Emeryci przyjeżdżają na szczepienie, są karani za brak biletu parkingowego. Dochodzi do awantur, interweniuje policja
08:16 01-04-2021 | Autor: redakcja
Bardzo duże poruszenie wywołał nasz artykuł, w którym opisywaliśmy praktyki występujące na parkingu szpitala przy ul. Abramowickiej w Lublinie. Zlokalizowany jest tam jeden z punktów szczepień, gdzie każdego dnia przyjeżdżają osoby, które zdecydowały się na przyjęcie szczepionki przeciw COVID-19. Są to seniorzy, z których część dociera własnym samochodem. Tymczasem od kilku tygodni parking przed szpitalem jest dzierżawiony przez firmę WEIP z Gdyni, która przy pomocy parkometru pobiera opłaty za parkowanie.
Wiele osób po wyjściu ze szpitala znajduje za wycieraczką informację o nałożeniu opłaty dodatkowej za brak biletu parkingowego. Problemem jest jednak fakt, iż przy wjeździe z ul. Abramowickiej na teren szpitala nie ma oznakowania, iż parking jest płatny. W wyniku tego wiele osób, które należy zaznaczyć znajdują się w stresie przed zaplanowanym szczepieniem, nie zauważa znajdujących się już na parkingu informacji o konieczności wniesienia opłaty. Owszem przebywa tam mężczyzna, który w imieniu firmy zarządza tym terenem, jednak zamiast informować kierowców, aby udali się do parkometru, od razu wystawia bilet opłaty dodatkowej.
Każdego dnia kontaktują się z nami osoby, które po wizycie w tym miejscu mają do zapłaty 170 zł. Wszyscy podkreślają to samo, że dodatkowa opłata została nałożona w ciągu kilku minut od pozostawienia auta. Jeden z naszych czytelników dochodząc do drzwi placówki zorientował się, że w aucie zostawił dokumenty. Kiedy się po nie wrócił, zastał już przy swoim aucie mężczyznę, który szykował się do wystawienia opłaty za brak biletu parkingowego. Jak zapewnia, było to po minucie od zaparkowania. Kolejny nasz czytelnik został ukarany, pomimo tego, że miał kartę parkingową.
– W piątek przyjechałem z żoną na szczepienie. Ponieważ mam kartę parkingową, położyłem ją na deskę rozdzielczą, aby była dobrze widoczna. W szpitalu byliśmy dokładnie 18 minut, gdy wróciliśmy, miałem już za wycieraczką opłatę dodatkową. Jak się okazało, zaparkowałem nie na tym miejscu parkingowym, co powinienem, gdyż dla aut z kartą parkingową są oddzielne miejsca, o czym oczywiście nie wiedziałem, gdyż byłem w tym szpitalu po raz pierwszy w życiu. To jest nagonka na emerytów, gdyż na parkingu cały czas znajduje się pracownik, który aby patrzy, kto nie podchodzi do parkometru i idzie wystawić karę. U mnie było to dwie minuty po zaparkowaniu. Dzwoniłem do tej firmy z Gdyni, jednak tam nie ma z kim rozmawiać, konsultant jest takim ignorantem, że aż ludzkie pojęcie przechodzi. Takiej bezduszności się nie spodziewałem – relacjonuje nasz czytelnik.
Mężczyzna zapewnia, że zamierza opłacić karę, aby nie narażać się na ewentualną egzekucję. Do tego ma złożyć również reklamację. Kolejną osobą, która również wyjechała ze szpitala z dodatkową opłatą, jest Pan Wiesław. W jego przypadku było trochę inaczej, gdyż wcześniej został ostrzeżony przez syna, aby pamiętał o płatnym parkingu. Po zaparkowaniu podszedł do parkometru, jednak pomimo kilku prób, urządzenie nie przyjmowało monet. Uznał więc, że jest awaria i poszedł na szczepienie.
– Wyszedłem po 15 minutach i podchodząc do auta zobaczyłem, że zostałem ukarany za brak biletu. Zacząłem się rozglądać po parkingu i zwróciłem uwagę na mężczyznę, który wystawiał podobną karę dla innego kierowcy. Kiedy powiedziałem mu, że parkometr nie przyjmuje monet, ten odpowiedział, że o tym wie. Dodał też, że dalej jest kolejne urządzenie. Tymczasem nigdzie nie ma o tym informacji, a dla mnie, osoby poruszającej się o kulach, wyczynem było dojście do szpitala, a co mówić, żebym jeszcze krążył w poszukiwaniu innego parkometru. Kiedy zadzwoniłem do firmy, która obsługuje parking, okazało się, że tam też wiedzą o problemach z przyjmowaniem monet przez parkometr – opowiada Pan Wiesław.
