Czołowe zderzenie motocykla z fiatem. Kierowca jednośladu został ranny (zdjęcia)
19:48 06-06-2020 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w sobotę przed godziną 19 na ul. Wyżynnej w Lublinie. W rejonie skrzyżowania z ul. Szczytową zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i motocykl. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierujący motocyklem mężczyzna jechał w kierunku ul. Janowskiej. Na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas jezdni, w wyniku czego doprowadził do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka fiatem.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Motocyklistę przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Ul. Wyżynna jest tam całkowicie zablokowana.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112.pl, nadesłane – Maciej, Mariusz – dziękujemy! )
Sezon rozpoczęty dumnie przez tego jełopa. Ile trzeba gnać po właściwie osiedlowej uliczce aby wylecieć z zakrętu i złamać przód w motocyklu?
Dynamit w ręce był , komputera z mózgiem razem brak.
… kolejny ” nieśmiertelny ” w akcji … nie zasługują na współczucie przez swoje zachowanie na drodze
Szkoda fiacika .
Ludzie dbają , inwestują w stan techniczny jak i wygląd auta , a taka gambeta na szlifierce niszczy jego mienie i naraża stres i wojnę o uczciwe odszkodowanie od cwaniaków z firm ubezpieczeniowych .
Pewnie patrzył w lusterka…
Szkoda że przeżył(motocyklista) bo Fiata szkoda.
Tyle w temacie
Szkoda że przeżył? Weź Ty się puknij w głowę.
Co puknij? Wiesz ilu ludzi wartościowych czeka na organy?
Właśnie dobrze, że przeżył, bo będzie kogo „pociągnąć” za jaja ku odpowiedzialności.
Przecież ,nie od dziś wiadomo, że jakby tak do świętego Pietra trafił to jakoś trudniej byłoby go za cokolwiek ciągnąć…
Jestem ZA.
Cytując Pawlaka: „A taki był ładny, amerykański, szkoda!”
bardzo szkoda….
Łajza na motocyklu i jest efekt.
Poprostu wymijał studzienki które wystają ponad 10 cm nad asfalt albo jedna z nich wyrzuciła mu przednie koło na drugi pas.
Podejrzewam raczej, że motocyklista zapomniał że nie jest na torze i cięcie zakrętów na publicznej drodze może się skończyć tak jak na załączonych obrazkach. Mimo wszystko zdrowia życzę i oby to dało do myślenia na przyszłość.
Ujezdzajac cos ciezkiego i o pojemnosci 1100cm3 troche umiejetnosci potrzeba w kladzeniu sie na zakretach. A motór jak to motór błędów nie wybacza….
To zzr600 wiec bez przesady z tym ciężarem.
A no moze i 600 ? tym gorzej dla rajdowca
Paczał w lusterka czy za nim motór nie jedzie .
A trza paczać do przodu też . Zapomniał , zdarza się .