Chcą, aby na drogach regionu nie było ofiar śmiertelnych. Powstał Lubelski Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
21:56 07-03-2023 | Autor: redakcja
We wtorek w siedzibie urzędu marszałkowskiego zaprezentowano Lubelski Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2021-2030. Podstawowym celem jego wprowadzenia jest „wizja zero”, czyli zero ofiar śmiertelnych na drogach województwa lubelskiego. Wpłynie to również znacząco na ponoszone wydatki. Tylko w 2021 roku łączny koszt wypadków i kolizji drogowych, jakie miały miejsce na terenie całego regionu, wyniósł ponad 1,8 mld zł. Stanowi to około 10,5% budżetu województwa lubelskiego.
W wydarzeniu wzięli udział: Wojewoda Lubelski Lech Sprawka, Członek Zarządu Województwa Lubelskiego Bartłomiej Bałaban, Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie nadinspektor Artur Bielecki oraz Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie Renata Bielecka. Jak podkreślano, choć liczba wypadków, w których zanotowano ofiary śmiertelne lub osoby ciężko ranne, od 10 lat spada, to jednak jeszcze wiele pozostało do zrobienia w kwestii bezpieczeństwa.
Postanowiono prowadzić działania infrastrukturalne, zmieniające zachowania uczestników ruchu, poprawiające bezpieczeństwo pojazdów oraz zwiększające efektywność ratownictwa i opieki powypadkowej. Będą się one odbywały w pięciu filarach: system zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego, bezpieczny człowiek, bezpieczna droga, bezpieczny pojazd oraz ratownictwo i opieka powypadkowa. W każdym z nich wskazano podmiot koordynujący działania oraz podmioty współpracujące.
Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie nadinspektor Artur Bielecki wskazywał, że każde działanie profilaktyczne jest bardzo cenne, ponieważ ogranicza liczbę ofiar, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Zwłaszcza, że poziom bezpieczeństwa na drogach województwa lubelskiego jest nadal niezadowalający i odbiega od założonych celów.
Wśród głównych problemów mających wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym w naszym regionie wskazano na: infrastrukturę drogową, głównie drogi jednojezdniowe dwukierunkowe, na których nakłada się ruch tranzytowy i lokalny, w tym ruch pieszych, rowerów i maszyn rolniczych. Do tego dochodzą młodzi kierowcy w wieku 18-24 lata, posiadający prawo jazdy nie dłużej niż 3 lata. Stwarzają oni większe zagrożenie dla siebie, swoich pasażerów i innych użytkowników dróg w porównaniu do pozostałych kierowców. Dalej wymieniono: pijanych kierowców jak też osoby jeżdżące brawurowo.
– Do 2030 roku chcemy, aby liczba ofiar spadła o połowę, a do 2050 roku nie było już żadnych wypadków śmiertelnych. Jest to ambitny program, ale możliwy do zrealizowania. Wiele rzeczy już się dzieje, to współdziałanie służb, lepszy system zarządzania i powiadamiania o wypadkach drogowych czy szybsze dotarcie ekip ratunkowych dzięki nowoczesnym wozom oraz śmigłowcom – podkreślał Członek Zarządu Województwa Lubelskiego Bartłomiej Bałaban.
W założeniach programu przyjęto oczekiwania, że wszyscy uczestnicy ruchu drogowego będą zachowywać się właściwie, przestrzegając powszechnie obowiązujących zasad i przepisów, jednak uznano, iż część z nich będzie popełniać błędy i podejmować decyzje ryzykowne. Zwłaszcza, że doświadczenie pokazuje, iż nawet najsprawniejszy kierowca lub najbardziej odpowiedzialny pieszy czy rowerzysta może czasami popełnić błąd. Jednak dzięki wdrażaniu skutecznych rozwiązań opartych na podejściu Bezpieczny System, konsekwencje takiego, często niezamierzonego błędu, nie powinny się kończyć ciężkimi obrażeniami lub śmiercią.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
A ile kasy wzięli za to posiedzenie i jakie to skuteczne działania? MANDATY PO 10000 TYSI
Czyli mandat ma wynosić 100 000 000 według twojej matematyki…
Komu przeszkadzały fotoradary kilka lat temu? Przy zachowaniu tendencji (którą wycofanie fotoradarów odwróciło) dzisiaj ofiar było by 2x mniej.
Nie będzie wypadków jak zabronią wychodzić z domu. Proste.
Też będą. Ale nie drogowe.
Ale wcale nie trzeba ludziom zabraniać wychodzenia z domu, by bezpieczeństwo poprawić.
Brakuje kluczowego dziania – edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Bo skoro tylko zabiegi techniczne mają wpływ na bezpieczeństwo, to po co w ogóle robić jakiekolwiek szkolenia. A co do zwrotu kosztów, znowu postawią cieci na każdym zakręcie, którzy będą pilnowali porządki i ścigali kasę?
Trzeba zakazać sprzedaży chipsów w sklepach.
Fajny program ale na wstępie wypaczony. Zakładanie, że wszyscy kierujący będą przestrzegać przepisów i norm.
Program powinien zacząć się od miast i od przebudowany infrastruktury oraz wyeliminowaniu łamania przepisów. Wtedy statystycznie zmniejszy liczba poważnych wypadków. Pierwsze miejce z brzegu to rondo pod zamkiem. Dodatkowo nie powinno się zwiększać prędkości do 70 km/h (przykład: ul. Wojtasa, al. Tysiąclecia), obok są chodniki, piesi a tuż obok nich gnają auta. Wielkie suvy i ciężkie sportowe auta klasy premium (no mam kasę to sobię cisnę a wy biedaki czekojta).
Poza zmiana infrastruktury np na uliczkach osiedlowych gdzie kierowcy naprawdę potrafią pokazać jakimi strasznymi są bucami. Potrzebna jest zmiana nawyków kierowców, ale z tymi obecnymi nic się nie zmienimi. Na nich wpływ powinny mieć wysokie kary, jeszcze surowsze niż teraz. Zależne od dochodu lub klasy i mocy prowadzonego auta.
A nawyki możemy kształtować od najmłodszego pokolenia, już od żłobków i przedszkoli. Dzieci powinny być uczone współodpowiedzialności i empatii wobec innych ale to bardzo szeroki temat, więc raczej we wspomnianej organizacji nawet nie będzie wzięty pod uwagę.
I tu nie chodzi o edukację. Tu chodzi o zmianę nawyków i mentalności ale do tego jest w pierwsze kolejności potrzebne przeszkolenie kadry nauczycielskiej. I tak ma to sens bo to jak bezpiecznie będą jeżdzić Polacy za 30 lat mają wpływ wychowacy np w przedszkolach.
Hahaaa jak zwykle „fachowa” diagnoza łużendnikuf…
Od razu czuję się bezpieczniej;)
Bezrobocie się zbliża.
Bracia i siostry już zatrudniają w swoich firmach i poprzenoszonych zakładach produkcyjnych. Więc grabarzu za 2 tysiące na mc przeżyjesz i dodatkowo buty im wyczyścisz o czym marzyli od siedemdziesięciu paru lat.
Ile osób ginie w górach? Więcej niż 0? Powinniśmy zabronić wspinaczek, żeby zmniejszyć liczbę ofiar do 0.
Ile osób zginęło podczas prac polowych? Zabrońmy rolnictwa żeby nikt tam nie ginął.