Dwóch 16-latków okradło wujka i ojca. Część z 45 tys. złotych wydali na „potrzeby i zachcianki”
16:54 26-01-2023 | Autor: redakcja
Kryminalni z Parczewa zatrzymali dwóch 16-latków, którzy w nocy z niedzieli na poniedziałek włamali się do jednego z zakładów wulkanizacyjnych na terenie miasta i skradli 45 tysięcy złotych. Ich radość niestety nie trwała zbyt długo.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kradzieży dokonał jeden z 16-latków, zaś drugi stał na „czatach”. Po zakończonej akcji mieli podzielić się gotówką. Mało tego, kradzieży dokonał bratanek właściciela. Nieletni niejednokrotnie przebywał na terenie zakładu.
Jak się okazało, wcześniej nastolatek pracującemu tam swojemu ojcu, ukradł z kieszeni kurtki oryginalne klucze, a następnie wspólnie ze swoim „wspólnikiem” udali się na jego teren. Następnie przy pomocy klucza otworzył główne drzwi wejściowe i z szuflady biurka ukradł klucz do metalowych kasetek, po czym, po przełamaniu zabezpieczeń zabrał znajdującą się w nich gotówkę, łącznie 45 tysięcy złotych.
Policjanci odzyskali część skradzionego mienia – 25 tysięcy złotych, które trafiło już do prawowitego właściciela. Zatrzymali nieletni przyznali się do winy. Oznajmili policjantom, że część pieniędzy przeznaczyli na bieżące potrzeby i zachcianki. Teraz obaj za swoje zachowanie odpowiedzą przed Sądem Rodzinnym.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
I o co ten wrzask… przecież wszystko zostało w rodzinie
To przestroga dla tych, którzy wprost pragną mieć dzieci.
Na miejscu ojca nie mówił bym nic i nie bił bym gnojka. Oddałbym zwyrola do domu dziecka bez żadnych skrupułów.
Bezstresowe wychowanie
Wydali 20 tysięcy w parę dni? To ładne były zachcianki, chyba że część dobrze schowali.
Dzieci ogłupione internetem.
Internetem i lekcjami religii
Stul japę kaszolocie
Pocałuj mnie w grząśl, małolacie
Gotówką pewnie nie opodatkowana. Nigdy jeszcze nie dostałem w jakiejkolwiek wulkanizacji paragonu za usługę.
Sam sobie napraw … ciu.
w gta wyszło to w realu dlaczego miało by nie wyjść…
Tak, tak ten wulkanizator mógł mieć coś za uszami, 45koła miał w sejfie, mógł wpłacić do banku, ale może urząd skarbowy by się go czepiał, skąd ma taką gotówkę.
Jak sprzedał parę zestawów opon, czy parę opon do ciężarowego, to szybko się uzbierało. Między obrotem, a zyskiem jest pewna różnica. Nie wiem jakiego rozmachu ten zakład, ale widocznie miał ruch.
nierobne gnoje siedzo z przed kompem tylko
Nierobne, a jak widać po tobie to i głupie