Dzielnicowi z Żółkiewki pomogli 72-latkowi zagrożonemu wychłodzeniem. Zapewnili ciepło i wsparcie
10:00 20-01-2026 | Autor: redakcja
Dzielnicowi z Posterunku Policji w Żółkiewce, realizując codzienne działania kontrolne prowadzone w okresie zimowym, odwiedzili 72-letniego mieszkańca gminy Żółkiewka. Celem tych czynności jest docieranie do osób, które z uwagi na warunki bytowe, wiek lub sytuację życiową mogą być szczególnie narażone na skutki niskich temperatur.
Podczas wizyty w miejscu zamieszkania seniora funkcjonariusze zastali bardzo niską temperaturę w pomieszczeniach. Mimo trudnych warunków mężczyzna nie wymagał interwencji medycznej. Policjanci ocenili jednak, że dalsze przebywanie w wychłodzonym domu mogłoby stanowić realne zagrożenie dla jego zdrowia.
Mundurowi nie pozostali obojętni na sytuację 72-latka. Pomogli rozpalić w piecu, a następnie przynieśli zapas opału, aby możliwe było utrzymanie odpowiedniej temperatury w domu. Dodatkowo funkcjonariusze użyczyli jednej ze swoich prywatnych latarek, ponieważ w budynku nie było oświetlenia, co znacznie utrudniało codzienne funkcjonowanie seniora.
Jak informuje policja, dzielnicowi planują również skontaktować się z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, aby przekazać informacje o sytuacji mężczyzny i umożliwić objęcie go dalszym, systemowym wsparciem.
W trakcie prowadzonych czynności dyżurny jednostki otrzymał zgłoszenie od jednej z mieszkanek gminy Żółkiewka. Kobieta, zaniepokojona warunkami, w jakich przebywa 72-latek, powiadomiła służby, obawiając się o jego bezpieczeństwo. Jak się okazało, w chwili przyjęcia zgłoszenia policjanci byli już na miejscu i udzielali mężczyźnie pomocy.
Policja podkreśla, że taka postawa mieszkańców zasługuje na uznanie. Reagowanie na potrzeby innych oraz przekazywanie informacji odpowiednim służbom może realnie przyczynić się do zapobieżenia tragedii, a w skrajnych przypadkach uratować zdrowie lub życie.
Funkcjonariusze przypominają, że każdego dnia prowadzą kontrole miejsc zamieszkania osób mogących potrzebować wsparcia, a także sprawdzają inne lokalizacje, w których mogą przebywać osoby narażone na wychłodzenie. Działania te mają na celu szybkie reagowanie na zagrożenia i ograniczenie negatywnych skutków zimowych warunków.
Policja apeluje do mieszkańców o czujność i niepozostawanie obojętnym wobec sytuacji, które mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia innych osób. Każde zgłoszenie ma znaczenie i może pomóc zapobiec nieszczęściu.
Gmina niech mu źródło ciepła wymieni bo ma piec kaflowy. Człowieka nie stać na latarkę ,co dopiero nowy piec a rząd tylko zakazy robi nie patrząc ilu ludzi pozbawia ciepła. Nikt nie chodził i nie liczył
Czy od takiej pomocy nie są MOPSy czy tym podobne instytucje finansowane z pieniędzy publicznych i zatrudniające sporo urzędników i innych pracowników?
Policjant ma komuś palić w piecu? Przecież, gdy ten policjant pomaga temu dziadkowi, to nie ma go tam, gdzie być powinien.
Z dwojga złego, to jak mają bić kobiety, to już lepiej niech palą w piecach.
Baba tak samo może dostać płaska za wszak jest równouprawnienie.
Dzielnicowi z Żółkiewki pomogli 72-latkowi zagrożonemu wychłodzeniem. Zapewnili ciepło i wsparcie
I co, i co napalili mu zakazanym węglem Bogdanki (dobrym bo polskim, choć drogim), czy jak poprzedni premier przykazał, nazbieranym chrustem ?
No i czy w nielegalnym „kopciuchu”, czy w również „be”, piecu kaflowym ?
Czyli mundurowi rozpalili drewnem w starym kopciuchu, a jako rozpałki drewna użyli kartonu po oleju rzepakowym!?
Taaa… a mandat wypiszą sobie po powrocie z patrolu…
Jedna uwaga – ja nie krytykuję mundurowych, super, że pomogli.
Zwracam uwagę na te kretyńskie przepisy co to je nam wciskają zielone euro świry.
Dokładnie. Przydała by się wizyta Straży Gminnej i pouczonko za palenie śmieciami. A przy okazji dali by jeszcze 2500PLN mandatu menelowi stojącemu obok roweru, bo to nigdy się nie kończy pouczeniem.
Jaka szczytna, spontaniczna akcja policji. I nawet przypadkiem fotograf przechodził, który to uchwycił na fotografii.
Eeee… tak dobrze nie było… jeden palił w piecu, a drugi musiał fotografować.
Na dowód, że nie kłamią, że tam byli i napalili.
To Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej jeszcze nie wiedział o istnieniu tego człowieka w potrzebie?
Wystarczy popatrzeć na szafkę z lewej jaka zachodzi tam potrzeba
Bida nędza
Starość i samotność jest okrutna
,,franio,, to jednak stan umysłu….