09/06/2026
690 680 960

Dwukrotnie nie założył maseczki, mężczyzna stanie przed sądem

Mieszkaniec Lublina podczas zakupów w markecie budowlanym nie zasłonił ust i nosa. Kiedy 35-latek pojawił się na komisariacie celem złożenia wyjaśnień ponownie przyszedł bez maseczki.

68 komentarzy

  1. Zgadzam się z powyższym. Nie ma przymusu noszenia maseczki gdy stan zdrowia na to nie pozwala. Nie trzeba mieć zaświadczeń lekarskich. Lublin112 zamiast wyjaśnić tą sprawę (że nie ma konieczności noszenia maseczkek).

    • jak zwykle swoje,na maskę za 10 zł cie nie stac?

      • Ocena: 0

        „jak zwykle swoje,na maskę za 10 zł cie nie stac?”
        Stać mnie, dlatego nie noszę. 🙂
        Na lekarza po noszeniu takiej „ochrony” mnie potem nie będzie stać…

        • Ocena: 0

          lilke czy co,to do niej było,jak cie stać to za 80 kup ,w sądzie byle alergią się nikt nie wykpi,dowody muszą być

  2. Tak,tak. W sądzie nie będzie musiał się tłumaczyć, ani udowadniać że ma problemy zdrowotne. Boże. Żyje w kraju idiotów.
    A policji polecam przeturlać się po biedronkach,kauflandach-sądy zostaną zblokowane przez jeden dzień samymi wnioskami o ukaranie nienoszących maseczek.

    • Ocena: 0

      „Żyje w kraju idiotów.”
      Cóż…
      Ja uważam, że jednak jest sporo rozsądnych ludzi, niepodatnych na manipulację.
      „A policji polecam przeturlać się po biedronkach,kauflandach-sądy zostaną zblokowane przez jeden dzień samymi wnioskami o ukaranie nienoszących maseczek.”
      Zostań Komendantem i będziesz mógł zacząć polecać. 🙂

  3. Ocena: 0

    Jak zwykle, lubelski kmiot ponad prawem. Bo żaden ćwok nie rozumie, że maseczka jest przede wszystkim po to, żeby noszacy maseczkę nie rozsiewał wirusów dookoła. Bo może być bezobjawowym nosicielem i nic o tym nie wiedzieć.
    Taki „protestant” powinien dostać mandat od sanepidu – 30 tysięcy zł, wtedy by zrozumiał o co chodzi.

  4. śmiech przez łzy
    Ocena: 0

    te maseczki to śmieszne są. Nie dość, że nie chronią przed niczym, to jeszcze stanowią odpad medyczny, niebezpieczny! Zobaczcie ile tego jest pod sklepami (maseczki, rękawiczki), to się „wala” dookoła i co? Gdzie dzielni stróże prawa?

  5. zamiast siać propagandę, powołali byście się na to rozporządzenie, które określa zasady tego cyrku z maskami.

  6. No, no, sami epidemiolodzy i prawnicy komentują.

  7. Ocena: 0

    Teraz wszystkie kmioty maja jedyna i niepowtarzalna szanse stac sie bohaterami, bojownikami o wolnosc zarazania.

  8. rolnik co nieznalazł żony
    Ocena: 0

    OOO zapasy u narciarza nie schodzą ??

  9. #Lukasz niedługo poluzuje

  10. Ocena: 0

    I g. mu zrobią. Rozporządzenie jest niejednoznaczne. Policja, a tym bardziej ochroniarz w sklepie nie ma prawa wymagać od nikogo założenia maseczki. A jak człowiek będzie mądrze się bronił i wysupła odrobinę grosza na dobrego prawnika, to dostanie odszkodowanie z naszych podatków. Tak się skończy sprawa nadgorliwości panów ochroniarzy i panów polucjantów.

    • Ocena: 0

      Sklep jest miejscem prywatnym. Wchodząc, decydujesz się na to aby przestrzegać obowiązującego regulaminu – nawet jakby tam było napisane, że masz wchodzić boso. Jeżeli się nie godzisz z regulaminem, możesz zrobić zakupy w innym miejscu.

      Inną sprawą o której już ktoś wspomniał, jest to że jeden z drugim przeczyta kilka artykułów, trochę pogoogluje, i już uważa się za eksperta ds. Wirusów, epidemiologii, prawa czy innego. Nie ważne badania naukowe, nie ważne opinie prawników. On/ona wie. Bo przecież tak łatwo dziś prowadzić badania naukowe i nie trzeba na to nic więcej niż dostęp do Google.

      • Ocena: 0

        Nic dodać, nic ująć Bolek. Ekspertów wirusologów jak widać mamy tu mnóstwo z tym że sporo z nich zapomina że sklepy to własność prywatna w której obowiązuje pewien regulamin. Szanując regulamin szanujesz własność prywatną i wszystkich którzy tam się znajdują. Dotyczy to nie tylko sklepów ale również i innych obiektów administracyjnych czy użyteczności publicznej.

      • Ocena: 0

        „Sklep jest miejscem prywatnym. Wchodząc, decydujesz się na to aby przestrzegać obowiązującego regulaminu – nawet jakby tam było napisane, że masz wchodzić boso. Jeżeli się nie godzisz z regulaminem, możesz zrobić zakupy w innym miejscu.”
        Chyba zabrnąłeś… 🙂
        To skoro jest miejscem prywatnym, a rozporządzenie dotyczy miejsc publicznych, to…?
        Regulamin jest wywieszony do wiadomości przy wejściu?
        Regulamin ma wyższą rangę niż rozporządzenie?
        Przekomarzamy się dalej? 🙂

        • Ocena: 0

          Kolego tu nie chodzi o przekomarzanie się, tylko o fakty. Fakty są następujące: sklep jest miejscem prywatnym, ale ogólnodostępnym. Rozporządzenie mówi o miejscach ogólnodostępnych, nie publicznych.