04/06/2026
690 680 960

Co Opera Lubelska proponuje w marcu? Sprawdź. Jak zwykle mamy też dla Was niespodziankę

Powoli Opera Lubelska zaczyna zbliżać się do zwieńczenia trzeciego roku swej działalności.  Cały czas jednak to bardzo młoda instytucja na mapie kulturalnej Lublina. Działalność rozpoczęła bowiem latem 2023 roku, kiedy to istniejący od 1947 roku lubelski Teatr Muzyczny przekształcony został w Operę Lubelską.

Bieżący miesiąc artyści OL rozpoczęli już w minioną niedzielę, wystawiając dla najmłodszych widzów przygotowane na podstawie bajki Jana Brzechwy „Kot w butach” przedstawienie, do którego, oprócz tradycyjnych postaci, reżyser Jerzy Turowicz wprowadził również nowe. Ale jak w każdej z bajek, tak i w tej wszystko dobrze się kończy, Janek żeni się z królewną, a Kot… łapie myszy w królestwie.

W nadchodzący weekend (07 marca, sobota, godz. 18.00 oraz 08 marca, niedziela, godz. 17.00) wielbiciele musicali będą mogli obejrzeć kultowy spektakl „Skrzypek na dachu” w reżyserii Zbigniewa Czeskiego. Przedstawienie już od ponad 30 lat gości w naszym mieście. Premiera lubelskiego „Skrzypka…” miała miejsce na scenie legendarnego Domu Kultury Kolejarza jesienią (listopad) 1994 roku. A teraz wciąż cieszący się wielką popularnością wśród widzów musical powraca.

– To jeden z najsłynniejszych musicali, którego fabułę oparto na prozie tworzącego w jidysz pisarza Szolema Alejchema – konstatuje dyrektor Opery Lubelskiej Kamila Lendzion. – Osadzony w realiach carskiej Rosji sprzed wieku ukazuje codzienne życie mieszkańców Anatewki – i Żydów, i gojów. Głównymi postaciami są mleczarz Tewje, jego żona Gołda i ich młode córki. Ale w „Skrzypku na dachu”, jak zresztą już na początku mówi sam mleczarz, są i inni. Piosenka „Gdybym był bogaczem”, jedna z najbardziej rozpoznawalnych na całym świecie, jest sztandarowym utworem spektaklu. Nie mniej piękne i wzruszające są „To świt, to noc”, „Kwiatku mój”, czy też finałowa „Anatewka”.

„Phantom” – upiór w operze. Spektakl w reżyserii Daniela Kustosika, opowiadający o splocie pasji i namiętności, o dialektyce piękna duszy i muzyki oraz przejmującej brzydoty cielesnej powłoki będzie można obejrzeć trzykrotnie: 12, 13 i 14 marca (czwartek, godz. 10.00, piątek-sobota, godz. 18.00). Perypetie bohaterów wywołujące serie napięć, które w okolicznościach fabuły nie dadzą się już rozładować, doprowadzą do tragicznego finału przy udziale mitycznej klątwy potwora zamkniętego w labiryncie.

Czwartkowy przedpołudniowy spektakl – to tzw. „oferta międzypokoleniowa”, czyli specjalna forma spektaklu, która przygotowana została w taki sposób, aby mogły wspólnie w nim uczestniczyć osoby z różnych pokoleń, np. młodzież szkolna i seniorzy. Jest to rodzaj formuły edukacyjnej, oferowanej w dogodnych godzinach.

– Christine to samorodna artystka, której wspaniałą karierę wróży Hrabia Philipp de Chandon – protektor i mecenas Opery Paryskiej – wyjaśnia Kamila Lendzion. – W tym samym czasie kierownictwo placówki przejmuje nowy zarządca, który decyzje podejmuje do spółki z divą operową wątpliwego wdzięku – Carlottą. Przysłana na przesłuchanie przez hrabiego Christine dostaje od Carlotty ledwo posadę garderobianej, jednak przyjmuje propozycję z ogromną wdzięcznością i pokorą. W zaciszu garderoby nuci swym pięknym głosem melodię, która dociera do Eryka. Ten zachwycony postanawia oszlifować ten wokalny diament. Lekcje idą tak dobrze, że po niedługim czasie Christine jest gotowa na przesłuchanie, jednak możliwe jest to – pod nowymi rządami w operze – jedynie w pobliskim bistro. Za wstawiennictwem Hrabiego dziewczyna prezentuje swoje możliwości i z miejsca podbija serca zgromadzonej publiki. Poruszona Carlotta daje jej natychmiastowy angaż w najnowszej produkcji, zastawiając jednocześnie na nią pułapkę… Splot pasji i namiętności, dialektyka piękna duszy i muzyki oraz przejmującej brzydoty cielesnej powłoki wywołują serię napięć, które w okolicznościach tej fabuły nie dają się już rozładować. Mityczna klątwa potwora zamkniętego w labiryncie wiedzie do jednego finału – i jest to finał tragiczny.

Fabuła musicalu jest osnuta na kanwie powieści Gastona Leroux Upiór w operze z 1911 roku i koncentruje się na losach młodej sopranistki Christine Daae, która staje się obsesją tajemniczego zdeformowanego geniusza muzycznego znanego jako Upiór Opery. Jest to niezwykle atrakcyjny motyw, z którego czerpie garściami nie tylko sceniczna sztuka muzyczna, ale również popkultura. Uniwersalność, a do tego klimat narracji sprawiają, że spektakl staje się interesujący zarówno dla młodych, jak i starszych widzów. Specyfika tego utworu, w odróżnieniu od Webberowskiej – najbardziej opatrzonej – wersji polega na przeniesieniu ciężaru gatunkowego warstwy muzycznej w stronę opery, co jednocześnie podnosi poziom artystyczny i stanowi większe wyzwanie dla zespołu artystycznego. Dlatego też nasz spektakl wyreżyserował Daniel Kustosik – wybitny reżyser zarówno operetkowy, jak i musicalowy.

