Dwa zdarzenia drogowe z udziałem dzieci w Świdniku. Jedno z nich zakończyło się hospitalizacją
13:57 09-09-2025 | Autor: redakcja
Na ul. Racławickiej w Świdniku tuż przed godziną 8.00 służby otrzymały zgłoszenie o potrąceniu pieszej. Jak wynika z ustaleń policjantów, 65-letni kierowca nissana, mieszkaniec Świdnika, potrącił 11-letnią dziewczynkę znajdującą się na przejściu dla pieszych. Poszkodowane dziecko z ciężkimi obrażeniami zostało przetransportowane do szpitala. Badanie wykazało, że kierujący był trzeźwy. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności wypadku.
Do drugiego zdarzenia doszło około godziny 18.30 na skrzyżowaniu Alei Lotników Polskich z ul. Niepodległości. 33-letni kierowca forda najechał na 13-latka poruszającego się hulajnogą elektryczną. Chłopiec przejeżdżał przez przejazd dla rowerów, gdy sygnalizator wskazywał zielone światło. Na szczęście w tym przypadku dziecko nie odniosło obrażeń. Badanie alkomatem potwierdziło trzeźwość kierowcy. Policja prowadzi postępowanie w sprawie spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Świdniccy funkcjonariusze podkreślają, że w rejonie przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerzystów wszyscy uczestnicy ruchu drogowego powinni zachować szczególną ostrożność. Policja przypomina również rodzicom i opiekunom o konieczności rozmów z dziećmi na temat bezpiecznego poruszania się po drogach. Chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii.
Chwila moment – na tym zdjęciu ze zdarzenia z Nissanem widzę sygnalizator, co wskazuje, że albo dziecko wlazło na czerwonym, albo tego z Micry „żadne krzyki i płacze nie przekonały, że czerwone jest czerwone”.
wczesne czerwone to jest późne zielone, a nie czerwone, więc oboje uczestników miało jakby zielone
Zaraz, zaraz. Nie zapominaj, że to pisowski Świdnik. Kasę dają na kościół, a na prąd w sygnalizacji i koszenie terenów zielonych zabrakło. Zabrakło już dawno temu.
gdzie tu widzisz sygnalizator ?
Ty nie widzisz?
W prawej części zdjęcia jest znak i po lewej stronie znaku jest grubszy słup – to sygnalizator.
Który nie działał.
A żeby było ciekawiej, to samym prawym górnym rogu widać kawałeczek sygnalizatora dla pieszych.
Kierowca prawdopodobnie oślepiony przez słońce spowodował wypadek, w którym bardzo poważne obrażenia wielonarządowe poniosła dziewczynka. Dziecko trafiło niemalże od razu na blok operacyjny.
Przebywa w śpiączce farmakologicznej.
Według relacji świadków dziewczynka przechodziła na zielonym świetle.
Nie mogła przechodzić na zielonym świetle ponieważ sygnalizacja od soboty była uszkodzoną. Naprawiono krótko po wypadku.
Nie wiem skąd ta niby relacja świadków, chyba w oczach im się mieniło.
Akcja policji „Bezpieczna droga do szkoły” 1. września nie pomogła? Rozumiem, że wracamy więc do plany wyjściowego, czyli apeli skierowanych do kierowców?
A trzeźwość dzieci ktoś sprawdził?
Przestań z Siebie człowieku głupka robić. Dziewczynka na pewno nie złamała żadnych przepisów, nie dopuściła się wykroczenia. Przechodziła prawidłowo przez przejście i wjechał w nią kierowca, który jak twierdził został oślepiony przez słońce i nie widział dziecka. Nie wiadomo czy dziewczynka przeżyje. Są nikłe szanse, że kiedykolwiek wróci do pełnej sprawności.
Ciekawe czy idiotyczne pytania byś zadawał gdyby dochodziło o Woje woje dziecko, które obecnie walczy o życie.
Redakcja, zablokujcie najlepiej komentarze bo tutaj widzę przychodzą osoby, które są zbyt pewny siebie bo mogą być anonimowe i wypisuja stek bzdur. Najwięcej o polityce, najwięcej o znajomości przepisów, oceniają sytuacje, których nie byli świadkami i o których tak naprawdę mają zerowe pojęcie. Największym wymiarze jest to krzywda dla najbliższych w tym wypadku osób poszkodowanych. Pozdrawiam.
Gdyby ofiarą wypadku nie było dziecko potrącone na przejściu dla pieszych, tylko motomatoł czy inni ekspert od jazdy „szybkiej, ale bezpiecznej”, co owinął się wokół drzewa, to by tutaj wyrażali współczucie dla rodziny i odmawiali modlitwy w intencji wyzdrowienia pirata drogowego, aby dalej mógł siać postrach i spustoszenie na drogach.
Ale ofiarą jest pieszy, czyli w tutejszej nomenklaturze „święta krowa”, więc rodzina na współczucie liczyć nie może.
Ofiarą jest ,11 letnia dziewczynka przechodząca na pasach z uszkodzoną sygnalizacją wychowana w czasach gdzie wszędzie na przejściach dla pieszych ma pierwszeństwo.