04/06/2026
690 680 960

Dramatyczna akcja ratunkowa. Małe dziecko wpadło do studni, strażak ochotnik uratował mu życie (zdjęcia)

Widząc znajdujące się w studni dziecko, które ostatkiem sił trzyma się kawałka deski, strażak ochotnik nie zastanawiał się ani chwili. Dzięki jego postawie, 3-latka udało się uratować w ostatniej chwili.

Wszystko wydarzyło się w czwartek po godzinie 14 na jednej z posesji w Annopolu w powiecie kraśnickim. Służby ratunkowe zostały poinformowane, że do studni wpadło małe dziecko. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną z OSP w Annopolu i JRG w Kraśniku, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Zadysponowano także specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak ustaliliśmy 3-letni chłopiec wszedł na wykonaną z drewna pokrywę studni. Stare deski załamały się a dziecko wpadło do głębokiej na 12 metrów studni. Jako pierwsi na pomoc przyjechali strażacy ochotnicy z Annopola. Widząc, że chłopiec ostatkami sił trzyma się na powierzchni wody kawałka deski, nie zastanawiali się ani chwili.

Jeden z druhów nie bacząc na swoje bezpieczeństwo, postanowił nie czekać na pomoc i specjalistyczny sprzęt. Został opasany liną i spuszczony na dół. W ostatnich chwili złapał chłopca, który zaczynał już tonąć. Następnie zaparł się o betonowe kręgi studni i oczekiwał na wsparcie.

Niebawem na miejsce dojechali strażacy z Kraśnika. Kolejnym wozem przywieźli specjalny trójnóg, za pomocą którego do studni zjechał na linie kolejny strażak. Ewakuował na zewnątrz dziecko a następnie chłopiec został przekazany ratownikom medycznym. Wiadomo już, że życie 3-latka nie jest zagrożone.

Bohaterskim strażakiem okazał się naczelnik OSP w Annopolu Mateusz Koszałka. Gdyby nie jego natychmiastowa decyzja dziecko najprawdopodobniej by utonęło.

(fot. KP PSP Kraśnik)

28 komentarzy

  1. Dlaczego ludzie dzieci nie pilnują!

    • druh osp pow. lubelski
      Ocena: 0

      Ale Ty jesteś idiotą , w tym materiale głównym wątkiem jest bohaterska postawa członka osp i jego druhów z jednostki a Ty tu wyjeżdżasz z farmazonem , że ludzie dzieci nie pilnują , to jest chwila nieuwagi a może matka sraczki dostała i popędziła co sił na klopa , wziąłeś(wzięłaś) taką hipotezę pod uwagę?
      BRAWO DLA DRUHA MATEUSZA I JEGO KOLEGÓW Z ZASTĘPU OSP ANNOPOL …….

      • Ocena: 0

        Gdzie ta bohaterska postawa? Przecież nie wskoczył do studni, nie naraził własnego życia tylko został obwiązany liną i opuszczony. Nagle się okaże, że w Polsce to sami bohaterzy i święci. Opiekunowie dziecka powinni dostać ostro po 4 literach za narażenie dziecka na utratę zdrowia i życia (przynajmniej 2 lata na 4 i z 5 tysi na OSP).

        • Ted Ris, wyrazy współczucia dla Ciebie. Więcej nie ma sensu mówić…

        • Ocena: 0

          Ted Ris Ty w ogóle widziałeś studnie na oczy albo zagladales do niej? Wyobrażasz sobie wskoczyć do studni z paru metrów na dziecko??!! Ludzie ruszcie w końcu tymi dyniami bo potraficie tylko krytykować!

  2. Szacun!!!!

  3. Brawo

  4. Ocena: 0

    Brawo Pawlak! Komendant OSP! Wierzę, że zrobiłby to samo co podwładny!

  5. Ocena: 0

    No i takie zachowania się chwali. Brawo że na tym podłym świecie są jeszcze bohaterowie.

  6. Ocena: 0

    Bohaterstwo nie jedno ma imię, ogromny szacun!

  7. Brawo dla strażaka!!!!
    Ale fakt jest taki że pilnuje się takie dzieciaki.
    Jak oka w głowie.
    Sraczka, sraczką dziecko do domu i wal ile chcesz.

  8. Ocena: 0

    Brawo Człowieku!! Postawa godna najwyższego uznania!!

  9. Moim zdaniem to powinni bardziej wyposarzac osp. To osp większości akcji dojerzdza pierwsze i ten ochotnik ryzykowal swoje życie a tak że dziecka czy te 10 tys złotych czy troszkę więcej jest cenniejsze od życia ludzkiego dziecka i ochotnika??

  10. Mariusz Tatary 2
    Ocena: 0

    Kiedyś mój szwagier parkował swoje aŁdi w poprzek chodnika (jak ten samolot) bo nie było gdzie parkować, ale któregoś razu konfidentka na wózku inwalidzkim zadzwoniła na Straż Miejską i blokadę Szwagrowi założyli. Ciekawe co te głupki ze Straży Miejskiej zrobiliby w takiej sytuacji.