Dwa identyczne wypadki w środku nocy, nie żyją dwie młode osoby. Obie ofiary były parą
14:30 13-04-2021 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach miały miejsce dwa tragiczne w skutkach wypadki w których zginęły młode osoby. Co więcej, oba zdarzenia miały taki sam przebieg. W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 2:30, na lokalnej drodze w Piotrawinie w gminie Jastków, kierowca volkswagena zjechał na lewe pobocze, a następnie samochód uderzył w drzewo. Pojazd stanął w płomieniach. Kierujący autem 20-letni mieszkaniec Lublina spłonął w rozbitym aucie.
Minionej nocy w Końskowoli, również o tej samej porze, kierująca renaultem kobieta jadąc lokalną drogą, prowadzącą do miejscowości Sielce, zjechała na pobocze, gdzie samochód uderzył w drzewo. Pojazd również się zapalił. Kierująca autem 19-letnia mieszkanka gminy Markuszów zginęła w płomieniach.
Oba zdarzenia szybko zostały powiązane. Okazało się bowiem, że kierujący volkswagenem, jak też kierująca renaultem byli parą. Razem również uczęszczali do jednej szkoły. Jak ustaliliśmy, feralnej nocy 20-latek miał wracać właśnie od swojej dziewczyny z Markuszowa. Wyjaśnianiem okoliczności obu wypadków zajmuje się teraz prokuratura. Przede wszystkim sprawdzane ma być, czy zdarzenia te zostały wcześniej zaplanowane.
Kolejną sprawą jest fakt, iż oba auta stanęły w płomieniach. Jak nam wyjaśniali strażacy, niezwykle rzadko się zdarza, aby w wyniku wypadku dochodziło do samozapłonu auta. Są to pojedyncze przypadki w całym ogóle zdarzeń, tutaj zaś w ciągu kilku dni dwie bliskie sobie osoby giną w takich samych okolicznościach.
Do wyjaśnienia pozostaje również fakt, co 20-latek robił w Piotrawinie. Wracając z Końskowoli powinien poruszać się główną trasą, tak jak to robił za każdym razem. W tym przypadku zjechał z niej, udając się na lokalną drogę.
Na razie śledztwo jest w początkowym etapie i prowadzone są czynności wyjaśniające. Jak nam przekazano, konieczne jest przesłuchanie bliskich ofiar, a także przeprowadzenie szczegółowych badań wraków aut. Ciała 19-latki i 20-latka decyzją prokuratora zabezpieczono celem przeprowadzenia sekcji zwłok.







(fot. policja, straż pożarna)
Gdy przy pierwszym wypadku wyczytałem, że to nie było aŁdi już coś zacząłem podejrzewać. Ale drugi wypadek (też nie aŁdi) już tylko upewnił mnie w tym, że tu jakieś inne motywy dochodzą niż tylko alkohol czy wścieklizna drogowa.
a tobie dalej zal d…e sciska ze ty nie masz audi dzbanie
Głębokie wyrazy współczucia dla rodzin.
Ci wszyscy którzy już łapali za siekiery i chcieli wycinać przydrożne drzewa – niech teraz przeproszą.
To znaczy że zboczył z głównej drogi by szukać konkretnego drzewa . Podobnie jak i dziewczyna . Czyżby brak akceptacji owej miłość poprzez któryś rodziców ?
Romeo i Julia się k…. znaleźli. Co te małolaty mają we łbach..?
To czego ty nie masz. W tym kraju coraz częściej młodym pozostaje pętla na szyje.
Weź no rozwiń tą swoją wypowiedź omnibusie Maupa… jestem ciekawy tego dlaczego młodym w tym kraju taka krzywda się dzieję ?
Jan to właśnie PiS zrył łby tak młodym (zresztą i Tobie jak widać), że tylko zabić się pozostaje. Twoja kolej…
Być może coś wiecej niż ty. Niestety. Dla społeczeństwa tych dwoje już nie ma, a ty pozostałeś…
Więcej bajek o jedynej drugiej połówce, więcej.
Wręcz przeciwnie
Straszna tragedia dla rodzin tych dwóch młodych osób. W żadnym wypadku nie osądzam żadnego z tych wydarzeń, jednak trudno nie odnieść wrażenia, iż dzisiejsza młodzież nie radzi sobie z błahymi problemami i nierzadko nie usiłują ich w zwyczajny sposób rozwikłać. Nie spekuluję natomiast co do tych strasznych wydarzeń, bo być może tajemnicę, dlaczego tak się stało, zabrali ze sobą.
Trzeba spytać Frania on wie najlepiej co tam się wydarzyło
juz sensacja!!!! Dumna jesteś z siebie redakcjo !
Nie rozumiem o co cici chodzi,zwyczajnie-informacja.
Może ktoś się zastanowi zanim zacznie w zięciach , czy synowych przebierać. Przy miłości potrzebna delikatność i wyrozumiałość dla swoich dzieci.
Jakby każdy nieszczęśliwie zakochany rozwalał się na drzewie, to by tych drzew zabrakło.
Przecież gołym okiem widać że to zaplanowane. Chociażby po skali zniszczenia aut. Musieli celowo mieć gaz w podłodze.
Wygląda jakby ktoś im pomógł, szczególnie te pożary są zastanawiające
Franiu ,widać Twoje nowe leki zaczynją działać …choć z mani i obsesji raczej się nie wychodzi ,to jest nadzieja ….