Egzaminatorzy dali rządowi ultimatum. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia, rozpocznie się strajk generalny
15:10 17-09-2022 | Autor: redakcja
Od kilku dni w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o planowanym zaostrzeniu protestu egzaminatorów ośrodków ruchu drogowego. Sami zainteresowani na razie nie chcieli wypowiadać się na ten temat tłumacząc, iż na razie prowadzone są rozmowy w tej sprawie i nic do końca jeszcze nie zostało zatwierdzone. Dodawali jednak, że uzgodnienia są ogólnopolskie i biorą w nich udział również organizacje związkowe.
Dziś w Warszawie przedstawiono więcej szczegółów planowanych przez egzaminatorów działań. Jak podkreślił przedstawiciel protestujących Wojciech Dusza, po ostatnim fiasku rozmów z Ministerstwem Infrastruktury wystawiona została ostatnia żółta kartka dla rządu. Kolejnej już nie będzie. Tym razem po raz ostatni wezwano ministra Andrzeja Adamczyka do konstruktywnej rozmowy zapewniając, że jeżeli te nie odbędą się do końca miesiąca, ruszy spór zbiorowy. To oznacza strajk generalny pracowników WORD-ów w całej Polsce.
Egzaminatorzy domagają się przede wszystkim podwyżek płac, których jak tłumaczą, nie mieli od 14 lat. Jednak nie tylko. Oczekują również „unowocześnienia modelu egzaminowania kandydatów na kierowców”, chcą też mieć wpływ na zmiany legislacyjne w zakresie egzaminów, ale też ruchu drogowego. Dodają, że problemy te zgłaszane są od wielu lat, jednak nikt nie kwapi się, aby je rozwiązać.
Protestujący wskazują, że egzaminator otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze w przedziale od 2,5 do 3,5 tys. zł. Do tego należy doliczyć dodatki zadaniowe w wysokości 1 – 1,5 tys. zł. Podkreślają jednak, że ich akcja nie jest skierowana do dyrekcji WORD-ów, gdyż doskonale wiedzą, iż ta niewiele może. Wszystko z uwagi na zbyt niskie stawki za egzaminy. Tymczasem Ministerstwa Infrastruktury ma nic nie robić, aby sytuację tą zmienić. Z kolei minister Andrzej Adamczyk informował, że jest to problem marszałków województw i to oni powinni go rozwiązać.
Egzaminatorzy odrzucili też propozycję resortu, jaka padła podczas ostatnich rozmów, a dotyczącą 20-procentowej podwyżki. Jak podkreślali, decyzja ta związana jest z brakiem źródeł jej finansowania oraz uzależnieniem wzrostu płac od sytuacji finansowej WORD-ów. Nie było też zgody na dalszy podział wynagrodzenie na pensję zasadniczą i dodatek zadaniowy, tak jak to ma miejsce obecnie.
Wojciech Dusza dodał, że wszyscy egzaminatorzy idą w jednym szeregu, więc jest to doskonały moment na akcję protestacyjną. Zwłaszcza, że przyłączyły się do niej również organizacje związkowe działające w WORD. Jest ona popierana przez NSZZ Solidarność WORD, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników WORD i międzyzakładową organizację związkową.
(fot. lublin112)
Kiedyś Pan Prezydent Komorowski powiedział że jeśli nie pasuje to trzeba „zmienić pracę i wziąść kredyt” więc czas podjąć męska decyzję o zmianie pracy a nie nadal produkować kierowców tylko z nazwy
Nie miej pretensji do egzaminatorów, bo to nie oni wymyślili zasady egzaminowania. Oczywiście zawsze znajdzie się jakaś kanalia, ale ci ludzie wykonują swoją pracę zgodnie z literą prawa. Widzę że ty z tych co mają pretensje do kasjerki że za drogo a do kierowcy dlaczego poprzedniego autobusu nie było….
System zarówno szkolenia jak i egzaminowania kierowców to patologia ale pretensje do egzaminatorów to czysta głupota.
„Tomcio Grubas” jesteś niedouczonym głąbem.
To ty uważasz, że kredyt należy „wziąść” 🙂
a ty jestes cham i bydle
Nie dość że najtrudniejszy egzamin na świecie to jeszcze chcą podwyżki a hajsu mają od milionów uwalonych kwoty niebotyczne. Powinni się wstydzic!
będą mniejsze korki i mniej pi. d które tamują ruch
Mój znajomy był egzaminatorem i brał łapówki za zdanie egzaminu, więc jakoś wychodził na swoje. No przynajmniej do czasu, gdy doprowadzili go do prokuratury.
co oni będą robić ? zobaczymy komu rura zmięknie
Jak widzę jak jeżdzą poczrnobylskie pryszczate mutanty wszystjkich płci to uważam ze wszystkich tych egzaminatorów należy wyp z roboty.
Łapuwkarze płaczą
Nie pasuje ? Zapraszam robić do sektora prywatnego ! Darmozjady na państwowym tak samo jak urzędasy ! Każdy płacze,że źle ,ale żaden pracy na „robotę” nie zmieni ! Albo ci pasuje i pracujesz ,albo zmieniasz robotę jak źle…a nie skamle jak kundel jeden z drugim niedorajda życiowy
jak to mówił wasz guru pełowski : zmień pracę weź kredyt ! 🙂 geniusz hehe
Co za problem, jedni odejdą przyjdą drudzy. Ci jeśli są faktycznie tacy dobźi znajdą robotę gdzieś indziej. Po prostu selekcja…
A jeśli poziom kierowców spadnie to będzie dodatkowy zastrzyk pieniędzy z mandatów.
Same plusy.
Najmądrzejszy komentarz.
ci ludzie to beton. nigde indzsiej pacy nie znajdą. ale są w związkach zawodowuch a polityka związków to ciągłe rozczenia