Dziecko, które wypadło z okna, miało ogromne szczęście. Kłopoty ma za to jego ojciec, wszystko przez test na narkotyki
20:29 20-07-2024 | Autor: redakcja
Trwa śledztwo w sprawie zdarzenia, jakie miało miejsce w piątek po godzinie 10.00 przy ul. Juliusza Słowackiego w Kraśniku. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że z uchylonego okna na trzecim piętrze bloku wypadło 2-letnie dziecko. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego, policja, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak nam przekazano, chłopiec miał bardzo dużo szczęścia. Spadł bowiem na rosnące przy bloku rośliny, które zamortyzowały upadek. To sprawiło, iż dziecko było cały czas przytomne. Po badaniach w szpitalu okazało się, że 2-latek nie doznał obrażeń mogących zagrażać jego życiu.
Dziecko przebywało w mieszkaniu z dwojgiem rodziców i siostrą. Badanie alkomatem wykazało, iż domownicy byli trzeźwi. Policjanci wykonali również test pod kątem środków odurzających. W tym przypadku u ojca chłopca dał on wynik pozytywny. Jednak jak zaznaczają funkcjonariusze, kluczowe w tym przypadku będą wyniki analizy pobranej od mężczyzny krwi do badań. Przy mężczyźnie, ani też w mieszkaniu, nie znaleziono żadnych narkotyków.
W innych mediach jeszcze dziś pisali że w ciężkim stanie dziecko
uwalic ojca ze cpa meterdareferon niszczy mozg
przecież plusiarze nie są sprawdzani na co wydają plusy
Coraz częściej młode społeczeństwo jest odmozdzone resztę załatwia alkohol i narkotyki.
kolejny ćpunek nieudacznik
„W tym przypadku o ojca chłopca dał on wynik pozytywny. Jednak jak zaznaczają funkcjonariusze, kluczowe w tym przypadku będą wyniki analizy pobranej od mężczyzny krwi do badań.”
Czyli najpierw zniszczymy opinię o ojcu, a potem będziemy się zastanawiać dlaczego testery narkotyków dają wadliwe wyniki nawet w 60% przypadków i NIE powinny być stosowane.
A potem wyjdzie, że napił się kawy tak, jak kierowca dużego mobila, w który, gdzieś koło Zamościa, parę lat temu walnął pijany oficer policji.
Było było.
W Sitańcu biedrolotem leciał .
Zrobili z niego narkomana ,bo narkotesty wyszły pozytywnie przez kofeinę z kawy
A przy tym, jakiś wicenaczelnik był nawalony jak przystało.
Narkotyki w kraśniku?
nie banuje starego, banuje narko fu
I gdzie są ci, co w poprzednich komentarzach pluli na świadomych, kochających rodziców, którym w głowie się nie mieściło to co się stało i bez owijania w bawełnę wyrażali swoje zdanie na temat zaistniałej sytuacji. Może razem z tatą na detoksie siedzą. Żeby dopuścić do wypadnięcia dziecka przez okno to naprawdę trzeba mieć małpę w głowie grającą na talerzach
a ty co w kurniku sie urodziłes?
A co, źle pisze? W poprzednich artykułach jak ktoś pisał, że dziecka się pilnuje i 2-latek przez „uchylone” okno nikomu nie wypada, to była wrzawa, że się dziecka nie da 24/7 pilnować, że wypadki się zdarzają… Tacy sami durnie to krzyczeli jak ten ojciec z artykułu!
ćpuny się mnożo DLACZEGO?
KURŁAAA!!
Dokładnie! Producenci narkotyków powinni dodawać środek sterylizujący. Problem przeludnienia by wyhamował…
Dawno nie słyszałem lepszego pomysłu, przeludnienie jak przeludnienie ale z-jeby nie powinny się rozmnażać, dla dobra społecznego.
jak narkotyki docieraja nawet do najblizszych sasiad ow