07/06/2026
690 680 960

Chciał ukraść ze sklepu dwie butelki wódki, trafił na kontrterrorystę po służbie

Złodziej, który przyszedł do jednego z marketów na terenie Lublina, miał sporego pecha. Kiedy próbował ukraść dwie butelki wódki, na drodze stanął mu pracownik ochrony oraz kontrterrorysta z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, będący poza służbą.

Do zdarzenia doszło przedwczoraj około godziny 19.00 w jednym z marketów przy ulicy Mełgiewskiej w Lublinie. Pracownik ochrony namierzył na terenie sklepu złodzieja.

Jak się okazało mężczyzna wziął z półki dwie butelki wódki, po czym przeszedł przez linię kas nie płacąc za towar. Następnie zaczął uciekać. Na parkingu sklepowym wywiązała się szarpanina z ochroniarzem. 20-latek był bardzo agresywny. Na szczęście całe zajście zostało zauważone przez policjanta po służbie, który od razu ruszył do działania.

Kontrterrorysta z KWP w Lublinie pomógł pracownikowi ochrony i obezwładnił sprawcę kradzieży rozbójniczej. Po chwili na miejsce przyjechał patrol, który zatrzymał sprawcę i przewiózł go do komisariatu. Za kradzież rozbójniczą może grozić kara nawet do 10 lat więzienia.

(fot. Policja Lublin)

14 komentarzy

  1. Ludwik (nie van Bethowen - nie mylić)
    Ocena: 0

    Jednak dobrze się dzieje, że prócz kościołów, buduje się też nowe więzienia i komisariaty.

  2. Ocena: 0

    Jedno pytanie mam: czy trunki ocalały?

  3. Ocena: 0

    Za 60 złotych zmarnować całe życie. Mistrz

    • Za kradzież tak małej wartości pewnie dostałby dozór albo inne prace społeczne – ale kradzież rozbójnicza to ciężkie przestępstwo, choćby zrabował 5 groszy.
      Dekle nie kalkulują.
      Swoją drogą towar wziął też pierwszej potrzeby…

    • On miał je zmarnowane już jako dziecko.

  4. Ocena: 0

    tepic pijacka patologie

  5. Ocena: 0

    Za kradzież rozbójniczą na kwotę 50zł grozi kara 10 lat więzienia. Ile grozi za kradzież (nie?)rozbójniczą na miliardzy której dokonano na kierowcach windując cenę paliwa o 2 zł więcej niż rynkowa? Dlaczego sprawcy jeszcze nie siedzą?

  6. To już kolejny przypadek zatrzymania po służbie.Proponuję nie chodzić do pracy, wtedy będzie więcej zatrzymań.

  7. Ocena: 0

    W latach 90-tych będąc nastolatkiem zauważyliśmy z kolegą włamywacza – zamierzał skroić radio z auta sąsiada, sprawca został obezwładniony, na aucie właściwie nie było szkód, gorzej z buzią złodzieja. Przybył patrol policji, a ten zgłasza że został pobity, składa zawiadomienie itd. Policjant który doskonale znał łobuza (mówił do niego po imieniu zanim zdążył go wylegitymować), stwierdził: „widzisz fajtłapo, nie dość że dałeś się złapać, to jeszcze tak paskudnie się potknąłeś”. A do nam kazał zmykać bez legitymowania….

  8. Praca jak praca, nie dorabiacie wielkiej ideologii
    Ocena: 0

    To policjant nie jest na służbie 24h?