Jak ustaliliśmy, na parkingu dochodzi też do awantur pomiędzy ukaranymi kierowcami, a pracownikiem parkingu. Jednak jak podkreślają nasi czytelnicy, mężczyzna ten pochodzi najprawdopodobniej z Ukrainy i niekiedy kontakt słowny jest z nim utrudniony. Niektórzy wzywają na miejsce policję. Funkcjonariusze przyjeżdżają, jednak niewiele mogą w tej sprawie zrobić. Sugerują, aby składać reklamacje. O całej sprawie poinformowaliśmy również dyrekcję szpitala. Jak nas zapewniono, placówka ma przyjrzeć się praktykom stosownym na parkingu. Przekazano nam, że takie sytuacje są niedopuszczalne i szpital nie miał świadomości o nieprawidłowościach.
(fot. lublin112.pl)
Niech postawią jednego z WOT i ostrzega ślepych i tych co nie umieją czytać.
Ps. Niczym się to nie różni od pomiaru prędkości na solidarności – wszyscy wiedzą gdzie „żeruje się na kierowcach” zamiast dostawić 2 znaki żeby wszystko było czytelne 😉
Tu 2 znaki. Tam dwa znaki. I tam jeszcze jeden. I robi się las znaków, dlatego, że kierujący nie znają przepisów.
Skoro *** nie stac na parking to niech przyjezdzaja na szczepienie autobusami.
Dobrze prawisz . Powiedz tak samo swoimi rodzicom przy stole świątecznym .
Takich rzeczy nie trzeba mówić rodzicom, bo rodzice to są dorośli ludzie, za pewne z prawem jazdy i doskonale powinni wiedzieć, że za niektóre towary oraz usługi się płaci.
Tylko po co skoro nie idą się szczepić.
„szpital nie miał świadomości ” jak zwykle. O tym, że podczas plandemii umiera więcej ludzi i to nie przez covid-19 też nie mają świadomości…
Proponuję dodatkowo pobierać opłatę za wejście do szpitala. Metro ma fajny system bramek. i płatne numerki kolejkowe. I dodatkowa opłata za poinformowanie o diagnozie, bo wyników badań już od dawna nie wydają. Darmowe toalety to też przesada. i przecież petent (zwany kiedyś pacjentem) powietrze zużywa, za to też warto doliczać. A biorąc pod uwagę czas oczekiwania w kolejkach to można by i opłatę klimatyczną za turnus
W prywatnym szpitalu płacisz „za wejście” do szpitala. W tych co mają kontrakty z NFZ, płaci NFZ. Wydaje Ci się, że dostajesz coś za darmo? Każdy pracujący co miesiąc odprowadza składki do NFZ przez ZUS.
A nie pracujący?
Super ten znak, czerwone napisy na czarnym tle. WOW
„Jednak jak podkreślają nasi czytelnicy, mężczyzna ten pochodzi najprawdopodobniej z Ukrainy i niekiedy kontakt słowny jest z nim utrudniony. ”
Napisy na znakach są też po ukraińsku, czy po polsku? Zarządca powinien sprawdzić oznaczenie parkingu, czy wjazd z każdek strony jest czytelnie oznaczony i tyle. Pracownik parkingu nie jest od tego żeby z kimś dyskutować, ale od tego żeby sprawdzać kto nie płaci za parkowanie.
Jeżeli komuś opłaty się nie podobają, to niech z pretensjami idzie do dyrektora szpitala, bo to szpital podejmuje decyzje komu powierzyć parking.
Opłaty za parkowanie to już właściwie norma. Problemem tutaj jest być może brak dostatecznie czytelnego oznakowania. A awantury z parkingowym to brak zrozumienia dla jego pracy i obowiązków służbowych. Wina leży zupełnie gdzie indziej.
Jak stać ich przyjechać własnym autem na darmowe szczepienie bez wyczynu, to niech z wyczynem płacą jak każdy. W takim wieku już mają darmowe autobusy więc niech z nich korzystają i po problemie.
Nie zapomnij przekazać takiego komunikatu swoim rodzicielom- na pewno będą uszczęśliwieni wyhodowaniem hieny w ludzkiej skórze.!!
