Chciała sprzedać książki do religii, straciła prawie 6500 złotych
12:26 30-08-2024 | Autor: redakcja
Wczoraj do opolskiej jednostki Policji zgłosiła się 41-letnia kobieta z powiatu opolskiego, która padła ofiarą oszustwa podczas internetowej transakcji. Kobieta postanowiła sprzedać książki do religii i zamieściła ogłoszenie na jednym z portali społecznościowych. Wkrótce skontaktowała się z nią osoba zainteresowana ich zakupem, która zapewniła, że przesyłka zostanie odebrana przez firmę kurierską.
Zainteresowana osoba poprosiła o numer konta bankowego, aby dokonać płatności. Kobieta otrzymała wiadomość i kliknęła w przesłany link, który przekierował ją na stronę łudząco podobną do jej bankowości elektronicznej. Tam wprowadziła dane do logowania. Gdy nie mogła się zalogować, otrzymała informację, że skontaktuje się z nią konsultant bankowy, który następnie zadzwonił, aby potwierdzić numer rachunku i przeprowadzić transakcję.
Pomimo problemów z logowaniem, kobieta podała telefonicznie dwa kody blik, które zostały wykorzystane do dokonania transakcji. Po rozmowie z „konsultantem”, który szybko się rozłączył, 41-latka odkryła, że połączenie było fałszywe. Próba ponownego kontaktu z konsultantem zakończyła się rozmową z inną osobą, która poinformowała o pomyłce.
Po kontakcie z bankiem kobieta dowiedziała się, że została oszukana. Złożyła reklamację i próbowała zablokować nieautoryzowane transakcje, ale niestety oszuści zdążyli wypłacić z jej konta niemal 6500 złotych.
Ten przypadek podkreśla, jak ważne jest zachowanie ostrożności w Internecie. Niezależnie od tego, czy kupujemy, czy sprzedajemy, należy unikać klikania w linki od nieznajomych oraz podawania danych osobowych i bankowych. Oszuści wciąż szukają nowych ofiar, a ich metody stają się coraz bardziej wyrafinowane. Zachowajmy czujność, aby nie stracić swoich oszczędności.
Handel takimi materiałami powinien być zabroniony. Manipulacja dziećmi od najmłodszych lat życia skutkuje tym, że nie każdy, nawet gdy dorośnie będzie wybierał świadomie czy w coś chce wierzyć czy też nie. Podświadomy lęk, wtłoczony w dzieciństwie pozostanie.
Kara bosza za sprzedaż materiałów służących do indoktrynacji nieletnich.
Może i straciła 6500 zł ale też zyskała wieczne potempienie i zakaz wstempu do raju. Za prube sprzedaży takich rzeczy powinno być więzienie i ekskomunika ale niestety żyjemy w POwskim bezbożnym reżimie. Na szczęście szykuje się zamach stanu i obalenie tego wcielonego zła które rzondzi naszym krajem. Więcej w TV Republika o godzinie 21
A to masz na stałe tak czy to przez te upały?
Kara za próbę szerzenia kłamliwej i szkodliwej propagandy.
Wprowadzanie do obrotu takich materiałów oznacza wysoką szkodliwość czynu. W związku z powyższym kara jest symboliczna.
wierzyła że zarobi
Too na pewnoo przez too, że ksioonżki były do religi.
Ty nadal lewaku wierzysz w kolorową sektę.
Rozumiem książki do matematyki , chemii , fizyki . Ale do religii ? Przecież to powinno być karalne .
Nieświadomy , młody człowiek jest poprostu ogłupiany .
To że ktoś chciał kupić książki do religii powinno wzbudzić u niej podejrzenia, że to raczej nie jest człowiek uczciwy.
biedna kobieta…ktoś komu nic takiego się nie przrytrafiło i zapewnia, że: NIE PRZYTRAFI może spać spokojnie drwiąc z innych niesczęśników, którzy padli ofiarą oszóstwa; powyższe wpisy pewnie napawają ich autorów poczuciem mądrości, elokwencji, moralizatorstwa oraz brakiem empatii.