Co trzeci policjant na zwolnieniu. Kolizje obsługują naczelnicy, wielogodzinne oczekiwania na patrol
21:35 08-11-2018 | Autor: redakcja
Z dnia na dzień coraz więcej funkcjonariuszy policji przechodzi na zwolnienia lekarskie. O ile jeszcze na początku tygodnia oficjalnie informowano o 7 proc. absencji i braku jakiegokolwiek zagrożenia związanego ze zmniejszoną liczbą patroli, to obecnie nie jest już tak kolorowo. W czwartek chorowało już prawie 40 proc. policjantów z lubelskiego garnizonu. Warto jednak zaznaczyć, że ogólna liczba policjantów pełniących służbę w naszym regionie, to również funkcjonariusze, którzy pracują za biurkiem. Jeżeli chodzi o funkcjonariuszy, których spotykamy na ulicach, na zwolnieniach jest ich zdecydowana większość. Tylko w ciągu ostatnich dwóch dni, tysiąc funkcjonariuszy poinformowało swoich przełożonych o braku zdolności do pełnienia służby w związku z chorobą.
Problem jest poważny, o czym mówi się już otwarcie. W Lublinie choruje praktycznie cały Wydział Ruchu Drogowego, podobnie w Puławach i Opolu Lubelskim. Dzisiaj służbę pełnili naczelnicy, którzy po pobraniu notatników służbowych i bloczków mandatowych obsługiwali kolizje i inne interwencje związane z ruchem drogowym. Jak informowali nas uczestnicy kolizji, zdarza się, że nawet po kilka godzin czeka się na przyjazd patrolu. Dodatkowo już w trakcie zgłaszania zdarzenia drogowego, sugerowano im, aby porozumieli się miedzy sobą bez udziału policji.
Podobny czas oczekiwania na patrol zdarza się w przypadku innych interwencji: zakłóceń porządku, awantur itp. Wszystko dlatego, że choruje nawet ponad połowa funkcjonariuszy pełniących służbę na komisariatach i w wydziale prewencji. Policjanci przyznają, że coraz trudniej jest z ciągłością służby. Dyżurni dokonują segregacji zgłoszeń i w pierwszej kolejności patrole są wysyłane na wezwania do pilnych interwencji, w których zagrożone jest życie lub zdrowie ludzkie. Trudna sytuacja jest w większości komend powiatowych w naszym województwie. Do pełnienia służby i wyjeżdżania na interwencje zaangażowani zostali wszyscy dostępni policjanci, łącznie z kadrą średniego szczebla i naczelnikami.
Tymczasem „psia grypa” nie jest jedyną chorobą, jaka bardzo szybko rozprzestrzenia się po całym kraju. Coraz częściej słyszy się o „czerwonce” czy też „zielonej zarazie”. Wszystko dlatego, że na zwolnienia masowo zaczynają przechodzić również funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Więziennej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Celno-Skarbowej. Związki zawodowe poinformowały, że w naszym regionie zachorowali prawie wszyscy funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, zwolnienia lekarskie dostarczyło także ok. 20 proc. załogi z Placówki Straży Granicznej w Hrubieszowie. Z kolei obecnie nie ma żadnych absencji w jednostkach Państwowej Straży Pożarnej w województwie lubelskim. Komendanci zostali zobligowani do codziennego raportowania stanu osobowego i liczby dostarczanych zwolnień lekarskich.
W kilku województwach występuje duży problem ze skompletowaniem minimalnej liczby strażaków do pełnienia służby w poszczególnych jednostkach. O pomoc poproszono nawet strażaków ochotników, jednak ci solidaryzując się ze swoimi kolegami, odmawiali przyjazdu na zabezpieczenie nie swojego terenu działania. Wiadomo już, że w tym roku nie ma większych szans, aby lubelscy policjanci pomogli w zabezpieczaniu marszu, który przejdzie 11 listopada w Warszawie. Z uwagi na fakt braku odpowiedniej liczby funkcjonariuszy, do tego celu z całego kraju odpowiednimi rozkazami ściągani będą funkcjonariusze żandarmerii wojskowej.
(fot. lublin112)
I bardzo dobrze !!!! Pokażcie Brudzińskiemu że to sprzedajna Qr.wa !! Pis razem z Po grają na sprzedanie Polski makreli i putinkowi niech w końcu naród się obudzi !!!
Psy się poddały i ze skulonym ogonem właśnie się dogadali.
To jest zamach stanu. Panie Prezydencie Duda. Czas na wojsko a zdrajców Rzeczypospolitej srogo ukarać. W Turcji szybko sobie ze zdrajcami poradzili. Niech Pan nie pozwoli, byśmy w 100-lecie Niepodległości, Jej nie stracili.
taki zagorzały dudafanatyk, a tęsknota za ZOMO i WRONą bije z twej wypowiedzi, aż echo niesie po lesie
czyli rano „komuchów na drzewo”, w południe na sumę i do spowiedzi, a po obiadku wyciągniemy z szafy pałę na naszych przeciwników ?