Jakiej hieny? Przechowywanie komuś samochodu to usługa taka sama jak strzyżenie włosów, czy wyprowadzenie komuś psa na spacer. Ktoś może to zrobić komuś za darmo, albo chcieć za to opłaty. Wszystko powinno być jasne i oczywiste, a Ty używasz emocjonalnego szantażu.
Jedne dziadki mają samochód, inni nie mają. Dlaczego Ci nie mający mają się zrzucać na to, by ktoś inny dostał od nich miejsce parkingowe? Nie ma nic za darmo. Zawsze coś jest kosztem czegoś. Ktoś ten parking musiał wybudować, musi utrzymywać, itp. a po za tym ten parking zabiera np. przestrzeń, którą można by lepiej wykorzystać.
„Dlaczego Ci nie mający mają się zrzucać na to, by ktoś inny dostał od nich miejsce parkingowe?”
Niestety, w społeczeństwie tak to jest, że wspólnie zrzucamy się na pewne rzeczy, nie zawsze sami z nich korzystając. I jest tego naprawdę pełno:
1) pacyfiści płacą na armię;
2) cykliści bez prawa jazdy – na autostrady;
3) niewierzący płacą na kościół;
4) zdrowi płacą na chorych;
5) pracujący – na emerytów;
6) ci, którzy jeżdżą bezpiecznie i bezwypadkowo – na piratów drogowych powodujących poważne wypadki;
7) jeżdżący własnym samochodem płacą podatki, z których utrzymywana jest komunikacja publiczna, a z niej najczęściej w ogóle nie korzystają.
Szpital to nie stragan z kapustą, ani prywatna firma nastawiona na zysk. Pełzająca prywatyzacja usług publicznych polegaja właśnie na takim „wykrajaniu” z publicznych placówek udzielnych księstewek, na których rządzą już prywaciarze, a my mamy bulić. Teraz mamy płacić za parking, a jutro będziemy musieli płacić np, za oddaną na żer geszefciarzy szatnię albo ubikacje.
Szpital ten łącznie z parkingiem został wybudowany za PUBLICZNE pieniądze, a teraz łapska na parkingu położył prywaciarz, który w wybudowanie tego parkingu nie włożył ani złotówki, a kosi na nim prywatne zyski. Dlatego nie porównuj tego z supermarketem, wzniesionym od podstaw za prywatne środki, bo robisz z siebie głupka.
A może seniorzy teraz unikają autobusów jako potencjalnego źródła zarażenia się? Wystarczy popatrzeć ilu chodzi w rękawiczkach i niszczy dłonie dezynfekcją.
Ja przez rok pandemii zużyłem 0,2 litra środka dezynfekującego (czyli praktycznie nie używałem), maseczkę też nosiłem jako tako, a po ludziach chodzę dużo bo jestem serwisantem i codziennie jestem na 2-4 mieszkaniach. COVIDem zaraziłem się na wigilii od szwagra.
Co ma unikanie zarażenia się do niezapłacenia za parking? Jeżeli przyjechaliby taksówką to też by zapomnieli zapłacić?
Rozumiem, że taksówka została zakupiona za publiczne pieniądze? Bo, jakbyś nie wiedział, to budowę tego szpitala RAZEM z parkingiem sfinasowali podatnicy.
To oczywiście żart.Prima aprilis dzisiaj.Parkingi za darmo,pielęgniarki i lekarze uśmiechami witają pacjentów.O żadnych szykanach ze strony ruskich parkingowych, nikt nikt nie słyszał,a bogaci emeryci podjeżdżają teslami na szczepienia.
Bogaci emeryci. To brzmi trochę jak oksymoron. Ale, gdyby zsumować ile kasy przeciętna emerytka dostała z ZUSu w ciągu swoich 30lat na emeryturze to na kilka Tesli (nowych) by starczyło. A nie wliczam w do dodatków, zniżek dla seniorów, darmowych usług itp.
Za to przeciętny emeryt mężczyzna nazbierał sobie na kilka 20-letnich aŁdic.
Przeciętna emerytura kobiet to coś około 2000 brutto. Niech będzie 1500 netto.
1500 x 12 x 30 = 540 000 samej gotówki. Dolicz do tego resztę tego co emeryci dostają (przychodnie, dodatki, autobusy, zwolnienie z abonamentu, sanatoria, itp) i uzwględnij procent składany z takiego okresu. Ile Tesli za to będzie?