05/06/2026
690 680 960

Ćwiczyli udzielanie pomocy, po chwili sami jej potrzebowali. Nie żyje drugi z żołnierzy rannych na poligonie

Nie udało się uratować życia drugiego z żołnierzy, który odniósł ciężkie obrażenia ciała podczas wczorajszego wypadku na poligonie. Sprawą zdarzenia zajmuje się już prokuratura.

Dziś w godzinach popołudniowych w szpitalu w Szczecinie zmarł drugi z żołnierzy poszkodowanych w wypadku na poligonie w Drawsku Pomorskim. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce w trakcie programowych ćwiczeń 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.

W pewnym momencie, na znajdujących się na pasie taktycznym żołnierzy najechał pojazd gąsienicowy. Obaj poszkodowani nie wykazywali oznak życia. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi po przeprowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej został w ciężkim stanie przetransportowany do szpitala. Pomimo starań lekarzy, nie udało się go uratować.

Żołnierze pochodzą z naszego regionu, dokładnie z Batalionu Zmechanizowanego z Białej Podlaskiej. Jeden z nich miał 20 lat i był w stopniu szeregowego, drugi, 28-latek – kaprala. Przejechał po nich bojowy wóz piechoty. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca pojazdu był trzeźwy.

Wiadomo już, że żołnierze tego dnia ćwiczyli udzielanie pomocy poszkodowanym. Scenariusz zakładał m.in. dotarcie do rannego, sprawdzenie jego stanu a następnie ewakuowanie go w bezpieczne miejsce. Wóz, który wjechał w żołnierzy brał udział w tych działaniach.

Przedstawiciele 1. Warszawskiej Brygady Pancernej zapewniają, iż były to wewnętrzne ćwiczenia, nie powiązane z odbywającymi się obecnie w całym kraju manewrami Dragon-24.

16 komentarzy

  1. Kondolencje dla rodzin żołnierzy. PS. Ładnie zaczyna swoje władzę nad armią zsl – kosiniak !

    • Tak, tak… wina Kamysza, który jest ministrem od 3 miesięcy, a nie Błaszczaka, który niszczył armię przez 5 lat.

      • Ocena: 0

        Chyba cierpisz na ograniczenia funkcjonowania strefy szarej mózgu.
        Błaszczak był na poligonie, czy nowi dowódcy Kamysza.

        • Ocena: 0

          walter jesteś bardzo ograniczony!!! kto zarządzał wojskiem przez 8 lat kto je szkolił ,jesteś w stanie zrozumieć co piszę ?

  2. „Przedstawiciele 1. Warszawskiej Brygady Pancernej zapewniają, iż były to wewnętrzne ćwiczenia, nie powiązane z odbywającymi się obecnie w całym kraju manewrami Dragon-24.”
    Tylko dlaczego tego typu informacja wymaga wielokrotnego zapewniania? Coś jest na rzeczy?

  3. Polska Wschodnia
    Ocena: 0

    Cześć ICH PAMIĘCI

  4. RIP

  5. kosiniak do dymisji doktorku.

  6. Ocena: 0

    Dwóch żołnierzy nie żyje, podczas „pokoju” – nie w stanie działań wojennych, i na dodatek wmawia się wszystkim, że to wypadek. Tak ma pozostać, i nikt za to nie odpowie.
    (w sprawie granatnika, nikt nie zginął, a zadyma była na całą Polskę, miesiącami).
    Mamy podejść do tego zdarzenia obojętnie i uznać jako „wypadek przy pracy”.

  7. ,.,.,.,.,.,.,.,.,.fsb
    Ocena: 0

    No pewnie w błocie poślizgnęli się ,bo to nie na asfalcie i co taki widzi w wozie bojowym,straszny wypadek,szkoda ludzi,a ten z wozu bojowego czasu nie cofnie,na pewno nie chciał takiej tragedii

  8. Ocena: 0

    Tacy zawodowcy mają bronić granic Polski 😁od razu czuję się bezpieczniej😎🤓

  9. Dziadek Józek ze Slamsowa (75 wiosen)
    Ocena: 0

    No cóż, gdzie drwa rąbią tam wióry lecą… Wypadki były, są i będą. Wyrazy współczucia dla żołnierskich rodzin

  10. Ocena: 0

    Dla wszystkich znawców tematu, proponuję wsiąść do bwp1 i przy zamkniętym włazie bo na taktycznym pasie tak jest , ominąć przeszkody rozłożone na drodze dojazdu lub po prostu cofnąć między tyczkami. W d byli g widzieli a rozpisują się o armii Błaszczaka. To złom który nie pasuje do realiów 21 wieku, a produkcję zakończono w 1982 roku… To sobie teraz policzcie