Coraz bardziej napięta sytuacja w Zakładach Azotowych w Puławach. Minister powoła mediatora
10:47 24-01-2018 | Autor: redakcja
Pierwsze protesty związkowców zaczęły się w 2012 roku, w momencie przejęcia Zakładów Azotowych w Puławach przez grupę Azoty. Pracownikom nie podobał się fakt, że mniejsza firma przejmuje większą, przy czym wskazywali, że jest to decyzja polityczna nie biznesowa. Niepokój zatrudnionych ostudziło jednak podpisanie tzw. umowy konsolidacyjnej w której zawarto wszystkie aspekty dotyczące konsolidacji. Do tego w skład zarządu Grupy Azoty powołano osoby z puławskich zakładów.
Jednak punkt zapalny pojawił się ponownie, kiedy to ogłoszono informację, o likwidacji w Puławach działu handlowego i przeniesienia go do centrali w Tarnowie. Próba konsolidacji handlu pogorszyła i tak nie najlepsze nastroje wśród załogi Zakładów Azotowych. Pojawiły się obawy, o utratę kontroli nad tym, gdzie, komu i za ile sprzedawane są puławskie produkty, do tego o utratę wypracowanego zysku, który miałby trafiać bezpośrednio do centrali. Dlatego też w połowie listopada ub. r. zawiązano komitet strajkowy. Jak od początku zapewniają pracownicy, strajk to ostateczność, dlatego tez cały czas prowadzone są rozmowy.
Rokowania prowadzone z zarządem Grupy Azoty zakończyły się jednak niepowodzeniem. Dlatego też zapadła decyzja o powołaniu mediatora, który ma pomóc w rozwiązaniu konfliktu. Zarząd zaproponował Krzysztofa Kosiorka z Polskiego Centrum Mediacji jednak nie zyskał on aprobaty ze strony związkowców, gdyż nie został ujęty na liście mediatorów Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W związku z tym, mediator zostanie wyznaczony przez minister pracy Elżbietę Rafalską.
(fot. nadesłane)
2018-01-24 10:40:52
.
Trzymajcie sie pracownicy to wy pracujecie i rozwijacie ten zakład a nie politycy oni tylko czerpią profity z was.Pokażcie im że to od waszej woli zależy co będzie dalej z Grupą Azoty w Puławach.Niech w końcu zaczną szanować ludzi pracy.
Ludzie nawet nie zdają sobie sprawy jak tarnów niszczy puławskie Zakłady Azotowe, to pokłosie działania p osła z naszego regionu
gdyby nie to pokłosie to ruscy by przejeli azoty w tarnowie. Dali by tak niskie ceny produktów, dzięki temu, że mieli by dużo tańszy gaz niż Puławy, czy Police, że doprowadziłoby to do upadku puławskich azotów
Związki zawodowe wraz z Solidarnością to mafia działająca przy pomocy prawa. Pracownicy są tylko pracownikami, a często mają żądania, jakby byli właścicielami zakładu pracy. Nie podoba się to wyjazd.
Tak Szanowny „moze” – i mnie wygląda na to, że pracowników się tu manipuluje – nic z tego nie bądą mieć, ale przynajmniej pokrzyczą sobie, nóżka tupną…
Żyjemy w niesprawiedliwych czasach pod rządami samolubnych nieuczciwych wyzyskiwaczy i oszustów. Tragedia.
Niech nie narzekają bo nie mają zle.
Ciekawe jak ty byś zareagował jak byś tu pracował
I vice versa!
Czyżby decyzje Pana Janiszka zaczęły przekształcać Azoty w Titanica?
Pracuje na terenie Z.A. Puławy. Jeżdżę w delegacje do Kedzierzyna i Tarnowa. W Tarnowie ludzie nie ukrywaja ze konsolidacja im pomogla dzieki kasie miedzy innymi badz glownie z Puław.
1) zarząd w tarnowie przekształca puławskie Azoty w Titanica i przeciwko temu protestuje załoga „Puław”
2) M- niestety płace realne też zmalały w puławskich Azotach
3) może związki zawodowe tworzą pracownicy i to dzięki działalności społecznej istnieje jeszcze jakakolwiek obrona
z Puław „konsolidacja” wyprowadziła już 1 mld PLN !!