Chwile grozy na moście w Lublinie. Policjanci w ostatniej chwili chwycili 42-latka
18:05 05-08-2026 | Autor: redakcja
W środę, 5 lipca, około godziny 10:30 kierowcy przejeżdżający ul. Muzyczną w Lublinie zauważyli stojącego na moście mężczyznę. Znajdował się on nad rzeką, już za barierkami. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe.
Jak wyjaśnia nam komisarz Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, dyżurny skierował na miejsce najbliższy patrol. Funkcjonariusze dojechali po 2 minutach.
– Policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego z IV komisariatu podjęli rozmowę z mężczyzną. Uspokoili go i udało im się do niego zbliżyć. Widząc jednak, że ten nie zamierza zrezygnować, udało im się go złapać za ręce – dodaje komisarz Kamil Karbowniczek.
Zanim dojechało wsparcie, do pomocy włączył się jeden z kierowców. Wspólnie przeciągnęto42-latka z powrotem na chodnik. Następnie mieszkaniec powiatu lubelskiego trafił do izby wytrzeźwień. Później czeka go jeszcze konsultacja lekarska.

fot. nadesłane

fot. nadesłane
Tam płynie Bystrzyca, może nie głęboko, ale w taki upał chłop chciał ochłodzić się. Wszystko popsuli.
Jest taki niski stan wody w rzece, że prędzej by się potłukł niż utopił.
Bez urazy ale nawet na ścieżkę rowerową to jest jakieś 3 metry lotu.
Każdy dokonuje wyboru samodzielnie. Ewidentnie człowiek chciał być uratowany skoro wybrał ten most i zwlekał ze skokiem do niskiej wody. Potrzebuje pogadać z psycholem pięć minut i będzie chłop na ładzie.
Pijany to teraz mówi się w kryzysie emocjonalnym😅 Czyli policja łapie kierowców znajdujący się w kryzysie emocjonalnym.
na3b4ny =/= w kryzysie emocjonalnym
Zawsze mógł skoczyć z krawężnika.
Ostatnio tamtędy przechodziłem i pomyślałem, że te zielone tabliczki skierowane do potencjalnych samobójców o tym, że „warto rozmawiać”, będą tych potencjalnych samobójców prowokować. No i proszę.
A facet chciał się tylko schłodzić w ten upalny dzień.
Jak można być na tyle głupim żeby pić alkohol w taką pogodę.
Teraz 42-latek trzeźwieje, jutro zajmą się nim lekarze, a kto za to zapłaci ?
Proponuję obciążyć tych co go zdecydowanie za wcześnie ratowali.