Do akcji gaśniczej lasu w Firleju ruszyła specjalistyczna grupa strażaków. Moduł GFFF uruchomiony drugi raz w historii (zdjęcia)
18:07 29-08-2025 | Autor: redakcja
Cały czas trwa walka z pożarem lasów, jaki wybuchł w Firleju i okolicznych miejscowościach. Ogniem objęty został obszar o łącznej powierzchni blisko 15 hektarów. W działaniach bierze udział 21 zastępów straży pożarnej zarówno z jednostek PSP jak też OSP z terenu całego powiatu. Zadysponowano też kolejne siły.
Jak wyjaśnia mł. bryg. Sławomir Listosz z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie, pożar rozpoczął się od budynku pustostanu, a następnie szybko rozprzestrzenił się na pobliski las. W akcji gaśniczej strażaków wspomaga szereg sprzętu, w tym quady i drony. Prowadzone są też zrzuty wody z powietrza dzięki śmigłowcowi gaśniczemu.
Z uwagi na duży obszar objęty ogniem, jak też szybkie rozprzestrzenianie się płomieni, oraz trudne warunki terenowe, decyzją Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie, na miejsce skierowano utworzony blisko dwa lata temu specjalistyczny moduł GFFF, który składa się z 40 strażaków z kilku jednostek ratowniczo-gaśniczych. Nazwa pochodzi od ang. Ground Forest Fire Fighting, czyli zwalczanie pożarów lasów bez użycia pojazdów.
Zgodnie z założeniem, grupa została powołana do prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczych w postaci walki z wielkopowierzchniowymi pożarami lasów. Przez dłuższy czas członkowie modułu szkolili się doskonaląc m.in. umiejętności w zakresie topografii i nawigacji GPS, z wykorzystania pomp przenośnych oraz tzw. „małej armatury”.
Uzupełniali też wiedzę w zakresie standardów prowadzenia bezpiecznych działań oraz właściwą koordynację zadań poszczególnych zespołów, wykorzystania sprzętu podręcznego do budowy pasów oddzielenia przeciwpożarowego oraz technik kontrolowanego wypalania. Do tego dochodziła też samowystarczalność.
Co ważne, jest to dopiero drugi przypadek uruchomienia modułu GFFF. Po raz pierwszy grupa ruszyła do działań w kwietniu, kiedy to walczyła z pożarem w Biebrzańskim Parku Narodowym. Wtedy to strażacy z naszego regionu walczyli z żywiołem przez pięć dni.

fot. KP PSP Lubartów

fot. KP PSP Lubartów

fot. KP PSP Lubartów

fot. KP PSP Lubartów
To nie w Firleju się pali tylko w Sułoszynie. Jak już to w gminie Firlej a nie w samym Firleju. Ten pożar z Firlejem ma tylko to wspólne że śmigłowiec bierze wodę z jeziora właśnie w Firleju.
jezzzu,. żeby wam tylko nie wysuszyło do kaldery.
samo, to się nie podpaliło. obstawiam niedopałek peta. wniosków i tak nikt nie wyciągnie.
Albo bezdobny ognisko palił
Ground Forest Fire Fighting,
a po polskiemu nie mozna ?
Upa dron potem znajdą
Dlaczego straż może parkować wozy strażackie podczas gaszenia pożaru gdzie popadnie łącznie z trawnikami utrudniając przy tym ruch pieszych i stwarzając realne zagrożenie dla niechronionych użytkownikow ruchu drogowego?
Z Kładów gasili swoimi sikawkami ?
Mogła Jagna przyjechać p….ąć warkoczem i w mig by ugasiła. Albo wygłosić swoje mądrości. Ogień z zażenowania sam by zgasł