Dwie polskie sztafety 4x50 metrów stylem dowolnym oraz Krzysztof Chmielewski w rywalizacji na 400 metrów dowolnym staną w piątkowy wieczór przed szansą zdobycia pierwszych medali dla polskiej reprezentacji na mistrzostwach Europy na krótkiej pływalni, które rozpoczęły się w Lublinie. Sześcioro Polaków wywalczyło też we wtorek awanse do półfinałów.
Spotkanie 17. serii gier PKO BP Ekstraklasy zakończyło się podziałem punktów. Motor Lublin i Legia Warszawa zdobyły po jednej bramce, a rywalizacja – mimo obiecującego początku gospodarzy – nie przyniosła ostatecznego rozstrzygnięcia.
Po czternastu latach europejska czołówka w pływaniu znów będzie rywalizować o medale mistrzostw Europy na krótkiej pływalni w Polsce. We wtorek w Lublinie rozpocznie się impreza, w której udział weźmie ponad pół tysiąca zawodników z całej Europy. – Wierzę, że to, iż będziemy rywalizować w naszym kraju nas poniesie – mówi jedna z liderek polskiej reprezentacji Katarzyna Wasick. Pierwsze starty pływaków w Lublinie zaplanowano na wtorkowy poranek.
– Jesteśmy gotowi na przyjęcie wszystkich czterdziestu siedmiu reprezentacji, które zjeżdżają już do Lublina. Liczymy, że to będą świetne zawody, w których ważne role odegrają nasi reprezentanci – mówi Otylia Jędrzejczak, prezeska Polskiego Związku Pływackiego. Najważniejsza pływacka impreza w Polsce od 14 lat – mistrzostwa Europy na krótkiej pływalni – rozpocznie się we wtorek, 2 grudnia, w Lublinie.