08/09/2026
690 680 960

Chciała sprzedać książki do religii, straciła prawie 6500 złotych

41-latka wysławiła na sprzedaż książki do religii na jednym z portali społecznościowych, po otrzymaniu wiadomości z informacją, że zostały zakupione i kliknięciu w otrzymany link straciła blisko 6500 złotych.

Wczoraj do opolskiej jednostki Policji zgłosiła się 41-letnia kobieta z powiatu opolskiego, która padła ofiarą oszustwa podczas internetowej transakcji. Kobieta postanowiła sprzedać książki do religii i zamieściła ogłoszenie na jednym z portali społecznościowych. Wkrótce skontaktowała się z nią osoba zainteresowana ich zakupem, która zapewniła, że przesyłka zostanie odebrana przez firmę kurierską.

Zainteresowana osoba poprosiła o numer konta bankowego, aby dokonać płatności. Kobieta otrzymała wiadomość i kliknęła w przesłany link, który przekierował ją na stronę łudząco podobną do jej bankowości elektronicznej. Tam wprowadziła dane do logowania. Gdy nie mogła się zalogować, otrzymała informację, że skontaktuje się z nią konsultant bankowy, który następnie zadzwonił, aby potwierdzić numer rachunku i przeprowadzić transakcję.

Pomimo problemów z logowaniem, kobieta podała telefonicznie dwa kody blik, które zostały wykorzystane do dokonania transakcji. Po rozmowie z „konsultantem”, który szybko się rozłączył, 41-latka odkryła, że połączenie było fałszywe. Próba ponownego kontaktu z konsultantem zakończyła się rozmową z inną osobą, która poinformowała o pomyłce.

Po kontakcie z bankiem kobieta dowiedziała się, że została oszukana. Złożyła reklamację i próbowała zablokować nieautoryzowane transakcje, ale niestety oszuści zdążyli wypłacić z jej konta niemal 6500 złotych.

Ten przypadek podkreśla, jak ważne jest zachowanie ostrożności w Internecie. Niezależnie od tego, czy kupujemy, czy sprzedajemy, należy unikać klikania w linki od nieznajomych oraz podawania danych osobowych i bankowych. Oszuści wciąż szukają nowych ofiar, a ich metody stają się coraz bardziej wyrafinowane. Zachowajmy czujność, aby nie stracić swoich oszczędności.


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

13 komentarzy

  1. Handel takimi materiałami powinien być zabroniony. Manipulacja dziećmi od najmłodszych lat życia skutkuje tym, że nie każdy, nawet gdy dorośnie będzie wybierał świadomie czy w coś chce wierzyć czy też nie. Podświadomy lęk, wtłoczony w dzieciństwie pozostanie.

  2. Kara bosza za sprzedaż materiałów służących do indoktrynacji nieletnich.

  3. Ocena: 0

    Może i straciła 6500 zł ale też zyskała wieczne potempienie i zakaz wstempu do raju. Za prube sprzedaży takich rzeczy powinno być więzienie i ekskomunika ale niestety żyjemy w POwskim bezbożnym reżimie. Na szczęście szykuje się zamach stanu i obalenie tego wcielonego zła które rzondzi naszym krajem. Więcej w TV Republika o godzinie 21

  4. Kara za próbę szerzenia kłamliwej i szkodliwej propagandy.

  5. Wprowadzanie do obrotu takich materiałów oznacza wysoką szkodliwość czynu. W związku z powyższym kara jest symboliczna.

  6. wierzyła że zarobi

  7. Too na pewnoo przez too, że ksioonżki były do religi.

  8. Rozumiem książki do matematyki , chemii , fizyki . Ale do religii ? Przecież to powinno być karalne .
    Nieświadomy , młody człowiek jest poprostu ogłupiany .

  9. To że ktoś chciał kupić książki do religii powinno wzbudzić u niej podejrzenia, że to raczej nie jest człowiek uczciwy.

  10. biedna kobieta…ktoś komu nic takiego się nie przrytrafiło i zapewnia, że: NIE PRZYTRAFI może spać spokojnie drwiąc z innych niesczęśników, którzy padli ofiarą oszóstwa; powyższe wpisy pewnie napawają ich autorów poczuciem mądrości, elokwencji, moralizatorstwa oraz brakiem empatii.