Dach powiązał ubraniami, pod rozbitą szybę wstawił metalową rurkę. Jechał uszkodzoną ciężarówką ze Szwecji do Lublina
22:59 16-02-2018 | Autor: redakcja
Policjanci ze Zwolenia podczas patrolowania drogi krajowej nr 12 zauważyli niecodzienny widok. Drogą poruszała się ciężarówka z uszkodzonym dachem i rozbitą szybą czołową. Pojazd jechał w kierunku Lublina.
Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli. Jak się okazało, kierowca jechał ciężarówką ze Szwecji, pokonał pojazdem część Szwecji, drogę morską, a następnie ruszył w podróż po Polsce w kierunku Lublina, gdzie miał dostarczyć towar znajdujący się na naczepie.
Kierujący przekazał policjantom, że pojazd miał kolizję na terenie Szwecji. Po tym zdarzeniu mężczyzna pojechał po towar, który załadował i ruszył do Lublina. 45-latek powiedział też, że nie miał żadnych problemów podczas przejazdu przez Europę, z wjazdem i zjazdem z promu i dalej przez Polskę, aż do chwili obecnej. Przejechał setki kilometrów, a gdy do celu zostało mu niespełna 90 km zatrzymała go zwoleńska drogówka.
Kierowca zabezpieczył przednią szybę metalową rurką, tak aby nie wpadła do środka kabiny, zaś dach ciągnika siodłowego powiązał ubraniami i taśmą.
45-letni mieszkaniec Chełma został ukarany mandatem karnym. Policjanci zatrzymali też dowód rejestracyjny od pojazdu oraz zakazali dalszej jazdy.
2018-02-16 22:21:28
(fot. Policja Radom)

No cóż… Radzi sobie jak może 🙂
Za taki wyczyn po tylu przejechanych kilometrach , szew pewnie sowicie go wynagrodzi . W Polsce wyklepie się auto za grosze , a w Szwecji koszty naprawy przerosły by wartość ciężarówki .
A za co ten szew ??
W bluzie związanej na dachu
Wierzysz, że ze Szwecji tak się przyturlał? Pociskał banialuki licząc, że się zlitują nad biedakiem. Jeżeli faktycznie, zdarzenie miało miejsce za morzem, to jakim cudem posiadał dow, rej? Jeśli spierniczył z miejsca zdarzenia a ktoś z północy skojarzy fakty, to go będzie dużo więcej kosztowało. Niech się cieszy, że policjanci nie byli nadgorliwi i nie drążą tematu, zamykając sprawę mandatem. Kto to wie jak z tym uszkodzeniem było na prawdę.
Byle do domu! Zostało o rzut kamieniem.
oj tam, oj tam
Potrzeba nauka wynalazków. Jeśli mówi prawdę ze nie miał problemów wcześniej,to znaczy że centrum Europy jest Zwoleń.
Ja bym przymknąl oko,tyle dal rady.
Tego z lufcikiem na pianę montażową chyba nikt nie przebije.
http://www.lublin112.pl/w-rozbitej-ciezarowce-zamontowal-domowe-okno/
Dziad puścił zestaw na Szwecję, zaliczył kolizje i po kosztach próbował sprowadzić do kraju. Za takei coś powinna byc wysoka kara dla firmy.
Dokładnie… Nie wiem czy panowie Milicjanci sądzą ze kierowca z własnej woli porusza się takim pojazdem? A Dziadtrans jakie poniesie konsekwencje? Właśnie…
Swoją drogą ciekawe z kim ten dzwon był na tej wysokości przy tych zniszczeniach…
A skąd ty wiesz czy to on nie jest właścicielem ..nie masz pojęcia to zamilcz i idź na tron załaduj wielkie cztery litery !!!
Czy to on jest właścicielem czy nie to faktem jest, że jechał pojazdem, który nie powinien poruszać się po drodze. Powinien był uszkodzenia naprawić w Szwecji i dopiero jechać. Jak miał ubezpieczenie to by wszystko pokryła polisa, jak nie to by był stratny na tym kursie. No po prostu ryzyko biznesowe.
Chcial naprawic auto w kraju. W Szwecji by go ta naprawa zrujnowala… wiem bo tam czesto jestemm.
Ula jak to z kim a raczej z czym. Z wiaduktem albo za niskim albo łukiem gdzie trzeba jechać srodkiem kochana lub duża gałęzią wystającą nad jezdnie
Dał radę
Polak potrafi
I cóż że ze Szwecji.