Chłopiec „nadział się” na metalowy pręt ogrodzenia. Wraz z wbitym w ciało elementem trafił do szpitala (zdjęcia)
16:18 31-03-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w Wielkanocną Niedzielę w dzielnicy fabrycznej Kraśnika. Po godzinie 14:30 służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dziecku uwięzionym na metalowym ogrodzeniu. Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG i OSP w Kraśniku, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak się okazało, chłopiec najprawdopodobniej chciał przejść przez ogrodzenie. Jeden z prętów wbił się jednak w jego ciało. Zapadła decyzja, że aby nie doprowadzić do rozległego krwotoku, odcięty zostanie fragment ogrodzenia i wraz z nim chłopiec zostanie przetransportowany do szpitala.
Z uwagi na powagę zdarzenia, jak też konieczność jak najszybszego przetransportowania nastolatka do szpitala dziecięcego w Lublinie, zadysponowano również lotnicze pogotowie ratunkowe. Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny zdarzenia.

Miejska OSP Kraśnik

Miejska OSP Kraśnik

Miejska OSP Kraśnik
To jest niestety świat nowoczesny, gdzie wszędzie doszukujemy się wandali lub bandytów, kiedyś ludzie nie mieli płotów i żyli ,a teraz wszędzie płoty,kamery,a jeszcze i prąd może być podłączony
Taki pastuch to dobra rzecz😁
Szkoda dzieciaka. Z drugiej strony grodzenie szkolnych boisk ostrokołem jak więzień to taki relikt komuny
Kasowanie
Wolne dni, piękne pogoda – po co taki obiekt pod kluczem trzymać ??? Takie boiska powinny być ogólnodostępne. Drugie tyle co zarabiamy miesięczni płacimy podatków – między innymi na takie właśnie boiska, żeby potem pozamykane stały – g l u p o t a
Ypo
Masz rację. Popieram.
Płoty
Trzymaj się tam, oby się zagoiło.
Dawno, dawno temu, mój kolega Andrzej, piłkarz Roztocza, próbował przejść przez bramę, która… była otwarta. No i zawiesił się, i pauzował pół roku🤣🤣🤣🤣🤣
Chłopiec najprawdopodobniej chcąc przejść przez ogrodzenie nadział się na jeden z prętów, teraz do końca życia będzie pamiętał, że bezpieczniej jest przez furtkę. A w dodatku: jak gospodarza nie ma w domu do chałupy sie nie wchodzi.
Pewnie Grzesiek ma na imię.
Ten śmigłowiec zapewne zestresował krasniaczanóf, będą przez lata legendy opowiadać o metalowym smoku 🤣