Dwa mundury, jedna służba – listonosz i żołnierz 2 LBOT
09:03 18-10-2025 | Autor: redakcja
Z Pocztą Polską związany jest od 1999 roku. Do 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej wstąpił w marcu 2018 roku, gdy tylko w Lublinie sformowano brygadę.
– Nie wahałem się ani chwili. Chciałem się sprawdzić, rozwijać i znów poczuć tę żołnierską dyscyplinę, którą pamiętałem jeszcze z zasadniczej służby – mówi mł. chor. Grzegorz.
Dla niego mundur to coś więcej niż obowiązek. To tradycja, która trwa w jego rodzinie od pokoleń.
– Mój dziadek był żołnierzem generała Andersa, walczył pod Monte Cassino. To mój bohater z dzieciństwa, chciałem być taki jak on – wierny, odważny, potrzebny.
Jak podkreśla, zawód listonosza to służba, w której liczy się nie tylko rzetelność i odpowiedzialność, ale też zaufanie społeczne.
– Znam wszystkich mieszkańców mojego rejonu. Wiem, gdzie mieszkają osoby starsze, samotne, schorowane. To bardzo ważne, bo w czasie kryzysu taka wiedza może pomóc w niesieniu pomocy, organizowaniu ewakuacji czy dotarciu do potrzebujących – opowiada.
Ta znajomość ludzi i terenu ma ogromną wartość także z perspektywy obronności. W sytuacjach kryzysowych to właśnie terytorialsi z takim doświadczeniem, jak on mogą okazać się nieocenieni.
– W czasie pokoju jestem listonoszem, w czasie „w” – żołnierzem. Ale wtedy moja wiedza o terenie i ludziach może pomóc wojsku w działaniach kurierskich czy mobilizacyjnych, by skutecznie dotrzeć z informacją tam, gdzie trzeba – wyjaśnia mł. chor. Grzegorz.
W 2022 roku Poczta Polska i Wojska Obrony Terytorialnej podpisały porozumienie o współpracy, które zakłada m.in. wspólne szkolenia, wymianę doświadczeń i przygotowanie pracowników poczty do działania w sytuacjach kryzysowych. Dzięki temu rozwija się nie tylko potencjał obronny państwa, ale i świadomość, że bezpieczeństwo zaczyna się w codziennej odpowiedzialności – także tej noszonej w torbie listonosza.
W 2 Lubelskiej Brygadzie OT służy kilkudziesięciu pracowników Poczty Polskiej z całego województwa. Łączy ich jedno – poczucie obowiązku wobec drugiego człowieka i Ojczyzny.
– Noszę dwa mundury – pocztowy i wojskowy. Oba są symbolem służby. W jednym niosę przesyłki, w drugim gotowość do obrony. Ale sens jest ten sam – być potrzebnym ludziom – mówi mł. chor. Grzegorz.
W Dniu Poczty Polskiej żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej składają życzenia wszystkim pocztowcom – tym w mundurach i bez mundurów – dziękując za ich rzetelność, oddanie i gotowość do działania na rzecz bezpieczeństwa państwa.
Listów i paczek listonosze nie noszą, bo im się nie chce. Noszą zamiast tego aviso. Raz mi przyszły 2 niby paczki, a tak na prawdę były to pękate koperty. W dodatku byłam w domu i nikt nie dzwonił do drzwi. Za to w skrzynce czekało na mnie aviso. Powinni zamknąć tę firmę i zostawić rynkowi dostarczanie korespondencji, bo PP i tak przynosi same straty. To niegospodarne trzymać taki relikt przeszłości przy życiu. Wszyscy się składamy na reanimowanie tego trupa.
Jak se usługę wykupisz to będzie nosił. Tylko o to tu chodzi jak ludzi ze skóry obedrzeć do końca. Z drugiej strony od czasu do czasu jak się ruszy 4 litery sprzed tv i zrobi parę kroków na pocztę to na zdrowie wyjdzie, pomijając fakt straconych nerwów i czasu stojąc w kolejce. Na szczęście z poczty muszę coś odebrać raz na sto lat sam z siebie nie korzystam z tego przybytku tak samo jak ze stacji z orłem chyba że już jadę na oparach i w promieniu 1000 kilometrów nie ma innej stacji . Bo jak tam wchodzę i muszę czekać żeby zapłacić a tu hot dogi, chamburgiery totolotki pompki rowery to mnie na wymioty zbiera zwłaszcza patrząc na tę tłuszcze co żre ten syf i sami sobię plują w twarz wydając swoje ciężko zarobione pieniądze u swojego ciemiężyciela który zawyża ceny paliw minimum o dwa złote na litrze względem cen ropy na giełdzie żeby mieć na naszych braci i innych nierobów i na odprawy pół milionowe dla swoich którzy obejmują prezesowskie stanowiska na miesiąc tylko po to żeby kasiore przygarnąć. A tak poza tym niby ten sam człowiek a różne twarze, szata zdobi człowieka. Wszystkiego dobrego zacne zawody chociaż tego drugiego nie popieram w sytuacji że będziemy wojować za interesy oligarchów i agentury brukselki chamburgera i matrioszki
Ojczyznę trzeba Kochać i Szanować, brawo Grzesiek 💪🇵🇱
„.w czasie pokoju i w chwilach próby. Dziś wielu jej pracowników, obok listów i paczek, niesie także ” Awizo 😀
Brawo dla Pana listonosza. Poza tym rysuje się scenariusz z UA, 25 letnie byczki uciekną a ludzie z 25 letnim stażem pracy pójdą na front…
Bo ci ze stażem przeżyli swoje🤓
I ci starzy już się rozmnożyli, a byczki są potrzebne do odtworzenia populacji po wojnie.
Dla ludzkości lepiej byłoby gdyby się nie rozmnażali
Do rozmnażania potrzebne są kobiety, „byczków” wystarczy kilku, byle ze zdrowymi genami. Tak więc bohaterowie, szanujcie kobiety i stańcie w ich obronie, jeśli będzie trzeba. Życzę wam dużo odwagi i rozsądku. A dla listonosza-żołnierza wielki szacun.
I ja, dziękując za ich rzetelność, oddanie i gotowość do działania na rzecz bezpieczeństwa państwa, nieśmiało przypominam, że to nie sa wolontariusze i za to za co im tak dziękujemy „przytulają” swoje pensje.
Tak, tak, żadnej łaski nie robicie, że łaskawie pracujecie.
Nie ma dnia bez wotu.
A na zdjęciu pełna torba avizo