04/06/2026
690 680 960

Fałszywy alarm w powiecie lubartowskim. Syreny uruchomiono po niezweryfikowanym komunikacie

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lubartowie uruchomiło syreny alarmowe po otrzymaniu niezweryfikowanego komunikatu o zagrożeniu z powietrza. Po weryfikacji informacji w WCZK w Lublinie alarm odwołano, wskazując na błąd wynikający z czynnika ludzkiego.

Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lubartowie poinformowało, że 6 grudnia 2025 roku o godzinie 5:30 odebrano drogą streamingową komunikat o natychmiastowym zagrożeniu uderzeniami z powietrza dla powiatu lubartowskiego. Zgodnie z obowiązującymi procedurami, po uzyskaniu takiej informacji zdecydowano o natychmiastowym uruchomieniu Procedury SPO-13, obejmującej działania alarmowe oraz informowanie służb gminnych.

W pierwszej kolejności pracownicy PCZK przekazali do miast i gmin z terenu powiatu instrukcję o uruchomieniu syren alarmowych. Jednocześnie pracownicy centrum udali się do Starostwa Powiatowego w Lubartowie, skąd prowadzony jest nasłuch w ramach radiowej sieci ostrzegania. Po dotarciu na miejsce podjęto próbę weryfikacji otrzymanego sygnału, nawiązując kontakt telefoniczny z dyżurnym Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie.

Dyżurny WCZK nie potwierdził jednak żadnych informacji o natychmiastowym zagrożeniu z powietrza dla powiatu lubartowskiego. Po uzyskaniu jednoznacznej odpowiedzi z WCZK pracownicy PCZK skontaktowali się ponownie z jednostkami gminnymi, przekazując polecenie odwołania alarmu poprzez ponowne uruchomienie syren w trybie odwoławczym. Stosowną informację przekazano także Staroście Lubartowskiemu.

Syreny alarmowe zostały tego dnia uruchomione na terenie dziewięciu gmin: Miasto Lubartów, Ostrów Lubelski, Uścimów, Firlej, Michów, Kamionka, Abramów, Jeziorzany oraz Niedźwiada. Jak wyjaśniono w komunikacie, podjęcie procedury alarmowej nie wynikało z potwierdzonych danych systemowych WCZK, lecz z informacji odebranych podczas nasłuchu prowadzonego metodą streamingową. Po weryfikacji ustalono, że źródło sygnału nie było zweryfikowane, a podjęte działania stanowiły efekt błędu związanego z czynnikiem ludzkim.

– Szanowni państwo, po otrzymaniu Sygnału z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiliśmy w Miasto Lubartów sygnały ostrzegawcze. Syreny zostały uruchomione w związku z bieżącą sytuacją w Ukrainie – informował w sobotę rano burmistrz Lubartowa Krzysztof Paśnik.

Władze powiatu podkreślają, że sytuacja została szybko opanowana, a procedury mają zostać dodatkowo przeanalizowane, aby ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości. Jednocześnie zaznaczono, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców, dlatego w przypadku sygnałów o potencjalnym zagrożeniu obowiązuje zasada natychmiastowej reakcji.

26 komentarzy

  1. Cieee chorrrobaa...
    Ocena: 17

    Rozśmieszyło mnie zdanie: „… pracownicy centrum udali się do Starostwa Powiatowego w Lubartowie, skąd prowadzony jest nasłuch w ramach radiowej sieci ostrzegania”.
    To to jak już nie maja radiotelefonów, to nie mogli zadzwonić ?
    Ludzie ! To XXI wiek !!! A oni „udali się”. Qurw…a !!!

    • Tu sosna, tu sosna odbiór
      Ocena: 17

      Łoki toki nie zadziałało więc poszli my nogami.

    • Ocena: 13

      Od poniedziałku na przymusowe wolne, szukać pracy! Jełopy jakich mało!

