Czwarty miesiąc trwają poszukiwania na Wieprzu zaginionej 36-latki. W akcji pies specjalizujący się w poszukiwaniach zwłok (zdjęcia)
10:29 04-04-2023 | Autor: redakcja
Kolejny miesiąc na Wieprzu w powiecie lubartowskim trwają poszukiwania zaginionej 36-letniej mieszkanki gminy Lubartów. Kobieta pod koniec grudnia zeszłego roku nieszczęśliwie wpadła do rzeki wraz ze swoim synkiem. Chłopiec został odnaleziony jeszcze tego samego dnia podczas akcji ratowniczej, niestety zmarł w szpitalu.
We wtorkowej akcji uczestniczy łódź poszukiwawcza wraz z sonarem, a także specjalnie przeszkolony policyjny pies specjalizujący się w wyszukiwaniu zapachów zwłok ludzkich. W działaniach pies policyjny bierze udział od wczoraj.
Dodatkowo do akcji zadysponowani zostali strażacy oraz funkcjonariusze lubartowskiej komendy. W poniedziałek poszukiwania zakończyły się na wysokości mostu w Szczekarkowie. Dzisiaj akcja będzie kontynuowana na dalszym odcinku rzeki.





(fot. Policja Lubartów)
Ktoś ostatnio pisał,że ona jest w innym kraju.
Ktoś pisał też,że Ziemia jest płaska.
Miał rację. A Ty siedząc w domu widzisz, że jest okrągła? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
mi sie tez tak wydaje, ze uciekła 🙂
Tak na pewno. Zapewne jak MacGyver wyskoczyła z wody, pewnie gdzieś tam były pozostawione ubrania ,dokumenty ,samochód gotówka, bilet na Malediwy.? Może gdyby wpadli do kałuży to bym uwierzyła ale nie tam.
Co Ty gadasz? Jak to niby możliwe jak świadka który ich próbował ratować ledwo się wydostał i widział jak ja porywa nurt bo już nie miała siły się trzymać. Nie wiesz nie komentuj
Tyle czasu mineło ?? Bez efektu??
Oni szukają ciągle w tym samym miejscu tj. tzn. na plaży żydowskiej?
Od zamordowania Mariusza w lesie w Ciechankach Łańcuchowskich minęło kila lat i cisza.Gdzie on lub jego ciało jest?
Obie sprawy śmierdzą na kilometr.
Czwarty miesiąc… i nikt jeszcze miesięcznicy nie zarządził ?!
Na plaży żydowskiej jest idealny punkt do wodowania Łodzi a tam nie szukają bo dalej koło Zelaznego mostu zaginela
Czwarty miesiąc trwają poszukiwania na Wieprzu zaginionej 36-latki, ale woda w Wieprzu jaka zdrowa, ekologiczna, czysta…
Tyle czasu minęło, że to już może w Wiśle trzeba szukać. Są po drodze jakieś zapory, progi itp ? Została gdzieś założona siatka na rzece ? Pewnie nie bo by nie nadążyli z niej śmieci wyciągać.
otwarcie mówię swojej rodzinie, że jak ja zginę gdzieś wysoko w górach czy jakiejś toni wodnej to nie chce żeby mnie szukali – niech jeden ratownik z drugim strażakiem wracają do domu do rodziny a nie będą narażać życie dla mojego truchła.
O ! Takie podejście mnie sie natychmiast podoba sie !!!
Twoja sprawa skoro tak bardzo nienawidzisz swojej rodziny.
Dla innych brak aktu zgonu może być dosyć kłopotliwe.
Czasami wręcz uniemożliwiające wykonanie wielu czynności cywilno prawnych.
A sądowe uznanie za zmarłego nie jest takie proste i szybkie.
I mnie też niech nie szukają ( będę się bujał z kochanką w drugim końcu kraju).
węgorze już ponajadane…