Nieprzemijająca wartość „Księżniczki czardasza” – kolejnego spektaklu w Operze Lubelskiej, który będą mogli obejrzeć lubelscy miłośnicy operetki, zdaniem Bernarda Grüna – niemieckiego kompozytora, dyrygenta i pisarza – tkwi w tym, że jest on „(…) odbiciem epoki i jej społeczeństwa: całej przedwojennej ery, pustego światka nocnych lokali, lowelasów i szansonistek, światka, w którym kochanków i metresy zmieniano wraz z każdym programem, z nocy robiono dzień, wzywano notariusza do café chantant, by urzędowo poświadczył przyrzeczenie małżeństwa, a mimo to meldowano się na służbę w swoim pułku”.

– To najlepsza i najpopularniejsza operetka węgierskiego kompozytora Emmericha Kalmana, najwybitniejszego obok Franciszka Lehara przedstawiciela II operetki wiedeńskiej – dyrektor Opery Lubelskiej. – Jest to również jeden z najczęściej wystawianych tego typu utworów na światowych scenach muzycznych, w którym jeden przebój goni drugi, a barwne frazy muzyczne przeplatają się z dynamicznymi układami baletowymi. Któż z nas nie nuci pochodzących z „Księżniczki” przebojowych melodii? A premiera przedstawienia miała miejsce już 110 lat temu…

W spektaklu, który wystawiony zostanie 20 i 21 marca (piątek-sobota, godz. 18.00), udział bierze 100 wykonawców: soliści, chór, balet, orkiestra. Książę Edwin von Lippert Weylersheim zaręcza się z gwiazdą variété Orpheum Sylvą, chociaż ta planuje wyjazd na podbój Ameryki. Oczywiście rodzina nie godzi się na małżeństwo, tym bardziej, że Edwin jest zaręczony z kuzynką Stasi. Pojawiają się też birbanci Boni i Feri. Ten pierwszy pokazuje Sylvie zawiadomienie o oficjalnych zaręczynach Edwina z hrabianką Stasi. Gwiazda czuje się zawiedziona i oszukana. Boni pociesza ją, że takich Edwinów czekają tuziny, więc pora jechać po oklaski i po karierę. Przed tym jednak Sylva pojawia się incognito jako żona… Boniego na balu w pałacu księstwa Lippert Weylersheim w Wiedniu i zdobywa serca niedoszłych teściów… Wydarzenia zdają się przybierać sensacyjny obrót, a wszystko po to, aby w finale mogło zabrzmieć wspólne – „Kochaj mnie!”

Podobnie jak w poprzednich miesiącach, także i tym razem dla naszych Czytelników Opera Lubelska po raz kolejny przygotowała dwuosobowe zaproszenie na piątkowy (20 marca, godz. 18.00) spektakl „Księżniczka czardasza”.  

Aby wziąć udział w zabawie, wystarczy w komentarzu pod postem o wydarzeniu na naszym profilu na Facebooku wymienić 3 najsłynniejsze wg Was arie z „Księżniczki…” oraz 3 inne jeszcze operetki autora tej, na którą zamierzacie otrzymać zaproszenie. A o miejscu i terminie odbioru zaproszeń autorzy odpowiedzi poinformowani zostaną przez nas odrębną korespondencją.

W ostatnim tygodniu miesiąca (26-27 marca, czwartek-piątek, godz. 10.00) OL zaprasza dzieci na „Królewnę Śnieżkę” – jedną z najpiękniejszych i najbardziej znanych bajek braci Jacoba i Wilhelma Grimm, którą młodzi widzowie zobaczą jako przedstawienie baletowe.

– Tym razem historia Śnieżki, jej macochy – złej Królowej i siedmiu krasnoludków zostanie opowiedziana tańcem – zauważa dyrektor Kamila Lendzion  – Ta baletowa wersja, skomponowana w 1970 roku przez Bogdana Pawłowskiego na podstawie libretta Witolda Borkowskiego i Stanisława Piotrkowskiego, przyniosła autorowi ogromną popularność i niesłabnącą sympatię młodych widzów, których kilka pokoleń przeżywało taneczne przygody bohaterów. Losy dobrej i pięknej, lecz niestety znienawidzonej przez złą macochę Śnieżki oraz siedmiu wesołych krasnali dostarczają dzieciom niezapomnianych emocji.

Aktualności Opery Lubelskiej można na bieżąco śledzić na stronie internetowej placówki. Bilety mogą zostać zakupione zarówno w kasie, jak i przez Internet. Na wszystkie wydarzenia możliwa jest również telefoniczna, wstępna rezerwacja biletów. Bilety dostępne są w kasie biletowej OL oraz online: https://operalubelska.bilety24.pl/

Autor: Leszek Mikrut

3 komentarze

  1. Ocena: 3

    Nazwa zmieniona 3 lata temu na nową a repertuar stary z Teatru Muzycznego … nic nowego stare odgrzewane kotlety. No i gdzie jest ta opera w ofercie? Przecież nazwa instytucji do czegoś zobowiązuje!

  2. Osoba komentująca J
    Ocena: 1

    Tylko spojrzałem na zdjęcie i od razu wiedziałem że dyrekcja uznała iż nieroztropnie byłoby nie wystawiać Rzępoły na kalenicy.

  3. Ocena: 1

    Ja też wolę tatry, harnaś, żubr, albo inny zwierzyniec…

Dodaj komentarz