Dzwonili z zaproszeniami na pokaz garnków. 35 tys. zł kary za natrętny telemarketing
16:11 14-05-2019 | Autor: redakcja
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie sprawdzające wobec spółki Smak i Zdrowie z Warszawy, wcześniej działającej pod nazwą Philipiak, po licznych zgłoszeniach od konsumentów. Skarżyli się oni bowiem na natrętnych telemarketerów, którzy dzwonili do nich zapraszając na pokaz naczyń do gotowania marki Philipiak. Kusili też gwarantowanymi prezentami.
Wszczęte przez urząd postępowanie potwierdziło otrzymywane sygnały. Urząd ustalił, że firma Philipiak zlecała usługi marketingowe innemu przedsiębiorcy, który w jej imieniu dzwonił do konsumentów namawiając ich na przyjście na prezentację naczyń. Firma ta nie miała jednak zgody owych osób na tego typu kontakt. Tym samym spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów. Urząd nałożył na firmę Smak i Zdrowie karę finansową w kwocie 35 388 zł.
Jak tłumaczy Marek Niechciał, prezes UOKiK, każdy przedsiębiorca, który dzwoni do konsumenta w celach marketingu bezpośredniego lub zleca to innej firmie, powinien mieć na to jego wyraźną zgodę. Wynika to z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego. Nie można o nią pytać na początku rozmowy. Zgodnie z prawem, trzeba wcześniej uzyskać zgodę klienta na taki kontakt. Konsument powinien wiedzieć komu, w jakim celu i w jakim zakresie jej udziela.
(fot. pixabay – zdjęcie ilustracyjne)
Najgorsi byli kiedyś z tele2 dzwonili kilka razy i trzeba było się tłumaczyć dlaczego człowiek nie chcę skorzystać z ich oferty. Po drugim razie od razu się rozłączałem.
codziennie jak przychodzę do gabinetu o 15.30 to sprawdzam kto dzwonił…na stacjonarnym warto mieć prezentację numeru…a tam kierunkowe 22,32,17,61 itp…tych nawet nie sprawdzam…tylko komórki…a tam prawie same z kilkunastoma hasłami nękający…
dlatego po prostu nie odbieram rano stacjonarnego…
Jeszcze Beta Call (w upadłości), też próbują wciskać jakieś gary czy koce, a jak zażartowałem, że nagrywam tę rozmowę, to pani „konsultantka” zażądała, żebym przestał, powoływała się przy tym na… RODO 😀 Ja muszę tego przestrzegać 🙂
No i bardzo dobrze.
Ale trzeba przyznać, ze mają świetne garnki.
A ja zrezygnowałem z telefonu stacjonarnego i dziwnym trafem przestali dzwonić.
drogie, ale jak zepter jakość nieziemska. jak to się mówi, za jakość się płaci. Ja mam wszystko z górnej półki, i cieszę się, że cena idzie w parze z jakością.
Żigolo ,cieszymy się że masz wszystko z górnej półki …ja w odróznieniu od ciebie mam wszystko z dolnej i też postanowiłem o tym poinformować zeby wszyscy wiedzieli ….tylko kogo to obchodzi ?
Takie pokazy są świetne wyreżyserowane. Byliśmy z mężem na 2 takich. Na 1 z ciekawości jak to wygląda itd, wysiedzieliśmy się 4 godziny, głodni, zmęczeni, źli na siebie obiecując sobie ze nigdy więcej wróciliśmy do domu. Drugi był w Lubartowie, inna firma produkty podobne, ceny tak samo kosmiczne – poszliśmy bo obiecywali tablet. Mąż sam mnie namówił chociaż sam był takim spotkaniom przeciwny, ale tablet który miał być bardziej niż pewny. Spotkanie trwało 2 godziny a później każda para została zaproszona do stolika gdzie w bardzo namolny sposób proponowano wręcz wciskano produkty. Nie daliśmy się. W internecie te same produkty chodzą po 10%ceny przez nich proponowanej. Jedno wielkie oszustwo. Na koniec dostaliśmy tandetna kamerkę internetowa zamiast obiecywanego tabletu. W odpowiedzi na nasze pytanie gdzie jest tablet Pani odpowiedziała że to zabawka dla dzieci żeby mogły sobie rysować. Od tej pory jak tylko dzwoni natretny telemarketing od razu dodaje do czarnej listy. To działa tylko na emerytow
edek a jak ma na imię twój mąż, mariola, czy może danuta?
Wysokość kary pewnie zwróci się na jednym spotkaniu, na którym „naiwni” kupią oferowane produkty.
Ale zawsze miło przeczytać, że cokolwiek „w temacie” się ruszyło 🙂
Warto dodać, że decyzja nie jest prawomocna, więc nie wiadomo czy to zapłacą