Doprowadził do serii zdarzeń drogowych. Kto widział ciemną alfę romeo?
14:11 15-10-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło 6 października tego roku około godziny 7 w rejonie skrzyżowania ul. Granitowej z ul. Jana Pawła II.
– Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, kierujący alfą romeo skręcał w prawo z ul. Granitowej na al. Jana Pawła II. Kierująca citroenem, jadąc w kierunku ul. Armii Krajowej – aby uniknąć wjechania w alfę romeo zjechała na lewy pas ruchu. To doprowadziło z kolei do zajechania drogi kierującemu volkswagenem, który poruszał się tym pasem. Kierujący volkswagenem odbił w lewo i uderzył w latarnię. Rozbite elementy tego pojazdu trafiły w jadące w przeciwnym kierunku audi. Kierujący alfą romeo koloru ciemnego nie zatrzymał się. Mężczyzna kierujący volkswagenem z obrażeniami ciała trafił do szpitala – relacjonuje zdarzenie podkom. Andrzej Fijołek z lubelskiej Policji.
Osoby, które były świadkami zdarzenia prosimy o kontakt z Wydziałem ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP w Lublinie pod nr tel. (81) 535-41-85, (81) 535-57-59 lub 997.



To po co monitoring na tym skrzyżowaniu?
A gdzie tam widzisz jakiś monitoring?
Są kamery nad światłami. Przyjrzyj się uważnie.
Kamery to każdy widzi, pisałeś o monitoringu. Tam go nie ma.
Skoro szukają winnego to pewnie sa to czujniki natężenia ruchu wygladajace jak kamery.
Sukanie samochodu widma zeby z czyjegos OC soboe naprawic samochod? Kobitka sobie wymyslila … szacun
Przecież ty już wszystko wiesz nie ważne ,że 3 kierowców widziało ciemne alfa romeo ty wiesz lepiej ,że chcą wyłudzić.Zgłoś się na komendę karierę zrobisz w policji.
A przyprowadzić Ci 5 świadków co powiedzą, że to było czerwone BMW? Dzisiaj świadków znajdziesz pod każdym sklepem. Po za tym jak ktos wyjeżdża, to się leje a nie ucieka!! Ja też miałem ostatnio sytuację, gdzie dziabnąłem dziadka, zmieniał mi pas. I jeszcze się mnie pyta, czemu nie odbiłem na drugi pas , skoro widziałem że jedzie 🙂 Tak, oczywiście, nie zdążę dobrze ocenić czy coś jedzie , wjadę komuś na pas, przywalę w kogos albo ktoś mnie, żeby on mógł mi się wpi…. na mój pas??!! No i nie uciekłem , aby zahamowałem, ale i tak mi zrysował zderzak 🙁 Na szczęście wolał zapłacić 500zł za malowanie, niż 450zł mandatu i zniżki stracić z OC 🙂
Przyprowadź. Może być dwóch. Zobaczymy co warte są twoje słowa.
To było czerwone bmw
To było czerwone BMW 😀
To było czerwone BMW
Pewnie jakiś ” nowy słoik ” z Poręby jechał do pracy , a auto na blachach z z wiochy ukrył pod starym adresem gdzieś na wichurze ?
możesz mieć rację z tym ukryciem auta na wichurze, ale z tym „jechał do pracy” możesz się mylić.
Prędzej student, kto widział jak jeżdżą po mieście ten wie o co chodzi.
Powinni sprawdzić monitoring z dni poprzednich w okolicy uczelni, alfa to nie golf, czy fabia których jest pełno.
sebek z pytajnikiem w ksywie zaraz napisze, że policji na miejscu nie było bo z laptopem biegała na mieście
Ty to jednak ograniczony jesteś. Już dałeś kolejny popis inteligencji jak i czytania ze zrozumieniem pod art, po niżej. Jeszcze ci mało robienia z siebie głupka absolwencie polonistyki?
„po niżej” i wszystko jasne: osoby z takimi dysfunkcjami nie powinny pisać na forach publicznych!
Popełnianie błędów ortograficznych to dysleksja antysebixie . Znowu błysnąłeś. Chcesz coś jeszcze dodać po „Absolwencie” polonisto?
