Od dziś na drodze wojewódzkiej drodze wojewódzkiej nr 801, na odcinku Matygi – Gołąb w województwie lubelskim, wprowadzono system odcinkowego pomiaru prędkości. Długość kontrolowanego odcinka wynosi 5,6 km, a dozwolona prędkość to 70 km/h. Inicjatywa ma na celu poprawę bezpieczeństwa na drodze oraz monitorowanie przestrzegania przepisów przez kierowców.
Super bo idiotów, którym się spieszy nawet jak się nie spieszą na drogach nie brakuje.
Niemyta pięta
Ocena: -3
Wczoraj rudy obiecał kasę dla strażakuw i Mo na mjeszkania to trza zbierać narud się złoży na daniny 😆😆😆
Świnka Skarbonka
Ocena: 4
Rozumiem, że będziesz pierwszym, który dorzuci się do koryta.
Franio
Ocena: -3
Jeżeli mnie pytasz, to niestety nie. Nie dołożę się. I wyjaśnię to bardzo prosto. Ja nawet tam, gdzie nie ma fotoradarów, OPP, czy suszarkowych nie przekraczam dopuszczalnej prędkości. A na pewno nie o kilkanaście km/h. Może o kilka km/h.
sd
Ocena: 2
Mam w pracy takiego samego bałwana, zawsze mądrzejszy od telewizora a w praktyce widać że nawet koledzy za młodu zawsze go na bramce musieli stawiać. Bezpieczeństwo jazdy nie zależy tylko i wyłącznie od prędkości, za to prędkość to najprostsze wykroczenie do udowodnienia. Wie to nawet drogówka. A takie wiejskie mędrki to jedynie robią na drogach niepotrzebne zatory.
Marianna
Ocena: -2
Chyba do szkoły trzeba wrócić. Ortografia się kłania.
Franio
Ocena: -3
Jeżeli ktoś chce się dokładać to co Ci do tego? Wynajęcie toru też kosztuje, więc jeżeli ktoś kto lubi szybko jeździć czuje się zobowiązany by się dorzucić do utrzymania ” toru” to nawet dobrze o takim kierującym świadczy.
Kierowca 65
Ocena: -3
Wystarczy jechać zgodnie z przepisami
Franio
Ocena: -4
Oznakowany OPP to jest atak na kierowców. Pijany, naćpany, rozkojarzony, albo wpatrzony w smartphona kierowca może nie być w stanie zauważyć znaków. W takiej sytuacji, gdy jeszcze przekroczy prędkość to zostanie złupiony.
Super bo idiotów, którym się spieszy nawet jak się nie spieszą na drogach nie brakuje.
Wczoraj rudy obiecał kasę dla strażakuw i Mo na mjeszkania to trza zbierać narud się złoży na daniny 😆😆😆
Rozumiem, że będziesz pierwszym, który dorzuci się do koryta.
Jeżeli mnie pytasz, to niestety nie. Nie dołożę się. I wyjaśnię to bardzo prosto. Ja nawet tam, gdzie nie ma fotoradarów, OPP, czy suszarkowych nie przekraczam dopuszczalnej prędkości. A na pewno nie o kilkanaście km/h. Może o kilka km/h.
Mam w pracy takiego samego bałwana, zawsze mądrzejszy od telewizora a w praktyce widać że nawet koledzy za młodu zawsze go na bramce musieli stawiać. Bezpieczeństwo jazdy nie zależy tylko i wyłącznie od prędkości, za to prędkość to najprostsze wykroczenie do udowodnienia. Wie to nawet drogówka. A takie wiejskie mędrki to jedynie robią na drogach niepotrzebne zatory.
Chyba do szkoły trzeba wrócić. Ortografia się kłania.
Jeżeli ktoś chce się dokładać to co Ci do tego? Wynajęcie toru też kosztuje, więc jeżeli ktoś kto lubi szybko jeździć czuje się zobowiązany by się dorzucić do utrzymania ” toru” to nawet dobrze o takim kierującym świadczy.
Wystarczy jechać zgodnie z przepisami
Oznakowany OPP to jest atak na kierowców. Pijany, naćpany, rozkojarzony, albo wpatrzony w smartphona kierowca może nie być w stanie zauważyć znaków. W takiej sytuacji, gdy jeszcze przekroczy prędkość to zostanie złupiony.