04/06/2026
690 680 960

Chciał ochronić działkę przed bobrami. Nie żyje mężczyzna i jego pies

Trwa śledztwo w sprawie śmierci mieszkańca gminy Izbica, którego znaleziono martwego na jednej z posesji. Najprawdopodobniej został porażony przez skonstruowane przez sąsiada urządzenie do odstraszania bobrów.

Prokuratura Rejonowa w Zamościu prowadzi śledztwo w sprawie śmierci mieszkańca miejscowości Ostrzyca w gminie Izbica. Na początku ubiegłego tygodnia na jednej z posesji znaleziono zwłoki mężczyzny. Obok niego leżał też martwy pies. O wszystkim powiadomieni zostali policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora prowadzili oględziny działki.

Jak się okazało, wstępną przyczyną śmierci 60-latka oraz należącego do niego psa było porażenie prądem. W pobliżu znajdowało się urządzenie, tzw elektryczny pastuch. Wykonane było ono domowym sposobem najprawdopodobniej przez sąsiada ofiary.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna miał je skonstruować aby odstraszyć wchodzące na jego działkę bobry. Zabiło ono jednak spacerującego wraz z psem sąsiada. Obecnie prowadzone są w tej sprawie czynności. Śledztwo toczy się w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

(fot. archiwum – zdjęcie ilustracyjne)

23 komentarze

  1. Ocena: 0

    Einstein miał rację. Głupota ludzka jest nieskończona…

  2. Ocena: 0

    To nie napięcie zabija, a natężenie.

    • Ocena: 0

      Zgadza się, widocznie szczaw i mirabelki mają też dobry wpływ na mózg.

    • Ocena: 0

      Tylko, że jedno z drugim jest nierozerwanie powiązane…
      (dla nieobytych tzw prawo Ohma)

  3. Somsiad… ;P

  4. Ocena: 0

    A bobr siedzi i się śmieje. Niech żyje przyroda!!

  5. Normalny elektrycxny pastuch ma 24 volty. Ten mial zapewne 220 volt.

  6. Ocena: 0

    Za tym wszystkim stoją Zombiebobry

  7. Sredniowiecze na wsi trwa

    • Ocena: 0

      Za średniowiecza nie mieli elektryfikacji. Za pułapkę służył pies i syn z kijem, albo siekierką.

  8. Ocena: 0

    minister „ochrony środowiska” zleci pewnie teraz odstrzał wszystkich bobrów, co by przeciwdziałać szkodzie człowieka

  9. Spoko to nawet już na własnej działce nic nie można zrobić, bo jak ktoś wejdzie i coś mu się stanie to jest problem.

  10. Takie ,,nieumyślne spowodowanie śmierci” było u nas na wsi. Ojciec z synem wrócili z pola i zobaczyli, że kot wydusił gołębie. Złapali kota, wsadzili do wiadra i chcieli go zabić prądem. Ojciec trzymał kota a syn pobiegł włożyć przewody do gniazdka. Kot uciekł a ojciec zginął.