Dwaj bracia, strażacy z OSP, uratowali niespełna 2-letnie dziecko. U chłopca doszło do zatrzymania oddechu
11:57 29-12-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 19:30. Zamojscy strażacy zostali poinformowani przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że w miejscowości Majdan Wielki gm. Krasnobród u niespełna 2 letniego dziecka doszło do zatrzymania oddechu, co określane jest stanem zagrożenia życia. W tym czasie zespół ratownictwa medycznego nie był dostępny. Natychmiast do zdarzenia skierowano OSP w Majdanie Wielkim, 2 zastępy z JRG Zamość oraz zastęp z JRG Tomaszów Lub.
Jako pierwsi na miejscu byli strażacy z OSP w Majdanie Wielkim. Druhowie stwierdzili, że 21-miesięczny chłopczyk był bez oznak czynności życiowych. Z informacji obojgu rodziców wynikało, że dziecko było przeziębione i miało trudności z oddychaniem.
Działania zastępu polegały na ocenie drożności dróg oddechowych i ich udrożnieniu przez druhów Rafała i Daniela Kozłowskich z OSP Majdan Wielki (bracia). Przygotowano zestaw R1 oraz automatyczny defibrylator zewnętrzny AED. Po wykonaniu sekwencji medycznych działań ratowniczych, oddech dziecka został przywrócony.
Chłopczyk otworzył oczy i zaczął płakać, co było właściwą reakcją w takiej sytuacji. Podczas prowadzonych czynności na miejsce dojechali ratownicy medyczni, którzy przejęli prowadzenie dalszych czynności, a następnie zabrali chłopca do szpitala w celu dokonania szczegółowych badań.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wymienieni druhowie to strażacy, którzy na co dzień pełnią służbę w JRG Zamość i JRG Szczebrzeszyn. Ich właściwa postawa przyczyniła się do uratowania życia dziecka. W takim przypadku każda minuta jest na wagę złota.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
Brawo zuchy!
brawo:) od razu lepiej:)
BRAWO WY
Wielki szacun
Brawo chłopaki
Brawo chłopaki.
Brawo!!!
I takie informacje aż chce się czytać!
Dobra robota. Szacunek.
A gdzie wpis tego melepety, co pod każdym artykułem w którym udział bierze PSP lub OSP miauczy „że za dużo strażaków lub w ogóle po co?!”
A wszystko to wydarzyło się w 3 minuty od zatrzymania oddechu. Brawo.