Dopłaty do kukurydzy. 686 mln zł trafiło do blisko 164 tys. rolników
08:02 09-04-2024 | Autor: redakcja
Nabór wniosków odbył się między 21 a 29 lutego 2024 r. i wówczas złożono ich ponad 172 tys. Ta pomoc finansowa skierowana była do rolników zajmujących się uprawą kukurydzy zagrożonych utratą płynności finansowej w związku z ograniczeniami na rynku rolnym spowodowanymi agresją Rosji na Ukrainę. Warunek otrzymania wsparcia to spełnianie kryterium mikro-, małego lub średniego przedsiębiorstwa i złożenie wniosku o dopłaty bezpośrednie za poprzedni rok, w którym wykazano uprawy kukurydzy. Od ubiegających się o te środki nie wymagano składania dokumentów potwierdzających sprzedaż kukurydzy.
Wysokość dofinansowania stanowi iloczyn deklarowanej we wniosku o przyznanie płatności bezpośrednich za 2023 r. powierzchni upraw kukurydzy (z wyłączeniem kukurydzy na kiszonkę) nie większej niż 100 ha i stawki pomocy wynoszącej:
- 1 000 zł dla województw lubelskiego i podkarpackiego;
- 700 zł dla województw małopolskiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego i podlaskiego;
- 500 zł dla województw dolnośląskiego, kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, łódzkiego, opolskiego, pomorskiego, śląskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego.
W związku z tym, że wynikająca ze złożonych wniosków kwota zapotrzebowania na pomoc nie przekroczyła puli środków przewidzianej na dofinansowanie, przy obliczaniu wysokości wsparcia nie było konieczności stosowania ułamkowego współczynnika korygującego.
Wyzebrali jalmuzne strajkami.
łoj bidulki…
zza miedzy ci nie przeszkadzają?
Ale jak po co za co ? Przecież rolasy nie chcą pieniędzy!!?!?!?!?!
Oni chca polexitu, nawet juz podpisy zbierali.
i poszli zagłosować na pisuar… ot mentalność chłopka
Przypominam że przy znoszeniu pańszczyzny korona Polska nie chciała uznać Chłopów na Polaków.
Czyli posłuchali PiS- u by nie sprzedawać bo będzie drożej. Drożej już nie było a wręcz ceny bardzo spadły przez napływ z Białorusi i Rosji.
Więc wtedy rolnicy sięgnęli po publiczne pieniądze. I jeszcze utrudniają życie tym dzięki którym te pieniądze mają.
Ja im więc dziękuję teraz podczas zakupów.
Nic im nie dawać. Jeżeli nie opłaca im się gospodarka na roli to niech się przebranżowią i zakończą nieopłacalny biznes.
wracam z pomorza tam chłopi się wycwanili i na protesty wyjechali wyciągnęli ze stodół stare trzydziestki niby to takie biedaki a te po półtora miliona stoją po stodołach
Do czego oni dopłat nie biorą pos ają się z tej pazerności
Mam nadzieję że po opłaceniu ich przez ARiMR przestaną blokować drogi dojazdowe do miast. Bo to nie mieszkańcy miast a napływ obego zboża obniża im wysokie dochody do których tak szybko przyzwyczaili się w ostatnich latach.
Tym razem dopłaty do kukurydzy. 686 mln zł trafiło do blisko 164 tys. rolników.
Do czego jeszcze wam trzeba dopłacić, żeby się opłacało pracować, leniwce ?
leniwców utrzymujemy, tylko tamci inne widły maja