Fiat dachował w przydrożnym rowie. Kierowca przestraszył się zająca
23:28 03-09-2018 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 20:20 w miejscowości Kawka w gminie Niemce. Na drodze wojewódzkiej numer 809 Lublin – Przytoczno dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Krasienina i Lublina, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono kierujący fiatem 20 latek jechał w kierunku Przytoczna. Na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, auto zjechało na prawe pobocze a następnie sunąc bokiem dachowało w rowie po lewej stronie drogi.
Oprócz kierowcy, w fiacie znajdował się również 15- letni pasażer. Obaj zostali przetransportowani do szpitali w Lublinie. Na szczęście nie odnieśli poważniejszych obrażeń ciała. Jak wyjaśniał kierowca, na drogę wybiegł zając i wtedy stracił kontrolę nad autem. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności zdarzenia.
(fot. lublin112)
2018-09-03 23:06:02






A ten zając to ile zapierniczał?
120 czy 140 km/h?
Swoją drogą szacun dla konstruktorów Fiat-a – auto pełnoletnie a spód wygląda naprawdę niegłupio jak na tak stare auto.
Wygląda ładnie, ale trzeba przyznać, że i pięknie leży.
Nawet ruchu nie utrudnia. Jak sie rozwidni to się nim zaopiekuję – dam plus 500. Więcej nawet konkurencja nie da.
Zdrowy bo od dziadka z niemiec, w zimie nie jeżdzony.
No to zajc ma przerąbane bedzie siedzieć…..
A co z zającem?
Może doznał rozległego zawału serca, na widok auta.
Spoko o „zajca” – bohaterska, poświęcana co raz policja ustala wszelkie okoliczności zdarzenia, a jak zajdzie potrzeba to i grabarza zawiadomią.
Za dużo zajęcy!!!
jakis strachliwy ten kierowca.co sie boi zajacow…???
Bo to była kumulacja Kawka, Niemce , Zając i jeden Osioł .
Na szpitalnym łóżeczku przemyślą czy warto kupić następne autko
Co by było gdyby kangur wyskoczył na drogę zza krzaczka ?
Co za przypadek, że zając wybiegł akurat na ostrym zakręcie. Przy dużej prędkości i zająca nie trzeba, by wylecieć z drogi.
Może żyrafy się przestraszył buhahaha.Zająca się rozjeżdża bo inaczej efekt jak widać
A ja się pytam, a ja się pytam, gdzie wtedy byli jego rodzice? Pytam się, no gdzie?
No właśnie!!!
Przecież rodzice każdemu się mogą przydarzyć.
W mojej rodzinie też.
Akurat w tej okolicy jest bardzo dużo dzikich zwierząt. Są zające, lisy, sarny,dziki i bażanty- tam trzeba mieć oczy dookoła głowy.
I wnyki, nie tylko oczy.