    • Oficjalnie pomyłka, a nieoficjalnie test zachowań społeczeństwa na alarm zdany na pałę. Zupełny brak wiedzy gdzie są schrony przeciwlotnicze i zupełny brak reakcji na sygnał alarmu z uwagi na nieznajomość takowych. Jedyny pozytyw to brak paniki i nieadekwatnych do sytuacji zachowań. Wniosek podobny jak w upodlinie że ludzie zareagują dopiero po pierwszych eksplozjach. To już będą zabici, ranni, spanikowani. Pan kamyczek ma plecak i wie gdzie będzie uciekać, A TY ? Przynajmniej zakup i stale miej zapas żywności trwałej czyli nie wymagającej lodówki czy zamrażarki najlepiej na 7 dni minimalnie na 3 dni, zapas wody pitnej w butelkach na 7 dni, baterie do latarki , radia zasadnicze oraz zapasowe , zapas paliwa do samochodu przynajmniej na jedno zatankowanie do pełnego baku i staraj się mieć zawsze przynajmniej pół zbiornika zatankowanego STALE Masz działkę wykop okop przeciw odłamkowy z załamaniami pod kątem prostym a najlepiej zrób ziemiankę na swoją rodzinę i kilku sąsiadów. Wyrób sobie zezwolenie na broń krótką kolekcjonerską z zapasem amunicji. Tylko w Arizonie nie ma gwałtów gdzie każda kobieta ma mały rewolwer. Zrób coś dla swojego bezpieczeństwa zawczsu.

    • Mnie to też bawi, ale to jest zabawne gdy nic się nie dzieje.
      Działali według procedur i sytuacji realnego zagrożenia procedury to podstawa.

    • no bo tam bałwanie jest jedyny odbiornik w powiecie umożliwiający prowadzenie nasłuchu

    • Ocena: -13

      dykciarze powskie koniami się udali. Wyjaśni to hyży gnom na utajnionym POsiedzeniu sejmu

  2. Dobre cymbały tam pracują xD

    • Ocena: -6

      Typowy Polak/Katolik, jak zareagują szybko to źle, a jak zareagują za późno to też źle… Ludzie co z wami jest nie tak?

      • Ocena: -19

        Jesteś de8ilem ? (pyt. retoryczne) – to takie stwierdzenie POebie niekumaty

    • Ocena: -14

      W koncu jesteś tam prezesem, to napewno

  3. Ocena: 10

    W miejscowościach gdzie są jednostki OSP syreny często wyją kilka razy w tygodniu a mieszkańcy ignorują alarmy bo co mają robić? Często są to sygnały do wyjazdów do kolizji czy wypadków drogowych. Więc jeśli w takim Firleju czy Michowie zawyją syreny na alarm np. Chemiczny czy bombowy to nikt nie zareaguje. Poza tym władze nie informują jak taki alarm wyglądać ma i co dalej robić.

  4. To kto tam pracuje? Upośledzeni?

  5. Ja w lubartowie mieszkam na ul. Północnej mam blisko do szkoły podstawowej nr4 i taka sama odległość do straży PSP. Nic nie było słychać. Każdy z domowników spał więc chyba coś nie działa w tym systemie.

  6. Tresura zaczęta, AUUU auuu auuu

  7. Emeryt Milicjant
    Ocena: 5

    Do odwołania wszyscy zaangażowani w to. Państwo z dykty.

  8. Ocena: 5

    Gmina Michow, Kamionka, Firlej, Jeziorzany.. Czyli wszytko do okola, a gminy Kock nie ruszają, ze względu na historyczna przeszłość zwiazana z wojnami ?

  9. Straszenie społeczeństwa ciąg dalszy..!!

  10. Psychoza narasta. Drobne, ale częste incydenty potęgują atmosferę zagrożenia, a koszty ponosimy wszyscy. Wczoraj na przejeździe kolejowym w Miłocinie czekaliśmy z 10 minut przed szlabanami, bo jechał pociąg towarowy, nie węglarka, tylko cysterny. Jechał to za duże słowo, pełznął. Ktoś wydał zarządzenie, że cysterny z paliwem muszą powolutku, dla naszego bezpieczeństwa oczywiście.

Dodaj komentarz