04/06/2026
690 680 960

Czytelnik: – Hipermarket sprzedaje gratisy. Tesco: – To był błąd pracownika

Po raz kolejny otrzymaliśmy informację od naszego Czytelnika i zarazem klienta sieci Tesco, że sklep wprowadza do sprzedaży produkty gratisowe, nieprzeznaczone do sprzedaży jednostkowej. Tesco tłumaczy, że zamieszanie wynikło z błędu pracownika.

Czytelnik Tomasz napisał do nas:

Przekazuję tę informację, bo pamiętam jak jakiś czas temu pisaliście o praktykach TESCO w kwestii sprzedaży promocyjnych gadgetów dołączanych przez producentów do ich własnych produktów. Wówczas sprawa dotyczyła gry karcianej sprzedawanej przez w/w market w sposób nielegalny, gdyż był to produkt nie nadający się do sprzedaży i wyraźnie w taki sposób oznaczony odpowiednią informacją.

Dzisiaj sprawa dotyczy szklanek do napoju Lipton Ice Tea, które również są opatrzone naklejką producenta jasno mówiąca, iż jest to produkt promocyjny nieprzeznaczony do sprzedaży jednostkowej. Oczywiście (sieć? znak zapytania dlatego, że mogę się odnieść jedynie do praktyk stosowanych przez jeden ze sklepów przy ul. Orkana 4) TESCO nic sobie nie robi z tego, że producent jasno informuje o braku możliwości sprzedaży owego towaru, gdyż szklanki te są wystawione przy linii kas na firmowanym logiem Lipton zielonym, tekturowym stojaku, na początku alejki z napojami. W większości szklanki są powyjmowane z pudełek, na których widnieje naklejka z informacją o promocji (zapewne po to, by pozbyć się informacji o zakazie odsprzedaży produktu poza promocją), a całość opatrzona jest wydrukowaną etykietą zawierającą kod kreskowy (ten sam, który został nadrukowany przez producenta na naklejce informującej o promocji).

Dokonałem zakupu jednej sztuki jedynie po to, by mieć podstawę do udokumentowania owej sytuacji w postaci paragonu.

Zadzwoniliśmy na infolinię dla klientów Tesco i otrzymaliśmy informację, że produkt promocyjny, znalazł się w sprzedaży w wyniku błędu pracownika. Trudno jednak dać wiarę temu tłumaczeniu widząc celowe działanie polegająca na usunięciu opakowań oznaczonych naklejką o jakiej pisze nasz Czytelnik, ustawieniu ekspozycji w jednym z najatrakcyjniejszych miejsc w markecie oraz celowe umieszczenie ceny wraz z kodem kreskowym.

Otrzymaliśmy zapewnienie, że produkty zostały usunięte z hali sprzedażowej i nie są dostępne w ofercie widocznej na zdjęciach.

Odpowiedź Tesco:

W odpowiedzi informujemy, iż tworzenie atrakcyjnej i konkurencyjnej oferty dla naszych Klientów jest dla nas priorytetem, dlatego na półkach naszych sklepów każdego tygodnia możemy znaleźć nawet kilkaset różnych promocji. Poza obniżkami cenowymi, wspólnie z naszymi partnerami handlowymi organizujemy specjalne akcje, gdzie jak we wspomnianym przypadku – kupując odpowiednią ilość wybranego produktu klienci mogą zdobyć gadżet producenta. W takim przypadku wskazany gadżet posiada w systemie kasowym dwie ceny – standardową i promocyjną, która zostaje automatycznie zredukowana po skasowaniu odpowiedniej ilości promocyjnych napojów. W tym konkretnym przypadku doszło do błędu pracownika, który za późno ściągnął z półek szklanki biorące udział w promocji, za co w imieniu firmy Tesco przepraszamy. Jednocześnie informujemy, że była to sytuacja jednostkowa i wspomniane szklanki nie są już dostępne we wspomnianym sklepie. Z poważaniem, Wojciech Pahl.

2016-04-13 17:44:33
(fot. nadesłane Tomasz)

36 komentarzy

  1. Ocena: 0

    hhe po numer paragonu i po dacie zobaczą kiedy kupowałeś i ochraniacz cię sprawdzi czy nie wynosisz towaru !
    dam sobie reke uciąć Znam dobrze praktyki tego sklepu i tej śmiesznej ochrony…

  2. Nieprawda, ze to blad. Nie tak dawno kupilam dzieciom pilke plazowa NIVEA, ktora w lecie dodawana byla jako gratis do produktow tej marki.

  3. []r%* @#syny j[]

  4. W gruncie rzeczy – no i co z tego?

  5. przez kogoś Ktoś stracił pracę. Gratuluję konfidentom

  6. Którego pracownika ? Bo tam pracownicy dostają odgórnie co ma być zrobione, jak i kiedy .

  7. Filiżanki z kawy Jacobs kiedyś były po 25zl – drożej niż sama kawa do której swego czasu były dołączone (sytuacja z przed roku). Ale tydzień temu znowu zobaczyłam te filiżanki z ceną już po 6 zł, może porządki na magazynie zrobili? Takie i inne „gratisy” można znaleźć pomiędzy produktami z obniżoną ceną na półce wyprzedażowej między działem z pieczywem a chipsami.

  8. Ocena: 0

    Jestem byłym pracownikiem sieci Tesco i to rzeczywiście nie jest błąd. Tesco rzeczywiście sprzedaje produkty które mają być w gratisie do jakiś produkotow czy to są szklanki liptona czy puszki do sagi czy worki na ciapy Prince polo mogłabym tak wymieniać produkty bez konca , nawet papier do pakowania z m&m i torebki na prezent tej firmy były po 15 zł hehe. A jeszcze ceny tych produktów potrafią być kosmiczne 😉 pozdrawiam cała sieć Tesco 😀

  9. Najlepiej nic nie kupować w tym syfiastym sklepie. W Wielkiej Brytanii w tej sieci zaopatrują się tylko dziady i Polacy zatrudnieni przez innych Polaków.

    • Ocena: 0

      Ja często robię zakupy w londyńskim tesco i dziadów tam nie widuję, prędzej uświadczysz ich w polskim sklepie.