05/06/2026
690 680 960

Co 7 minut zatrzymywany jest do kontroli nietrzeźwy kierowca. Procedowane zmiany w prawie przewidują konfiskatę pojazdu

W ubiegłym roku policja zatrzymała prawie 12% więcej nietrzeźwych kierowców niż w 2020 roku. Problem alkoholu za kierownicą rośnie z każdym rokiem. Kierujący pod wpływem środków odurzających muszą liczyć się z tym, że od tego roku kodeks drogowy będzie dla nich bezlitosny.

Dokładnie co 6,7 minuty w ubiegłym roku zatrzymywano nietrzeźwego kierowcę do kontroli. To łącznie daje 78436 kierujących pod wpływem alkoholu. W ubiegłym roku było ich 11,8% mniej. Wpływ na to mógł mieć mniejszy ruch na polskich drogach na przełomie I i II kwartału spowodowany lockdownem. Jednak względem 2019 roku było ich o ponad 2% więcej, a względem 2018 roku ponad 9% więcej.

Nietrzeźwi kierowcy od zeszłego roku są na celowniku rządzących. Planowane przez nich zmiany w kodeksie karnym i drogowym mocno uderzą w tych, którzy zdecydują się prowadzić po użyciu alkoholu i w stanie nietrzeźwości.

– Część zmian w prawie już funkcjonuje. Kierowcy po użyciu alkoholu, mogą spodziewać się mandatu nie mniejszego niż 2500 zł. Jednak sąd może nałożyć na nich grzywnę o wysokości nawet 30 tys. zł. Wcześniej widełki dla takich osób wynosiły od 50 zł do 5000 zł. Dodatkową karą pozostaje niezmiennie zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. Należy także pamiętać, że uzależnienie cen OC od zdobytych punktów karnych będzie kolejnym elementem reperkusji – wyjaśnia Stefania Stuglik, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

Rząd proceduje dalsze zmiany w prawie, których możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości. Są one wymierzone szczególnie w skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców. Zgodnie z nimi kierowcy, u których wykryto 1,5 promila alkoholu we krwi lub więcej, będą musieli liczyć się dodatkowo z konfiskatą pojazdu, albo jego równowartości pieniężnej, jeśli należy do innej osoby. Podobne reperkusje czekają tych, którzy spowodują wypadek, mając 1 promil alkoholu we krwi.

(fot. Policja)

39 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Też jestem kierowcą (od ponad 50 lat), ale popieram pomysł z konfiskatą autka.

    To samo napisałbym jakby to dotyczyło mojej matki, córki, zony, a nawet kochanki – (żeby mi tu nie kombinowali głupio pytając).

    • A jakie znaczenie ma to, że jesteś kierowcą? W tym kraju jest więcej kierowców niż niekierowców. 18mln ludzi ma PJ.

  2. Od własności prywatnej ręce precz!

    • Pijak to nie człowiek, tylko przedmiot (i to niebezpieczny). Nie ma żadnej własności.

    • To mandatu też nie można dać, bo to zabór prywatnych pieniędzy? Lepiej przestań pić i jeździć – oszczędzisz sobie wielu problemów, wśród których utrata pojazdu może być najmniejszym.

    • Ocena: 0

      ok własności nie chcę tykać, ale pijany za kółkiem idzie wisieć a samochód zostaje !

    • Ocena: 0

      Pijak to świnia, która nie ma żadnej wartości tak samo jak narzędzie zbrodni, którym się porusza.

    • To narzędzie służące do przestępstwa! Ja w pełni popieram. Nikt nie ruszy twojej własności jak przestrzegasz prawa, a jak wolisz je łamać to licz się z konsekwencjami. Najwyższy czas wprowadzić taki przepis bo moczymordy jeżdżą u nas niemal bezkarnie – jak w Rosji.

    • Prywatne jest do czasu, aż sąd nie orzeknie przepadku mienia. Wtedy już nie jest prywatne. Wtedy jest własnością skarbu państwa/starostwa/stacji demontażu czy co tam sąd postanowi.

  3. Ocena: 0

    Ja bym zwiększył częstotliwość kontroli trzeźwości – pijany może być zatrzymywany co 3,5 minuty no i rozszeżył konfiskatę o dom lub firmę, dla złapanych wielokrotnie szubienica lub gilotyna, jak to było w jednym kabarecie – to by mogło przemówić do rozsądku 😉

  4. Cóż można powiedzieć…
    Najwyższy k…a czas!

    • kierowca bombowca
      Ocena: 0

      Wuja , to da , tylko i wyłącznie kara więzienia , tylko więzienia prawdziwego , a nie rekonwalescencji i żądań , że jedzenie nie takie albo traktowanie , suchy chleb i woda i deski do spania , po takim spa wielu do rozumu by to przemówiło , a tak weźmie żony samochód , syna , córki , teścia bez ich wiedzy i dalej będzie jeździł zamroczony aż kogoś zabije.

