05/06/2026
690 680 960

Fałszywy ratownik medyczny musi oddać, to co zarobił. Nie uniknie też celi

Korzystając z fałszywego dyplomu zatrudnił się jako ratownik medyczny. Mężczyzna został skazany. Czekają go jednak kolejne kłopoty, gdyż czekając na wyrok, ponownie zrobił to samo.

Przed Sądem Rejonowym w Chełmie zakończył się proces Piotr P. z jednej z miejscowości koło Lublina, który udawał ratownika medycznego i w takim też charakterze zatrudnił się w chełmskim szpitalu. W tym celu przedłożył dyrekcji nieprawdziwe dokumenty, m.in. podrobiony dyplom potwierdzający jego rzekome kwalifikacje zawodowe. Wskazał też, niezgodne z prawdą bogate doświadczenie w tym zawodzie.

Pracę wykonywał od 19 marca do 18 listopada 2020 r. Jego kariera zakończyła się, gdyż ktoś w końcu postanowił szczegółowo sprawdzić „ratownika”. Wtedy prawda wyszła na jaw, a o wszystkim powiadomieni zostali policjanci. Funkcjonariusze zatrzymali Piotra P., kiedy po skończony dyżurze wyjeżdżał ze szpitala do domu. W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że mężczyzna kierował karetką choć nie posiadał prawa jazdy. Miał za to orzeczone cztery sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.

Kiedy prokuratura prowadziła śledztwo, mężczyzna zgodnie z postanowieniem o orzeczeniu środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji, powinien co kilka dni zgłaszać się na komisariat. Początkowo tak było, jednak po pewnym czasie przestał się pojawiać w jednostce policji. Dlatego też funkcjonariusze rozpoczęli jego poszukiwania.

Piotr P. odnalazł się w Warszawie, gdzie pracował jako…kierowca i ratownik medyczny. Po raz kolejny przedstawił bowiem podrobiony dyplom, jak też wskazał, że ma spore doświadczenie w tym zawodzie. Tym razem mężczyzna trafił od razu do celi.

Zdaniem sądu, wina 42-latka nie budzi żadnych wątpliwości, dlatego też skazał go na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie Piotr P. został zobowiązany do zwrotu placówce wynagrodzenia, jakie nienależnie otrzymał, czyli łącznej kwoty ponad 63 tys. złotych. Dodatkowo orzeczony został piąty już zakaz prowadzenia pojazdów, tym razem na okres 4 lat.

Mężczyzna odpowiadał tylko za doprowadzenie chełmskiego szpitala do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i kierowanie pojazdem pomimo zakazu. Śledczy sprawdzali również, czy swoimi działaniami nie doprowadził on do stworzenia zagrożenia zdrowia lub życia pacjentów. Okazało się jednak, że Piotr P. pomimo braku medycznego wykształcenia, posiadał wiedzę i umiejętności potrzebne do wykonywania tego zawodu.

To nie koniec kłopotów 42-latka. W sprawie jego pracy w Warszawie prowadzone jest odrębne postępowanie.

(fot. lublin112.pl)

32 komentarze

  1. Ocena: 0

    Jednym słowem ” nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie „…..ratownika medycznego

  2. A wynagrodzenie dlaczego ma oddawać ? Pracę wykonał . A to afront dla zatrudniających..Zresztą niedługo będą zatrudniać z kupionymi i innymi dyplomami .

  3. Ocena: 0

    Piąty zakaz prowadzenia pojazdów. Brawo!

  4. A jak niektórzy ukonczyli studia medyczne, mają papiery a i tak nic nie umieją. Im jest wolno pracować. Film Znachor.

    • Ocena: 0

      To prawda. Lepiej gdyby przy zatrudnianiu gdziekolwiek weryfikowali rzeczywiste umiejętności, a nie tylko posiadane „papiery”.

    • oni chca miec monopol komu wolno a komu nie to jak z prawem jazdy człowiek umie jezdzić a w wordzie 10 razy nie zdaje fikcja goni fikcję

  5. Tu się dało ustalić że nie ma prawa jazdy A nie jaki Korwin-Mikke to jakoś pod górkę

  6. Ocena: 0

    Ale ale, Czy źle wykonywał swoją pracę?

  7. II RP to państwo, które ma wyzysk swoich obywateli w genach nieważne, kto rządzi. Pracował, skutecznie pomagał potrzebującym to należy mu się wynagrodzenie i tyle. Co innego kara, nawet pieniężna, to rozumiem ale zabrać wynagrodzenie. A co z ZUSem, PITem? Skoro ma oddać wynagrodzenie, rozumiem, że pracodawcy to i ZUS i US powinni oddać składki i podatki od nienależnego wynagrodzenia. A czy oddadzą? Śmiem wątpić! ***** ***

    • Ojej, jedna pała gdzieś znikła, więc uważnym wyjaśniam literalni „trzecia RP” a może nawet „czwarta RP” jak kto woli.

  8. Wypłata mu się należy!!!! Pracował. Wypłata tu nic nie ma do oszustwa.

  9. Ocena: 0

    skoro pracował to wypłata mu się należy.

  10. A gdyby zapłacił Wyższej szkole wystawiania dyplomów wszystko by było czysto i legalnie