Nie dysleksja, tylko lenistwo w szkole. Internet zszedł pod strzechy i takie mamy efekty, że przygłupy wypowiadają się w każdym temacie.
Ciemna alfa, a może to był kot? Jeżdżąca alfa? Kto w to uwierzy …
Dlaczego kierowcy Alfy nie pozdrawiają się na drodze?
– Bo już rano witali się w warsztacie. ?
Zycie jest za krotkie aby jezdzic VAG
Jaki wniosek? Jak ktoś wymusza to nie należy unikać zderzenia bo efekty będą jak w artykule. Czasem nawet gorsze.
Dokładnie tak. Ale w zmotoryzowanym narodzie cnotą kardynalną jest „unikanie kolizji” za wszelką cenę. Ileż to było przypadków, kiedy poszkodowany „odbijał kierownicą” i kończył na czołówce z TIR-em, dachowaniem w rowie albo przejechaniem pieszego na chodniku, a sprawca wypadku spokojnie sobie odjeżdżał – bezkarny i nie niepokojony przez nikogo?
I po to się jeździ z kamerą.
Żeby potem nie szukać, nie błagać, nie wzywać… jest film, jest dowód.
Najgorsze, że kamery kupują sobie też „stróżowie porządku na drogach”, którzy nie mając pojęcia o przepisach podp_erdalają po chrześcijańsku na lewo i prawo. Mi ktoś kiedyś na jednym z portali z takimi filmikami wrzucił film ze mną w roli głównej jak bałwana jadącego sporo poniżej dopuszczalnej na danym odcinku prędkości wyprzedzam żwawo prawym pasem 🙂 I jeszcze kilku komentujących gardłowało, że to ze mnie pirat, a nie z filmującego snującego się lewym pasem jak smród po gaciach.
Kubusia nagrali? No, nie mieści się w głowie. Alfę i omegę przepisów drogowych. Niezwykle spokojnego, grzecznego lubelskiego kierowcę, szczęśliwego posiadacza BMW? Nie wierzę. Czyli, jednym słowem, wpisujesz się w stereotyp, mimo usilnych starań na forum?
Nie, po prostu wyprzedzałem prawym pasem, na autostradzie, jadąc przepisowe 140 km/h.
I temu głąbowi, który jechał 100 km/h lewym (przy wolnym prawym) się to nie spodobało na tyle, że podzielił się swoim zbulwersowaniem na portalu internetowym, który (tak się akurat stało) też obserwuję.
Jechałem pożyczonym Mercedesem, a nie swoim BMW tak przy okazji 🙂
@Kuba, wyprzedzanie prawym pasem na autostradzie zabronione nie jest. A co powiesz o „kamerzystach”, którzy zwalniają do 50 km/h na 90 po to, by sprowokować jadące za nimi auto do wyprzedzenia na podwójnej ciągłej, a potem wysłać nagranie na policję, by pokazać, jacy to z nich dzielni stróże prawa?
Kamerki to nie pierwszy przypadek, kiedy „ideał sięga bruku”. Szczytna idea, która w realizacji niektórych staje się swoim zaprzeczeniem.
Drogi Aronie – ja doskonale wiem, że na każdej jezdni jednokierunkowej (a autostrada ma dwie jezdnie jednokierunkowe) z wyznaczonymi pasami ruchu wolno mi wyprzedzać z prawej. Jak stoi D3 to wolno i nie trzeba patrzeć, czy jest zabudowany czy nie, czy są trzy pasy, czy tylko dwa (poza zabudowanym).
Co do takich jadących 50/90 to problemem są tylko, jak się trafi za nimi 5-10 łajz, które nie chcą lub nie potrafią się zabrać za wyprzedzanie tam, gdzie wolno. Chociaż odkąd mam autko prawie 300-konne to też przestaje irytować (bardziej boję się w takiej sytuacji tego, że ktoś nie patrząc w lusterko zacznie wyprzedzać, niż tego, że się nie zmieszczę przed końcem odcinka na którym wyprzedzanie jest dozwolone).
I tu właśnie przydała by się tak znienawidzona przez notorycznie łamiących przepisy i wszystkich piratów drogowych kamerka
Pewnie jakiś burak z LUB.
wsadz sobie kamerke bedziesz wiedzial czy masz polipy
Czy to była Alfą gt?