05/06/2026
690 680 960

Coraz więcej obserwacji wilków w naszym regionie. Warto pamiętać, że atakują one tylko w bajkach i legendach

Otrzymujemy szereg sygnałów o zaobserwowaniu wilków w miejscach, gdzie zwierzęta te nigdy nie występowały. Pojawiły się one nawet przy granicy Lublina. Jednak jak zaznaczają naukowcy, są to osobniki młode i niedoświadczone, które przemierzają kraj w poszukiwaniu własnych terytoriów i partnerów.

W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się doniesienia o zaobserwowaniu wilków. Zwierzęta te widywane są nawet w miejscach, gdzie nikt by się tego nawet nie spodziewał. Jako przykład można podać np. Konopnicę, gdzie dostrzeżono je niedaleko granicy Lublina. Pojawiają się też w okolicach innych sporych miast, co często budzi spore poruszenie wśród mieszkańców.

W tym przypadku naukowcy zaznaczają, iż są to przede wszystkim młode, niedoświadczone osobniki, które opuściły grupy rodzinne i rozpoczęły wędrówkę w poszukiwaniu własnych terytoriów i partnerów. Przemierzają często po kilkaset, a niekiedy nawet ponad tysiąc kilometrów maszerując na przełaj od lasu do lasu, przez pola, często wzdłuż rzek, rowów, zadrzewień śródpolnych czy linii kolejowych. Czasami, szczególnie po zmroku, trafiają też właśnie do miejscowości, a nawet miast.

– Wędrujące osobniki są też regularnie widywane z samochodów, bo instynkt nakazuje im kontynuować wędrówkę i przekraczają drogi także w dzień, a aut się nie boją, bo nie są w stanie zidentyfikować człowieka za szybą pojazdu – wyjaśnia dr hab. Sabina Nowak, prof. UW, prezes Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”.

Warto zaznaczyć, iż wilki żyją głównie w dużych kompleksach leśnych. Przede wszystkim zapewniają one im spokój, a na dodatek mnogość pożywienia. W naszym regionie jest to przede wszystkim Roztocze, Lasy Janowskie i Puszcza Solska, gdzie zwierzęta te występują najliczniej. Watahy wilków zadomowiły się także na obszarze nadleśnictw: Biłgoraj, Strzelce, Parczew, Chełm oraz Włodawa.

Z szacunkowych danych wynika, iż populacja tych zwierząt na terenie województwa lubelskiego wynosi 100 sztuk. Warto wskazać, że saren w naszym regionie jest 65 tys. , jeleni 14 tys., łosi blisko 7 tys., do tego 2 tys. dzików i 800 szt. danieli.

Jednak to właśnie wilki budzą ogromne emocje, często wywołując strach. Tymczasem naukowcy, jak też leśnicy zaznaczają, iż zwierzęta te odczuwają naturalny strach przed ludźmi i wyczuwając człowieka z dużej odległości natychmiast uciekają. Problem polega na tym, że w wielu rodzinach dzieci od pierwszych lat życia są straszone przez rodziców czy też dziadków właśnie wilkami. I ów strach pozostaje z nimi na długo. Dodatkowo nie brakuje sytuacji, kiedy to nawet przedstawiciele lokalnych samorządów, a nawet niektóre media potrafią straszyć społeczeństwo ostrzegając przed wilkami. A tymczasem atakują one ludzi tylko w bajkach i legendach.

– W mediach społecznościowych nieustannie pojawiają się doniesienia o obserwacjach wilków na polach oraz w sąsiedztwie zabudowań. Wzbudza to ogromne emocje, obawy o bezpieczeństwo, szczególnie dzieci. Na dodatek, wiele osób korzysta z okazji, by podsycić niechęć do wilków i nawoływać do ich odstrzałów. Mając za sobą trzydzieści lat badań nad wilkami w Polsce, zapewniam wszystkich zaniepokojonych, że dzikie wilki nie stanowią zagrożenia dla ludzi – dodaje Sabina Nowak.

