06/06/2026
690 680 960

Dla żartu poinformował o bombie w szpitalu. Po kilkudziesięciu minutach wpadł w ręce policjantów

Lubartowscy policjanci zatrzymali sprawcę fałszywego alarmu bombowego. 50-latek tłumaczył policjantom, że zgłoszenie było żartem.

W sobotę rano służby ratunkowe w Lubartowie zostały powiadomione o podłożonej bombie w budynku szpitala.

– Na miejsce zostali skierowani policjanci oraz strażacy, którzy rozpoczęli poszukiwania bomby. Sprawdzono cały budynek szpitala oraz teren przyległy. Żadnych podejrzanych przedmiotów nie znaleziono – informuje mł. asp. Grzegorz Paśnik z lubartowskiej Policji.

Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy fałszywego zawiadomienia.

– Po kilkudziesięciu minutach intensywnej pracy mundurowi ustalili, kim on jest i zatrzymali go w miejscu zamieszkania. To 50-letni mieszkaniec gminy Michów. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy, miał 1,7 promila alkoholu. Tłumaczył, że zgłoszenie było tylko żartem – wyjaśnia mł. asp. Grzegorz Paśnik.

Mężczyzna trafił do aresztu. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. 50-latek musi liczyć się również ze zwrotem kosztów przeprowadzenia całej akcji ratowniczej.

 

2017-04-23 11:09:41
(fot. wideo Policja Lubartów)

9 komentarzy

  1. Dołożyć mu żartem 25 lat

  2. Pewnie zadzwonil z komórki lub z budki zlokalizowanej w okolicy kamery. Koszty mu takie policzą że długo to będzie pamiętał.

  3. Dla zartu wsadzic do pierdla na rok plus roboty spoleczne zeby na swoje utrzymanie zarabial.

  4. Ocena: 0

    Jakim bezdennym kretynem trzeba być, żeby w dzisiejszych czasach robić takie „żarty”. Po pierwsze żart powinien kogoś rozśmieszyć – jest ktoś kogo to bawi? Po drugie wiadomo, że namierzą najdalej w kilka dni i wpakują koszty całej akcji. Czyli zero zabawy, a rachunek, jak za duże wesele. Brawo ty!

  5. Dziwne poczucie humoru.

  6. 50 lat a w głowie obornik!

  7. Stary a głupi. Mam nadzieję że odpowie odpowiednio za to idiotyczne zachowanie i dodatkowo pokryje koszty akcji.