Znasz inne wyjście? O ile dobrze pamiętam, w przeciwieństwie do ciebie. ZOMO I WRON wystąpiły przeciwko obywatelom własnego kraju. Zapewniam cię, że nie w jego obronie tylko przeciw. Anarchia i bandytyzm na ulicach ci się marzy? Nie wiem w jakim celu do tego wiarę mieszasz? Ci „Panowie” na Sztandar Rzeczypospolitej przysięgali chronić społeczeństwo a co wyprawiali? Podwyżki w wysokości minimalnej emerytury ich ozdrowiły?
może ORMO rozwiąże te problemy albo na pomoc przyjdzie wsparcie ze strony „żołnierzy” Antoniego 😉
Jedna uwaga – jeśli chodzi o strażakow ochotników to nie ma znacze czy oni się solidaryzuja czy nie i czy chca jechać czy nie. W obecnym systemie prawnym nie ma czegoś takiego jak wyjazd osp na zabezpieczenie rejonu. Wyjazd może być do akcji albo na ćwiczenia. W innych przypadkach strażacy osp nie mają ubezpieczenia oraz podstawy do poniesienia kosztów przez gminy.
A normalnego pracownika za takie zachowanie by wywalono na zbity pysk, a ich się toleruje. Pytam się kto wypisuje tyle lewych zwolnień,gdzie NFZ i kontrola lekarzy.
dokładnie, obiektywnie ujmując 90% Polaków zarabia za mało. Tylko jedni (pielęgniarki, policjanci, strażacy) mogą strajkować i dostać wszystko, co chcą, a pozostali pracujący czy to w korpo, czy u prywaciarzy ma wybór: praca na warunkach jakie ma, lub wypad…
Na dodatek psy, straż, czarni nie płacą składek.
Doczytaj, doucz się, potem wypowiadaj, bo głupoty wypisujesz o tych składkach.
W związku z paraliżem ochrony społeczeństwa, składam papiery o pozwolenie na broń!
Nie dostaniesz. Policjant opiniujący wnioski o pozwolenie na broń jest na L4 😉
To może parafialnych arcy proboszczy uprawni się chociaż do wydawania pozwoleń na przedmioty przypominające maczugi (dawniej: kij bejsbolowy). Przypominam, że proce, cepy oraz kosy osadzone na sztorc można posiadać bez pozwolenia.
O nożach kuchennych nawet nie wspomnę.
Wiedzieli jakie panują warunki w służbach? Wiedzieli. Jak pensja była za niska, było poszukać lepiej płatnej pracy. Przymusu bycia policjantem nie ma. Jak zostawali policjantami to wszyscy chcieli pomagać obywatelom i pilnować porządku. A teraz co? Obywatelom kopa w d…, bo jaśniepaństwo chcą zostać emerytami w wieku 35lat…
Wyjepac ich na zbity pysk. Ja jak ide na l4 to mi placa 80% pensji i mnie musi starczyc. A oni jak sa na tych lewych l4 dostaja 100% pensji. Zarabiaja dwa razy wiecej niz ja i jeszcze im malo…
Zwolnic wszystkich. Pujda doly kopac to poszanuja prace i ludzi.
Jak „sprzedawano” nas Unii to to pamiętano żeby wdepnąć we wszystko co unijne, ale jakimś dziwnym zrządzeniem losu zapomniano o unijnych płacach i… mamy to co mamy.
Czyli jesteśmy rynkiem zbytu dla „zachodnich” produktów i tanią siłą roboczą.
I jak zwykle, Polak mądry po szkodzie
pujda? ty lepiej pójdź jeszcze raz do szkoły wykształcenie uzupełnić to może znajdziesz lepiej płatną prace
W sumie po tej akcji ze zwolnieniami L4 jest jasne kto jest prawdziwym policjantem, a kto chce się przebujać kilka lat do emerytury, mając gdzieś obywateli.
Na logikę wynika z tego, że to oszuści i złodzieje, jak oni mogą strzec prawa? Już wtedy kiedy zlikwidowali 100% za policyjne zwolnienie i nagle większość cudownie wyzdrowiała, było widać , że to krętacze i oszuści. ZUS powinien ich skontrolować, a pracodawca wywalić z pracy.
ale to tylko na twoją „logikę”
tenże ich pracodawca osrał się kiedy 40% załogi mu się rozchorowało, skutkiem czego szybko dogadał się z nimi, żeby wyzdrowieli
ten sam pracodawca zgodnie z twoją logiką ma ich teraz zwolnić, czyli doprowadzić się dobrowolnie do stanu samoosrania ??
gratululuję logicznego myślenia