Naukowcy nie ukrywają, że owszem zdarzają się przypadki zagryzienia przez wilki zwierząt domowych czy nawet psów. Dzieje się tak, gdyż każdy wilk podczas wielotygodniowej wędrówki w poszukiwaniu nowego miejsca do życia, musi coś jeść. Poluje zwykle na to, czym karmili go rodzice, dlatego można zauważyć jak gonią po polach za sarnami lub jeleniami. Jednak, jeśli dzikie zwierzę okazuje się zbyt trudną zdobyczą dla niedoświadczonego i samotnego drapieżnika, zdarza się mu też zapolować na wałęsającego się bez nadzoru psa lub inwentarz.

23 komentarze

  1. Może w końcu paniusie przestaną puszczać psy luzem w lasach!

  2. Hahahaaa, atakują tylko w bajkach i legendach. Taaa!!

  3. Ocena: 6

    Na tą chwilę na Lubelszczyźnie występuje ok 1000 wilków, pani Sabina dalej wprowadza społeczeństwo w błąd. Mamy zdjęcia nawet z Lasu Dąbrowa, na tą chwilę że względu na rozrost populacji osobnikiku zajmują każdą niszę, wystarczy tylko trochę krzaków, np. Rybczewice,Krzczonów, Lasy Kozłowieckie. Mogę upublicznić trochę zdjęć jak wygląda spotkanie np. psa z jego pobratyńcami, uwierzcie nie wiele z niego zostaje 🙁 A czy w Polsce stowarzyszenie Pani Sabiny wykonało jakie kolwiek badania ,odnośnie puli genetycznej jej pupili, nie, jako leśnik mający z nimi kontakt, twierdzę że Ok 60% na tą chwilę stanowią hybrydy, nie jest to dobre dla populacji wilka a jeszcze gorsze dla społeczeństwa, bo te psowate nie mają bojaźni względem człowieka. Tak to wygląda na tą chwilę

  4. Po co pisać, że boją się człowieka to potem jak ktoś zoabczy nie będzie miał instynktu samozachowawczego i niczym jak na tych filmach człowiek będzie chciał pogłaskać zrobić zdjęcie z bliska albo nakarmić bo właśnie taki na pomysł, że może udomowi i będzie miał wilka.

  5. Ocena: 6

    Tak Pani to nie przekazuje prawdziwej wiedzy tylko ideologię ekologów, nic tu się w praktyce nie zgadza. Wilki są drapieźnikami i gonione instynktem będą polować, w przypadku braków, czy niedogodności na inne mięso jak zwierzęta gospodarskie, czy nawet psy, a gdy będzie taka możliwość i wilk nie będzie miał innego pokarmu, to zapoluje na człowieka także. Dlatego w bogatej Szwecji mając około dziesięć razy mniej wilków, niż Polska zarządzili masowy ich odstrzał. We Francji, czy Niemczech podobnie, z biednej Polski chcą dziki kraj, żeby niedźwiedzie po ulicach chodziły, później będą ją w egzotycznych kontekstach przedstawiać, to napuszczają takich pseudo znawców, a u siebie to zupełnie inaczej postępują – taka prawda faktycznie !

  6. Ocena: 5

    W Lasach Parczewskich i okolicach to trzeba raczej łosi się obawiać! Non stop słychać jak przez dogi pod samochody wchodzą.Wilki to daleko w lesie siedzą.

    • Na pewno siedzą w lesie ale przechadzać się po drogach i polach takiej Konopnicy też potrafią🤭

  7. Jaka władza takie bezchołowie ,kiedyś trzeba skończyć ten zielony ekoterroryzm odstrzelic w trybie natychmiastowym 90% wilkow ,wszystkie dziki w miast/ach,3/4łosi będzie znacznie bezpieczniej
    !!zagonić zielonych i ekoterrorystow do roboty fizycznej to się ogarną

  8. Ocena: 3

    W lesie świdnickim idąc na spacer z psem w Turce widziałem 3 osobniki wilka, które wyszły z lasu na drogę, uciekałem szybciej niż ta autorka tekstu myśli zbiera.

  9. Ocena: 2

    Naukowcy- niech się wypowiedzą jak zachowuje się wilk chory na wściekliznę. A może one nie chorują? Był przypadek gdy taki chory osobnik terroryzował wieś w opłotkach.

  10. Pewnie przyszły zapolować na dziki, które się panoszą w mieście. Zróbcie porządek z dzikami, to wilki też nie będą miały czego tu szukać