Działaczka Partii Razem wzywa radnych Biłgoraja do zawieszenia współpracy z izraelskim miastem
15:49 05-12-2025 | Autor: redakcja
W dniu 4 grudnia Joanna Czerpak, działaczka Partii Razem, złożyła w Urzędzie Miasta Biłgoraj petycję w sprawie zawieszenia współpracy z izraelskim miastem Afula. Czytamy w piśmie m.in.
„Na podstawie art. 2 ust. 1-3 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, my – niżej podpisani – działając w interesie publicznym, żądamy podjęcia przez Radę Miasta Biłgoraj niezwłocznie czynności zmierzających do zawieszenia współpracy partnerskiej z miastem Afula – z uwagi na wartości wymagające szczególnej ochrony w imię dobra wspólnego. Jako mieszkańcy Biłgoraja wyrażamy swoje głębokie zaniepokojenie faktem, że zarówno Rada Miasta Biłgoraj, jak i Burmistrz Miasta do tej pory nie zareagowali na wydarzenia mające miejsce w Strefie Gazy w Palestynie, polegające na przeprowadzeniu z góry zaplanowanego ludobójstwa Palestyńczyków i czystek etnicznych, których celem jest ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci.”
Pełna treść petycji znajduje się tutaj
– Decyzja miasta, czy za zerwaniem, czy za zawieszeniem współpracy z izraelskim miastem Afula będzie nie tylko symboliczna, ale jednocześnie bardzo wymowna politycznie i solidarnościowa. Nie było miejsca na lekceważenie wagi tego gestu, gdy kolejne polskie miasta zrywały umowy partnerskie z miastami Rosji oraz Białorusi w wyniku działań wojennych w Ukrainie. Rada Miasta zwleka z tą decyzją za długo, więc pora na to, by do głosu doszli mieszkańcy miasta oraz powiatu biłgorajskiego – informuje nas Joanna Czerpak.
Pod internetową petycją Okręgu Lubelskiego Partii Razem podpisało się ponad 120 osób.
– Zwracam przy okazji uwagę na fakt, że nam, mieszkańcom miasta i powiatu biłgorajskiego, treść umowy partnerskiej nie została nigdy udostępniona. Nie znamy zatem zakresu naszej współpracy, nie wiemy, czy ma ona zakres kulturalny, edukacyjny czy gospodarczy. Wiadomo natomiast, że jest ona okazją do takich politycznych gestów, jak wizyty ambasadora Izraela czy rodziny premiera kraju w naszym mieście i regionie – dodaje działaczka Partii Razem.
I kontynuuje:
– W podjęciu tej decyzji szczególnie pomocny może okazać się kontekst historyczny: to właśnie w wyniku masowej eksterminacji ludności polskiej oraz żydowskiej przez hitlerowców Biłgoraj stracił wielu swoich mieszkańców. Dlatego właśnie my, jako mieszkańcy terenów wyjątkowo dotkniętych wojną i doświadczonymi zbrodniami przeciwko ludzkości, powinniśmy najgłośniej wyrażać sprzeciw wobec nienawiści na tle etnicznym, religijnym czy rasowym. Inaczej udowodnimy, że z lekcji historii nie udało się nam niczego wyciągnąć, a nasi przodkowie niedostatecznie wpoili nam wiedzę, czym jest solidarność z najsłabszymi. ONZ jednoznacznie uznało, że działania wojenne Izraela skierowane przeciwko Palestyńczykom, są ludobójstwem. Na premiera Netanjahu wydany został również nakaz aresztowania pod zarzutem zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko ludzkości.
Petycja została złożona i jak wskazuje działaczka Partii Razem, obojętność władz miasta może stać się pożywką dla już przebijającej się narracji antysemickiej.
– Niech będzie to ostateczny sprawdzian moralności naszych reprezentantów wobec ludności palestyńskiej. Dalsza obojętność władz miasta może stać się pożywką dla już przebijającej się narracji antysemickiej. Należy reagować szybko i stanowczo. Historia naszego miasta tego od nas oczekuje, podobnie jak mieszkańcy Biłgoraja oczekują natychmiastowego działania od naszych władz – podsumowuje Joanna Czerpak.
Należy wskazać, że podobne inicjatywy pojawiły się już w innych miastach w Polsce, głównie dzięki lokalnej inicjatywie działaczy Partii Razem. Co ważne, nie jest to jedyna tego typu petycja złożona w UM w Biłgoraju. W sierpniu tego roku Stowarzyszenie Braci Patrioci Polscy złożyło petycję, w które wezwało do zerwania współpracy Biłgoraja z izraelskim miastem Afula. Pod koniec września Rada Miasta Biłgoraja podczas sesji odrzuciła tę petycję.

fot. nadesłane Joanna Czerpak
Nie kupuję niczego co wyrosło w izraelu. Pomarańcze, grapefruity, owoce granatu z nazwą pewnej dzielnicy, portu w tym kraju położonym w Palestynie.
Na figi i oczywiście soki i nektary z cytrusów, też zwracajcie uwagę.
Rolnictwo Izraela to 2% ich PKB. Przy czym u nich 1% ludzi pracuje w rolnictwie.
Rolnictwo Polski to 3,3% ich PKB. Przy czym w Polsce 8-13% (różne dane) ludzi pracuje w rolnictwie.
Może gdybyś nie kupował hi-tech, broni, elektroniki, leków itp. od nich to byś im zaszkodził. Natomiast rolnictwo utrzymuje się po to by być samowystarczalnym, a nie dlatego bo na tym da się zarobić.
W Polsce rolnictwo (rolników) utrzymuje się bo to tanio-przekupny elektorat. W dodatku mało wykształcony, bogobojny itp. więc łatwy w manipulowaniu.
Robie tyle ile mogę. Sr(a)m na twoją ocenę.
no i tym wpisem pokazujesz swój poziom
nadal, wyraźnie wyższy
,,Rolnictwo Polski to 3,3% ich PKB” – słowo klucz ,,ich” mieciu.ś kacapskorowerowy
100/100
ono? on? ona?
Podobna do Beaty Szydło.
Ma rację
Coś w tym jest. Jak najdalej od małoczapeczkowych i napletkoujemnych.
Zydzi mordują zabijają bestialsko 100 dzieci , kobiet dziennie w Palestynie ; Nikt o tym nie pisze nie ma w wiadomościach bo wszystkie media należą do żydów . Nigdy nie myślałem że dozyję czasów ludobójstwa . Gdzie jest Pani Agnieszka Holland , litowała się za jednym emigranckim dzieckiem a tu nie widzi jak jej bracja morduja codzienie dziesiatki
rewolucję zjadają własne dzieci
Dlaczego lewaki mówią wszystkimi jak mają żyć
Bolek walczył z komuną a tu marszałek czerwony
Bo on ,,walczył” na POlecenie jak hyży teraz
a ta niby pani przeszla badania psychiatryczne?
jemu – ono! Toż to jaja jakięś niepojęte!