Do kościoła zadzwonił oszust podający się za policjanta. Przekazał, że pieniądze na rachunku są zagrożone
11:54 05-02-2022 | Autor: redakcja
Zdarzenie miało miejsce w miniony czwartek na terenie Chełma. Do jednego z kościołów zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. Oszust informował swoich rozmówców o tym, że pieniądze na rachunku bankowym są zagrożone.
Dla uwiarygodnienia całej historii zaproponował, żeby sprawdzili i potwierdzili jego dane służbowe wybierając numer 112 bez rozłączania się. Gdy już wzbudził zaufanie, nakłonił do podania danych karty bankomatowej.
Gdy pokrzywdzony zorientował się, że bez jego wiedzy realizowana jest wypłata na kwotę 5 tysięcy złotych, zablokował w banku transakcję. Policjanci ustalają czy doszło do nieuprawnionej wypłaty środków pieniężnych z rachunku bankowego.
Policjanci apelują o zachowanie ostrożności w przypadku otrzymania tego typu telefonów!
Nie dajmy się zwieść rozmówcom. Zanim podejmiemy jakiekolwiek działanie rozłączmy rozmowę i zweryfikujmy czy przekazywane nam informacje są faktycznie prawdziwe. Oszuści podszywają sią pod różne osoby i wciąż tworzą nowe legendy chcąc wyłudzić od nas pieniądze. Dajmy sobie czas na zastanowienie i nie działajmy pochopnie. Być może uchroni nas to od stania się ofiarą oszustwa.
(fot. pixabay.com\ilustracyjne)
Złodziej okrada złodzieja.Amen.
To owsik był z rubta ci chceta?
Owieczka chciała zwrot z tacy od katabasa?
Rozgarnięty ten oszust, że nie przedstawił się jako wnuczek proboszcza. Za to niezbyt rozgarnięty ten pokrzywdzony, że dzwonił na 112 bez rozłączania się ???
Zadzwonił do siedliska ciemnoty.
Byleby nie Andrzej, bo Marzenka by się załamała, 5 tysi piechotą nie chodzi
A nie, sorry, przecież to Łęczna teraz, żem zapomniał
Ten złodziej przepadł tak jak i ty Turysto poco ci to było
Czemu atakujesz tak katolików Turysto
Dlaczego mówienie prawdy nazywasz atakiem?
Cóż, trafił swój na swego. Jeden i drugi wpuszcza ludzi w maliny. Tylko ten drugi (w czarnej kiecy) robi to rzekomo „legalnie”.
Jakiś mało rozgarnięty ten pleban oszust mógłby podać się za wnuczka i też by łyknął
Spotkał swój, swego.
Jeden uczył się oszukiwać profesjonalnie przez 5 lat i pół życia, a drugi to oszust amator.
Dlatego jakoś nie wyszło. 😆