Dramatyczna akcja ratunkowa. Małe dziecko wpadło do studni, strażak ochotnik uratował mu życie (zdjęcia)
16:08 07-03-2019 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w czwartek po godzinie 14 na jednej z posesji w Annopolu w powiecie kraśnickim. Służby ratunkowe zostały poinformowane, że do studni wpadło małe dziecko. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną z OSP w Annopolu i JRG w Kraśniku, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. Zadysponowano także specjalistyczną grupę ratownictwa wysokościowego z Komendy Miejskiej PSP w Lublinie a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak ustaliliśmy 3-letni chłopiec wszedł na wykonaną z drewna pokrywę studni. Stare deski załamały się a dziecko wpadło do głębokiej na 12 metrów studni. Jako pierwsi na pomoc przyjechali strażacy ochotnicy z Annopola. Widząc, że chłopiec ostatkami sił trzyma się na powierzchni wody kawałka deski, nie zastanawiali się ani chwili.
Jeden z druhów nie bacząc na swoje bezpieczeństwo, postanowił nie czekać na pomoc i specjalistyczny sprzęt. Został opasany liną i spuszczony na dół. W ostatnich chwili złapał chłopca, który zaczynał już tonąć. Następnie zaparł się o betonowe kręgi studni i oczekiwał na wsparcie.
Niebawem na miejsce dojechali strażacy z Kraśnika. Kolejnym wozem przywieźli specjalny trójnóg, za pomocą którego do studni zjechał na linie kolejny strażak. Ewakuował na zewnątrz dziecko a następnie chłopiec został przekazany ratownikom medycznym. Wiadomo już, że życie 3-latka nie jest zagrożone.
Bohaterskim strażakiem okazał się naczelnik OSP w Annopolu Mateusz Koszałka. Gdyby nie jego natychmiastowa decyzja dziecko najprawdopodobniej by utonęło.



(fot. KP PSP Kraśnik)
Dlaczego ludzie dzieci nie pilnują!
Ale Ty jesteś idiotą , w tym materiale głównym wątkiem jest bohaterska postawa członka osp i jego druhów z jednostki a Ty tu wyjeżdżasz z farmazonem , że ludzie dzieci nie pilnują , to jest chwila nieuwagi a może matka sraczki dostała i popędziła co sił na klopa , wziąłeś(wzięłaś) taką hipotezę pod uwagę?
BRAWO DLA DRUHA MATEUSZA I JEGO KOLEGÓW Z ZASTĘPU OSP ANNOPOL …….
Gdzie ta bohaterska postawa? Przecież nie wskoczył do studni, nie naraził własnego życia tylko został obwiązany liną i opuszczony. Nagle się okaże, że w Polsce to sami bohaterzy i święci. Opiekunowie dziecka powinni dostać ostro po 4 literach za narażenie dziecka na utratę zdrowia i życia (przynajmniej 2 lata na 4 i z 5 tysi na OSP).
Ted Ris, wyrazy współczucia dla Ciebie. Więcej nie ma sensu mówić…
Ted Ris Ty w ogóle widziałeś studnie na oczy albo zagladales do niej? Wyobrażasz sobie wskoczyć do studni z paru metrów na dziecko??!! Ludzie ruszcie w końcu tymi dyniami bo potraficie tylko krytykować!
Szacun!!!!
zamknij jape jak nie masz nic mądrego do powiedzenia !
A ty masz?
Brawo
Brawo Pawlak! Komendant OSP! Wierzę, że zrobiłby to samo co podwładny!
Jakby się zmieścił do studni…
No i takie zachowania się chwali. Brawo że na tym podłym świecie są jeszcze bohaterowie.
Bohaterstwo nie jedno ma imię, ogromny szacun!
Brawo dla strażaka!!!!
Ale fakt jest taki że pilnuje się takie dzieciaki.
Jak oka w głowie.
Sraczka, sraczką dziecko do domu i wal ile chcesz.
Brawo Człowieku!! Postawa godna najwyższego uznania!!
Moim zdaniem to powinni bardziej wyposarzac osp. To osp większości akcji dojerzdza pierwsze i ten ochotnik ryzykowal swoje życie a tak że dziecka czy te 10 tys złotych czy troszkę więcej jest cenniejsze od życia ludzkiego dziecka i ochotnika??
Kiedyś mój szwagier parkował swoje aŁdi w poprzek chodnika (jak ten samolot) bo nie było gdzie parkować, ale któregoś razu konfidentka na wózku inwalidzkim zadzwoniła na Straż Miejską i blokadę Szwagrowi założyli. Ciekawe co te głupki ze Straży Miejskiej zrobiliby w takiej sytuacji.
Też założyliby blokadę, ale tobie na ryj.