05/06/2026
690 680 960

Dziewczynka zaczęła tonąć, uratował ją 14-latek. Sam zniknął pod wodą

Trwają dwie akcje poszukiwawcze osób, które zniknęły pod wodą. Obie tuż przy granicy z naszym województwem. Ratownicy apelują o rozwagę, gdyż nadchodzą upały, a w takie dni lawinowo wzrasta liczba utonięć.

 

Trwa akcja ratunkowa na Wiśle w sąsiadującej z powiatem ryckim gminie Maciejowice. W niedzielę po południu, w rzece kąpała się grupa osób. W pewnym momencie ośmioletnia dziewczynka zaczęła tonąć. Na pomoc ruszył 14-letni chłopiec. Udało mu się uratować 8-latkę jednak po chwili sam zniknął pod wodą. Na miejsce udały się służby ratunkowe. Jak nas poinformowano, akcja wciąż trwa, strażacy oraz policjanci przeszukują zarówno brzegi rzeki, działania ratownicze prowadzone są też na wodzie. W poszukiwaniach chłopca uczestniczą również okoliczni mieszkańcy.

Z kolei na rzece Bug w sąsiadującym z powiatem bialskim, powiecie łosickim, trwają poszukiwania kajakarza. Mężczyzna w pewnym momencie stracił równowagę i wypadł z kajaka wprost do rzeki. Po chwili zniknął pod wodą. W tym przypadku w akcji także uczestniczą strażacy z okolicznych miejscowości oraz policjanci.

Jak wyjaśniają ratownicy, przed nimi teraz okres wzmożonej pracy. Pomimo licznych apeli, każdego roku kilkaset osób traci życie w wyniku utonięcia. Najwięcej tego typu przypadków występuje w okresie wakacyjnym, w dni, kiedy temperatura powietrza wynosi powyżej 30 st. C. Aura sprzyjają wtedy wyjazdom za miasto i wypoczynkowi nad wodą. Wiele osób niestety zapomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa i dochodzi do tragedii.

W wielu przypadkach powodem utonięć jest brawura w połączeniu z alkoholem. Nad każdym jeziorem gdzie nie spojrzeć można dostrzec plażowiczów popijających piwo, a nawet mocniejsze trunki. Gdy temperatura powietrza jest wysoka, alkohol szybciej uderza do głowy. Ogranicza to koordynację ruchową, rozluźnia organizm oraz sprawia, że ludzie stają się lekkomyślni. Wielu z nich, potem szuka ochłody w wodzie. Chęć popisania się przed znajomymi, a także przecenienie swoich możliwości sprawia, że dochodzi do utonięć.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2017-07-30 22:24:22

21 komentarzy

  1. I co z tym chłopcem znaleźli go? Oby był cały i zdrowy

  2. Młody Bohater.
    Zaryzykował swoje życie, by ratować dziecko

  3. gdzie byli rodzice? chlali na brzegu?

    • Ocena: 0

      Nawet jak nie chlali, to nie powinni wpuszczać dzieci do tak niebezpiecznej rzeki. Albo dobrze je zabezpieczyć (koła, rękawki) i być przy nich w wodzie.

  4. Ocena: 0

    Dajcie aktualizacje co z tym chlopakiem bohaterem!!!

  5. Ocena: 0

    Co z chłopakiem? wiadomo że nie zanurkował po to aby wypłynąć kilometr dalej i pójść do domu.

  6. Ocena: 0

    jak nie wypłynął to już żywego zapewne go nie zobaczymy [*]

  7. Ocena: 0

    Kto puszcza osmioletnie dziecko nad Wisłę, wogulę nad wodę zero wyobraźni gdzie rodzice byli teraz nich pujdą spojrzeć w oczy rodziców chłopca który zaginął ratując ich dziecko

    • Ocena: 0

      Artykuł nie jest pełny. Rodzic też był tam i ruszył na ratunek razem ze swoim 14-letnim synem na pomoc siostrze

      • Te dwie rodziny nie były spowinowacone. Radzę czytać ze zrozumieniem ostatnia aktualizacje z egarwolin.

  8. Ocena: 0

    No a co może być. Wisła jest podła i tyle. Przykre ale raczej prawdziwe czekać aż go „wypluje” i w tym czasie przygotowywać ceremonię.

  9. Ocena: 0

    Ant dlaczego już oceniasz,że rodzice chlali. Mogli być całkiem blisko a do tragedii to nad wodą
    chwila nieuwagi wystarczy.

  10. Do pływania to jest basen a jezioro czy rzeka do kąpieli i to w miejscach gdzie jest ratownik. To straszne co się stało z tym chłopcem.