    • i to co napisał Stefanek – częstotliwość.
      Ja kontrolę trzeźwości, taką że policja zatrzymuje mnie tylko w tym celu miałem jedną, jeżdżę ponad 20 lat…

      Codziennie, w kilku losowych punktach miasta, powinni stanąć przy światłach i przy każdym czerwonym przedmuchać ile się da.

  5. To nie lepie zawyżyć do 1 promila jazdę autem statystyki się zmniejszą i kierownicy będą zadowoleni.

  6. Kiedy w końcu weźmiecie się za kierowców co jeżdżą naćpani tych jest o wiele więcej niż pijaków.

  7. Komu oni krzywdę zrobią jak zabiorą samochód. Ten który pił to pewnie dalej będzie to robił i takiemu powinni więzienie odrazu na kilka miesięcy dać a nie zabrać samochód. A jeśli auto w rodzinie jest 1 i jak zabiorą ojcu auto a matka tym samym wozi dzieci do szkoły, przychodni itd. To żal tej matki z dziećmi. Kierowców pijanych powinni odrazu wywozić gdzieś do prac na rzecz skarbu panstwa. Niech nawet lasy sądzą 3miesiace za karę.

    • Słuchaczka radia co ma wieprzową twarz
      Ocena: 0

      Jak rowerzystę karzą 2,5 tysięcznym mandatem to jakoś nie wspomniałeś, że jemu, jego żonie i dzieciom zabierają miesięczną michę, ale samochód to należy zostawić, bo gnojek musi 500 metrów do szkoły na piechotę…
      (do lekarza nie musi, teleporada wystarczy).

    • Ocena: 0

      Opowiem Wam bajkę – matka siedzi i zawija w te sreberka i nie wie co jej stary robi pijany z samochodem. Przyzwala na alkoholizm za kierownicą, to niech dyma na przystanek.

      • Łatwo się mówi. Nie znasz życia. Określone okoliczności sprawiają, że czasami jesteśmy bezsilni, bezradni… szczególne okoliczności. Nie jesteś w skórze tych ludzi. Nie byłeś. Nie wiesz jak można być sparaliżowanym w kwestii działania.

    • Ocena: 0

      Jak pijakowi zabiorą auto to nie będzie jeździł. A żona kupiwszy sobie drugie nie pozwoli nim jeździć pijakowi.jestem za konfiskatą. Picie i kierowanie trzeba rozdzielić.

    • Tak, tylko natychmiastowe bezwzględne zamykanie może pomóc. Od dawna proponuję proste rozwiązanie: liczba dni odsiadki = zawartość alkoholu w promilach x 100. Oczywiście, niektórym nawet to nie przemówi do rozsądku, ale przynajmniej na jakiś czas robiłoby się bezpieczniej.

  8. Ocena: 0

    popieram pomysł z konfiskatą pojazdu!!
    oczywiście nie będzie miało to wpływu na liczbę pijanych kierowców – bo i tak pijak jak zechce to pojedzie nie jednym to drugim autem, przynajmniej na chwilę będzie pozbawiony środka transportu
    (niejednokrotnie przebadane, że nawet kara śmierci nie odstrasza od czynienia najgorszych zbrodni, czy też ograniczanie dostępu do broni palnej praworządnym obywatelom nie powstrzymuje złych ludzi od jej nielegalnego posiadania i wykorzystywania do mordowania)

    • Ocena: 0

      Nie bój żaby – ukróci to proceder. Pijak więcej jak dwa samochody nie ma a żaden kolega mu nie pożyczy w obawie o konfiskatę własnego. Ja te przepisy bym jeszcze rozszerzył do innej sytuacji – pijany jedzie z właścicielem samochodu jego autem – tak samo konfiskata samochodu, bo jawnie użyczył narzędzia zbrodniarzowi.

    • Ocena: 0

      Ile pijak ma aut? Grzywny komornik może nie ściągnąć ale za auto trzeba zapłacić.

    • Ocena: 0

      Będzie będzie. Na patologię nie pomoże. Ale zobacz ilu tzw normalnych ludzi po alkoholu powoduje wypadki. Im groźba utraty auta za , powiedzmy 30000, będzie niemiła.

  9. Na wszelki wypadek mam 2 auta, jedno z górnej półki w garażu, a drugie w cenie złomu by jeździć po pijaku (pj już dawno mi zabrali).

  10. kłamowiecki obiecywał przeciezsz bezpieczne drogi