dochodziło do napadów przebywali na Ukrainie, to przed sądem zmienili swoje zeznania. Jeden z nich tłumaczył, że jego obecność w Polsce była związana z przemytem papierosów, czym trudni się od kilku lat i co stanowi jego źródło utrzymania. Kolejny przyjechał zaś w interesach, gdyż zajmuje się handlem używanymi samochodami, trzeci twierdził, iż przyjechał z zamiarem podjęcia nauki.

Oskarżonym grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

(fot. Policja)

50 komentarzy

  1. I to zdegenerowane bydło ma teraz siedzieć w naszych luksusowych wiezieniach i być zywione za nasze pieniądze ? Dół z wapnem ,to dla nich odpowiednie miejsce .Szybko ,tanio i skutecznie

    • Ocena: 0

      Bardzo słusznie.

    • Ty nie bujsja . Nie budiet siedieć .
      Wolne sądy ich wypuszczą . Przecież się nie przyznają , a śledczy mają jakieś cieniutkie dowody .

    • Ocena: 0

      Wyrok powinni odsiadywac w swoim kraju bo dlaczego Polscy podatnicy mają urzymywac ich?… a do tego dożywotni zakaz wjazdu na terytorium Polski

      • osobiście byłbym spokojniejszy wiedząc że odsiadują w Polsce niż zakombinowaliby u siebie i byliby u nas znowu z nowymi nazwiskami. Ich sądy są bardziej przekupne mimo wszystko.

    • Powinna być dla nich kara śmierci i tyle w temacie.

    • Wydalić w diabły do siebie z dożywotnim zakazem wjazdu do Polski. Tam taka wiadomość rozniosłaby się niczym błyskawica. Na tym im najbardziej zależy żeby się do nas dostać.

  2. Widzicie co znaczą geny ? Potomkowie sprawców rzezi Wołyńskiej a nie żadni przyjaciele z Ukraińców .Takiego okrucieństwa u złodzieja to dawno nie słyszałam a ci jeszcze w młodym wieku są , za kilka lat będą głowy tępym nożem ucinać .

    • Pewien „słynny” mieszkaniec Lublina na przełomie lat 90/00 też te same metody stosował. Był numerem jeden na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w Polsce i w Niemczech. Ciekawe czy to on był dla nich natchnieniem?

    • Chciałbym by moje posty były widoczne
      Ocena: 0

      Poszedłbym o krok dalej. Ukraina przecież to sztucznie stworzony kraj, jak Izrael. Ukraina nigdy nie istniała na mapie świata. Zawsze to była ziemia bandytów i skazańców, którzy z terenów Rzeczpospolitej Obojga Narodów byli wypędzani. Kozacy i zbuntowana szlachta pozbawiona majątku, tym właśnie są przodkowie obecnych Ukrainców. Naród bandytów. Ziemia niczyja – Ruś Kijowska – czasem należała do nas, czasem do Moskwy.

  3. Mam nadzieję, że pozostali mają przynajmniej zakaz wjazdu do Polski.

    • Ocena: 0

      A więc już się za nas biorą. A jakby tak „wytypowali” kogoś z zezwoleniem na broń? Ale sorka, zanim by wyjął gnata z sejfu, to już by było po ptakach, a nawet jakby którego odstrzelił, to dostałby za to więcej, niż ukr za napad. Róbta tak dalej.

  4. litości nie znaliście i my nie znamy:)))

  5. Jutro wyciągam obrzyna ze stodoły, kto wie może się przyda jak do mnie przyjdą banderowcy

  6. Ocena: 0

    Wolne sądy ich wypuszczą. Przychylą się do argumentów adwokata że policjanci spieprzyli procedurę np wysyłając za późno jakieś pismo albo robiąc literówkę w nazwisku oskarżonego.

  7. Jak doczytałem do fragmentu, że policja zatrzymała ich zaraz po przekroczeniu granicy nie dopuszczając do próby dokonania kolejnego napadu – już wiedziałem, że większości się upiecze z braku dowodów… dobry adwokat wybroni ich też z rozpoznania przez świadków po „charakterystycznym głosie”. Świadkowie w nerwach mogli to źle zapamiętać itp – żaden koronny dowód 🙁
    Co za amatorka! Przeciętny widz serialu kryminalnego wiedziałby, że to błąd. Potrafili namierzyć ale już nie mogli ich prowadzić do momentu wtargniecia na kolejną posesję?

  8. Ocena: 0

    Przepraszamy imigrantów za PIS. Zapraszamy was bardzo serdecznie do Polski. Mordujcie w POlsce ile chcecie.

  9. TomaszP, tu możesz mieć rację .Slowo „Sąd ” od jakiegos czasu kojarzy mi się z wszystkim ,tylko nie ze sprawiedliwoscią

  10. U nich sie nie odwazyli napadać ,bo by ich od razu zatłukli na miejscu .Do nas przyjechali ,tu nic im nie grozi,tu europa i humanitaryzm .W najgorszym wypadku odsiadka w luksusowym więzieniu z dobrym zarciem ,opieką lekarską ,a za wszystko zapłacimy my .I ktoś mi powie że nie powinno być kary śmierci ?

    • trochę tak. a trochę dlatego, że u nas jest po prostu lepiej. tak jak rodacy jeżdżą kraść na zachód (nie ukrywajmy, że to się nie dzieje), a nie na wschód…