08/06/2026
690 680 960

Do miast z podatków PIT i CIT wpływa znaczniej mniej pieniędzy. Kwoty są liczone nawet w milionach złotych

Średnio o ponad 40% spadły dochody miast z podatku PIT. W przypadku niektórych miast, np. Świdnika, wartość ta jest jeszcze wyższa. Związek Miast Polskich podkreśla, że sytuacja staje się dramatyczna.

W kwietniu z podatków PIT i CIT do miast wpłynęło znacznie mniej pieniędzy. Tymczasem są to podstawowe źródła dochodów gmin. Środki finansowe z PIT często potrafią stanowić nawet 1/3 całego budżetu. Związek Miast Polskich zebrał w tej sprawie dane ze 138 miast i jak podkreśla, sytuacja staje się dramatyczna.

Dane z miast za I kwartał 2020 r., w porównaniu z latami 2018 i 2019, w przypadku podatku PIT nie wyglądały jeszcze bardzo źle. W porównaniu z I kwartałem 2019 roku łączny spadek wpływów wyniósł tylko nieco ponad 1 %. Jednak kwiecień to już wyraźny sygnał alarmowy. W ujęciu rok do roku jest to o ponad 40% mniej dochodów z tego źródła.

Jeżeli chodzi o wpływy z udziałów w CIT, to udział samorządów w tym podatku jest relatywnie niewielki. Jednak dla województw ma kolosalne znaczenie. Okazuje się, że w pierwszych czterech miesiącach tego roku wpłynęło o ponad 30% środków mniej, podczas gdy jeszcze rok temu przyrost rok do roku wynosił ponad 18%.

Dane z naszego regionu dostępne są na razie dla sześciu miast: Białej Podlaskiej, Biłgoraja, Hrubieszowa, Kraśnika, Łukowa i Świdnika. Z wpływów z podatku PIT największy spadek zanotowała Biała Podlaska. Jest to ponad 2,2 mln zł, co daje ponad 40 % w porównaniu do kwietnia ub. roku. Blisko o 1 mln mniejsze wpływy były w Biłgoraju, tutaj jednak różnica jest jeszcze większa, gdyż wynosi blisko 50%. Dwa mln zł mniejsze wpływy z podatku PIT zanotowano także w Świdniku.

(fot. Zwiedzaj Lubelskie)

30 komentarzy

  1. Pamiętajcie, Lublin to drugie najbardziej zadłużone miasto w Polsce. Zaraz wszystko, włącznie z ulicami będzie przejęte i prywatne, korzystajcie dopóki możecie.

    • niestety, płacący podatki
      Ocena: 0

      a utrzymać trzeba rowerki , hulajnogi i dać zarobić wybrańcom łysego inspiratora. Maseczki kupił , a kto je dostał ?
      Trzeba sprowadzić więcej kmiotków i dawać im prezenty -swój swojego zawsze pozna. Samochód z konkursu zapewne już przydzielony

      • Ocena: 0

        spokojnie, na pensje i nagrody dla urzędasów i biurw starczy… na nic innego już braknie ale…

    • co ty bredisz?lublin zafdluzony co ty bredzisz ruski trolu

      • niestety, płacący podatki
        Ocena: 0

        prawdziwy trollu zacznij od nauki ponoć twojego języka ojczystego a potem dopiero pisz bluzgi

        • Ocena: 0

          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale próbujesz polemizować z półanalfabetą…

    • Ocena: 0

      jeżeli władze miasta nie uruchomią przedszkoli to w przyszłym roku będzie jeszcze mniej podatków od mniejszych przychodów, ale to nie wie tylko dr ekonomii bo każdy prosty chłop to wie

  2. Ocena: 0

    a czy geniusze zwrócili uwagę na fakt, że są jeszcze 2 tygodnie na rozliczenie się? przecież co drugi podatnik czeka do ostatniego momentu…
    sami nadmienili, że okres styczeń-marzec nie był taki zły r/r, więc może tak ruszyć głowami na państwowych stołach?
    aaa, zapomniałem. za zwykłą pensję to oni przychodzą tylko do pracy posiedzieć, a nagrody już były wypłacane – to po co się przemęczać 🙂

    • Ocena: 0

      A Ty zwróciłeś uwagę na fakt, że osoby prowadzące działalność gospodarczą miały czas do końca kwietnia?

