04/06/2026
690 680 960

Duży pożar zakładu przetwórstwa drobiu. Poszukują strażaka zaginionego w trakcie akcji gaśniczej (zdjęcia)

W środę, 13 sierpnia, w zakładzie przetwórstwa drobiu w Kawlach (gmina Sierakowice, powiat kartuski) wybuchł pożar, który objął akumulatorownię na poddaszu. W trakcie akcji gaśniczej zaginął strażak OSP, a kilkuset ratowników kontynuuje dramatyczne poszukiwania. Służby opanowały ogień dopiero w czwartek rano i prowadzą prace rozbiórkowe z użyciem ciężkiego sprzętu.

Do pożaru doszło w środę, 13 sierpnia, około godziny 15.53. Ogień pojawił się w akumulatorowni zlokalizowanej na poddaszu jednej z hal zakładu przetwórstwa drobiu w Kawlach. W obiekcie znajdował się także zbiornik z amoniakiem, co dodatkowo komplikowało działania ratowników.

Z budynku ewakuowano około 200 pracowników. Początkowo do akcji zadysponowano 15 zastępów straży pożarnej, jednak w kulminacyjnym momencie na miejscu działało aż 68 zastępów, w tym 30 z Państwowej Straży Pożarnej i 38 z Ochotniczych Straży Pożarnych. W sumie w akcji brało udział blisko 300 strażaków, wspieranych przez Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z Gdyni.

Podczas prowadzenia rozpoznania bojowego w zadymionym wnętrzu hali doszło do wypadku. Jeden ze strażaków-ochotników spadł z wysokości około 7–8 metrów do środka obiektu i od tego momentu nie nawiązano z nim kontaktu. Od kilkunastu godzin prowadzone są zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zaginionego ratownika. Wykorzystywany jest specjalistyczny sprzęt, w tym kamery termowizyjne i drony.

Ze względu na rozmiar i trudność działań teren został podzielony na cztery odcinki bojowe. Na miejscu funkcjonuje sztab na poziomie strategicznym, a koordynacją akcji zajmują się najwyżsi przedstawiciele służb pożarniczych województwa pomorskiego. Obecni są m.in. wicewojewoda pomorski Emil Rojek, zastępca komendanta głównego PSP nadbryg. Grzegorz Szyszko, pomorski komendant wojewódzki PSP st. bryg. Jacek Niewęgłowski oraz jego zastępca st. bryg. Błażej Chamier-Ciemiński. Na miejscu jest także komendant powiatowy PSP w Kartuzach bryg. Paweł Gil, starosta kartuski Bogdan Łapa, wójt gminy Sierakowice Mirosław Kuczkowski oraz funkcjonariusze policji.

Pożar udało się opanować w czwartek nad ranem. Strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych i dogaszania pogorzeliska, wykorzystując ciężki sprzęt umożliwiający bezpieczne dotarcie do wnętrza konstrukcji. Szacuje się, że spaleniu uległo około 3 000 metrów kwadratowych powierzchni zakładu.

Śledztwo w sprawie przyczyn powstania pożaru prowadzą policja i prokuratura przy współpracy z biegłymi z zakresu pożarnictwa. Nadal trwają intensywne poszukiwania zaginionego strażaka-ochotnika, a służby podkreślają, że dopóki istnieje jakakolwiek szansa na odnalezienie go żywego, akcja nie zostanie przerwana.

4 komentarze

  1. Ocena: 10

    mówiła gruba ze będą pożary i gruba ra sz pla wiedziała że będą to robić

  2. Akumulatorownia na poddaszu. Bardzo mądra lokalizacja😨

  3. Jakoś wątpię, żeby zaginiony cichutko sobie siedział w kąciku i czekał…

  4. Pchełka Czuby Watergate Afera
    Ocena: 1

    Sabotaż

Dodaj komentarz