Doprowadził do kolizji 4 pojazdów i uciekł. W chwili zatrzymania miał 2 promile
12:05 11-10-2024 | Autor: redakcja
W minioną środę około godziny 16:00, dyżurny puławskiej policji otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym z udziałem kilku pojazdów na ulicy Lubelskiej w Puławach. Z informacji przekazanej na numer alarmowy wynikało, że zderzyły się cztery samochody. Sprawca, kierujący samochodem marki Audi, uciekł z miejsca wypadku, ale został zatrzymany przez innych uczestników zdarzenia na pobliskim skrzyżowaniu.
Po zatrzymaniu okazało się, że 29-letni mężczyzna z gminy Żyrzyn miał 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo, policjanci ustalili, że nie posiada on prawa jazdy oraz ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, wydany przez sąd.
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący audi, włączając się do ruchu, nie zachował szczególnej ostrożności i uderzył w tył pojazdu marki Fiat, którym kierowała 41-letnia kobieta z Puław. W wyniku tego uderzenia fiat zderzył się z fordem, prowadzonym przez 42-latkę z gminy Karczmiska, a ten z kolei uderzył w mitsubishi, którym kierował 64-latek z gminy Kazimierz Dolny.
Jedna z uczestniczek wypadku, kierująca fordem, została przetransportowana do szpitala. Po badaniach stwierdzono, że doznała ogólnych potłuczeń ciała, a zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja.
Po wytrzeźwieniu 29-latek został przesłuchany przez policję. Funkcjonariusze złożyli wniosek do prokuratora o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator poparł wniosek, który następnie trafił do sądu. Wczoraj sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mieszkańca gminy Żyrzyn na okres 2 miesięcy. Mężczyzna może się spodziewać kary pozbawienia wolności do lat 5, wysokiej grzywny oraz obowiązku zapłaty świadczenia na Fundusz Sprawiedliwości w wysokości nawet do 60 tysięcy złotych.
Weźcie się lepiej zajmijcie rowerzystami, bo jeżdżą jak chcą, a nie kierowców tylko obwiniacie.
Policjanci nauczyli się zakładać obrączki.
Niestety, było to dopiero po zastrzeleniu dwóch z nich.
Straż pożarna nauczy się zapewniać przejezdność dróg pożarowych dopiero po spektakularnym pożarze z dziesiątkami ofiar.
Dadzą mu kolejny zakaz ?