    • Ocena: 0

      @qwerty często piszesz mądrze ale tym razem chyba nie zrozumiałeś tematu.
      Tu nie chodzi o roczne rozliczenie za 2019 rok.
      Przecież pracodawca i pracownik co miesiąc płaci podatek.
      Jeśli jesteś pracownikiem, to na „pasku płacowym” masz taką pozycję jak „zaliczka na podatek”.
      Płacisz w każdym miesiącu… jeśli oczywiście uzyskujesz dochód…
      Oprócz PIT dochodzi jeszcze CIT.
      Chodzi o podatki od dochodów osiągniętych w miesiącach z tego roku.

      • Więkazośc płaci zaliczkę na podatek na podstawie dochodu z 2018 r. także chyba jednak chodzi o podatek roczny ktory w tym roku się płaci do końca maja. Albo sianie paniki albo głupota. W każdym razie fake news.

        • Bartek i podatek – a nie zwrociles uwagi ze w tym roku z powodu obostrzen koronawirusa i innych takich mamy czas do konca maja..?
          ad.2 – zaliczke na podatek mozesz placic miesiecznie, kwartalnie lub… wcale – wtedy placisz caly podatek z pitem… (oczywiscie mowie o dochodowce, a nie VAT)

  3. Poczekajmy jeszcze chwilkę, jeśli za tydzień – dwa gospodarka nie zostanie odblokowana w 100% to nawet latarnie nie będą się świecić. To państwo chyba zapomniało, kto je utrzymuje: Mali przedsiębiorcy z zakazem działalności od 2,5 mca

  4. Ocena: 0

    Ale oczywiście pieniądze na premię dla urzędników się znajdą? 😀

  5. Ocena: 0

    Utrzymanie nierobów na socjalu kosztuje.

  6. Ocena: 0

    może oszczędności trzeba wprowadzić spółeczki spółeczki dyrektorzy kierownicy ale po co podnieśiemy podatki i się wyrówna

  7. Ocena: 0

    Jak mi przykro że się nie rozliczyłem w Lublinie… Dlaczego ? W kosciołowej stolicy nie dam ani grosza…

    • Ocena: 0

      I jeżeli korzystasz z dóbr majątku lubelskiego to więcej zapłacisz w biletach wstępu,parkomatach itp. No chyba ze buraczyna do kina,na basen nie korzysta bo śmierdziejówka kolo domu.

  8. Ocena: 0

    Mali przedsiębiorcy może zostaną w końcu docenieni.

    • Ocena: 0

      pasożyt niestety często zabija żywiciela… to prawo biologiczne i ekonomiczne…

  9. Ocena: 0

    Można oszczędzać. Kraków gasi np. oświetlenie uliczne po północy. I w Lublinie można gasić latarnie po północy, przynajmniej w dzielnicach peryferyjnych, na osiedlach domków jednorodzinnych. Idzie lato, jak ktoś idzie nawet na 6.00 rano do roboty to jest już widno. Studentów w mieście nie ma, imprezy masowe nie są organizowane, dyskoteki też. Młodzież w domu siedzi i nie rozrabia. Co najwyżej na browara na Krakowskie może można będzie wyskoczyć. Gasić oświetlenie ulic po północy przez najbliższe miesiące do października, może poza Śródmieściem i Starym Miastem.

  10. Dochody miast spadają,wpływy do budżetu też,a na jarkowe patologie 500+ trzeba kasy.